Na rządzonym od 2019 roku przez klan Rajapaksa Cejlonie rząd uwierzył w moc Nowoczesnej Teorii Monetarnej oraz rolnictwo organiczne. Na wyspie zabroniono stosowania nawozów i środków ochrony roślin oraz na potęgę drukowano puste pieniądze, twierdząc, że dzięki pełnemu zatrudnieniu w ekologicznym rolnictwie nie nastąpią problemy z inflacją.

Okazało się, że organiczne rolnictwo zalecane przez hinduską eko-feministkę Vandanę Shivę jest wielką klapą – zbiory spadły aż o 50% a inflacja szaleje. Sri Lanka zawiesiła spłacanie długu zagranicznego i przystąpiła do racjonowania żywności.

Czemu o tym piszę?

Ano dlatego, że niepokoi mnie bardzo sekciarskie dążenie polityków Unii Europejskiej do przejścia na 100% energii odnawialnej nie licząc się zupełnie ani z sytuacją geopolityczną, ani z kosztami.

Moim zdaniem, wiele na to wskazuje, Parlament Europejski odrzuci propozycję Komisji Europejskiej w kwestii tzw. taksonomii, co będzie oznaczać w praktyce odrzucenie możliwości wpisania energetyki jądrowej w koszty transformacji energetycznej.

Mamy tu do czynienia z działaniami skrajnie nieodpowiedzialnymi, podyktowanymi w dodatku jednostronnie interesem Niemiec i uzależnionej od niemieckiego, rosyjskiego i chińskiego kapitału grupy „eko-lobbystów” w rodzaju Jürgena Trittina czy Friedberta Pflügera.

Rozpacz polega na tym, że przedstawiciele polskiej opozycji głosują w Europarlamencie wraz z tą szwabską koterią. Głos Polski może być pomijany, gdyż jest osłabiony przez te wszystkie Spurki, Ochujskie, Biedronie i Kohutów.

Radzę uważnie patrzeć na lipcowe głosowania – będziecie mieli czarno na białym podane, kto jest w Polsce piątą kolumną.

Idę o zakład, że europosłowie Opozycji zagłosują przeciw obecnej proatomowej propozycji Komisji Europejskiej. Co więcej – w niczym to nie zmieni poparcia udzielanego partiom opozycyjnym przez nasze deklaratywnie proatomowe elity naukowe czy kulturalne. Ich nienawiść do PiS przebija wszystkie inne racje.

Czytaj więcej tutaj.

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.