Każdy człowiek jest istotą społeczną, gdyż egzystuje w grupie innych ludzi w której obowiązują ogólnie przyjęte przez tą grupę zasady postępowania i normy. Chodzi tu o wzorce zachowania, zwyczaje, styl życia, sposób ubierania się, wypowiadania swojego zdania na forum publicznym etc.

Powyższą „wyliczankę” przejmujemy poniekąd bezwiednie. To implikacja otrzymanego wychowania w domu, w szkole, pracy, a także wśród znajomych. W przypadku jednak wchodzenia do jakiejś grupy i akceptowania obowiązującegoniej kodeksu postępowania stwierdzić należy, że mamy do czynienia z klasycznym konformizmem. Bez jakiegokolwiek znaczenia pozostaje fakt, czy robimy to z wyrachowania, względnie dla tzw. świętego spokoju.

Oczywistą oczywistością pozostaje fakt, że większość ludzi dąży do tego, aby być lubianym i akceptowanym. Przyjmując taką koncepcję człowiek absolutnie nie aprobuje zachowań, w wyniku których by go lekceważono, krytykowano czy też wyśmiewano. W konsekwencji zachowujemy się z reguły zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami i normami, obowiązującymi w naszym społeczeństwie.

W przypadku wystąpienia niezgodności pomiędzy tymi normami, a kodeksem przyjętym przez określoną grupę, zaczynają kreować się postawy stricte konformistyczne. Dochodzi do polaryzacji stanowisk, albowiem część ludzi im ulega aby móc uczestniczyć i funkcjonować w danych grupach, a pozostała część tę formę wyraziście kontestuje. Wygłaszają przy tym odmienne opinie, jawnie przeciwstawiają się grupie i odrzucają jej normy, wartości oraz cele. Takowa grupa definiowalna jest mianem nonkonformistów.

Nonkonformiści charakteryzują się pewnością siebie i swoich racji, posiadają silny charakter i osobowość przywódczą. Konformizm jako określona forma realizowanych zachowań jest z reguły jednoznacznie w sposób pejoratywny odbierany.

Brak własnego zdania, niezdecydowanie, bezkrytyczne przyjmowanie opinii innych ludzi powoduje, że otoczenie zasadnie nas lekceważy, nie szanuje i nie otacza oczekiwaną sympatią.

Element konformizmu w postaci tzw. podlizywania się skutkuje biernością odtwórczego działania w pracy, zabijając twórcze myślenie, modernizację, jednocześnie hamując postęp. W przypadku zaistnienia chęci przypodobania się innym, prowadzi tego typu postępowanie do ośmieszania się, życia w fałszu i zakłamaniu, absolutnie nietrafnym ogarnianiu rzeczywistości, a w konsekwencji utracie dobrych relacji z innymi ludźmi.

Wielce użytecznym urządzeniem niezbędnym jako wyposażenie mieszkania konformisty jest najzwyklejsze umiejscowione w przedpokoju, czy łazience lustro. Każde zwierciadło w sposób bezbłędny potrafi wskazać, czy przed nim stoi, łgarz, obłudnik, faryzeusz, czy też pośledniejszej rangi konformista, albo nie zachodzi takowy przypadek. Życzyć należy, aby P.T. Czytelnikom, aby ich własne lustro nie podniosło na nich głosu ostro ich strofując za zajmowaną codziennie naganną postawę, a w tym konformistyczną.

W związku z podjętą dnia 9 marca 2023r przez Sejm RP uchwałą w sprawie ochrony dobrego imienia św. Jana Pawła II z daleko idącym uznaniem należy odnotować zachowanie poseł reprezentującą PO Joanny Fabisiak, która jako jedyna!!! osoba z tego spodlonego gremium Sodomii i Gomorii zagłosowała za przyjęciem tej uchwały.

BRAVO, BRAVO, BRAVISSIMO!!!

To klasyczne exemplum nonkonformistycznej postawy, jakże niestety unikatowe.

Maski jednak opadły i dlatego też słowa bezbrzeżnej wzgardy przynależne są czeredzie złajdaczonych, skundlonych, POlszewickich huncwotów w liczbie 114, którzy niczym struś schowali głowę w piasek nie uczestnicząc w głosowaniu poprzez krótkotrwałe wyjęcie kart do głosowania.

HAŃBA!!!

Zapewne część dotychczasowych akolitów i sympatyków PEDOFILII OBYWATELSKIEJ z pewnym niedowierzaniem złapała się za głowę i być może zreflektowała w kontekście wagi swoich własnych głosów elektorskich. Takowy dokonany przez PEŁO samobójczy strzał w stopę zaskutkować może w najbliższych wyborach parlamentarnych nie takowymi rezultatami jakowych ona w swej ułudzie, zwidach i marzeniach oczekuje. No, aleć to ich broszka i ich zmartwienie…

Onegdaj w maju 2011 r. dezerter z LSD Bartuś Arłukowicz dostał od Tuska finansowane z pieniędzy podatników specjalnie dla niego wyrychtowane korytko pn. pełnomocnik rządu do spraw osób wykluczonych i sekretarz stanu w Kancelarii Premiera. Następczo został Ministrem Zdrowia spełniając wzorcowo uwarunkowania konformistyczne. Jego tropem udała się także czereda różnych hultajów i obszczymurów pod przewodem byłego V-ce Prezesa!! (tak, tak) PiS Pawełka Zalewskiego w pełni utożsamiając się nie tylko z utratą jakiegokolwiek honoru, ale z dalece idącym aż do zhańbienia konformizmem. Swoistą wisienką na torcie stał się ostatnio spodlony do imentu Stefek BURCZYMUCHA od Niesiołów; odnotować bowiem należy jego swoiste łajdackie polityczne redivivus, czyli rezurekcyjne absolutne zeszmacenie się tego osobnika. Tenże klasyczny katol po zdemolowanych „kanapowych” seksualnych ekscesach zapragnął jak widać powrócić na polityczne łono potwierdzając trafność powiedzonka natura zawszeć ciągnie wilka do lasu…

Ta po prostu do cna zdemoralizowana kreatura dołączyła do nofoczesnego gangsterskiego gremium lefactwa i neoliberalizmu usiłując w oczach Polaków zohydzić osobę św. Jana Pawła II. Autodestrukcja osobowościowa w najdoskonalszym klasycznym wydaniu. Kto następny???

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

14.03 2023

ryc. Gustav Klimt Pocałunek – pixabay