Gdyby nie te wścibskie nosy drążących temat dziennikarzy – wszystko byłoby cacy cacy….
Dla Szymona Holowni koalicja z PSL-em jest ważną sprawą – „żyć albo przestać istnieć ”. Gdy Janusz Kowalski Sekretarz stanu w MRiRW powiedział w Sejmie, że może przedstawić listę firm, które zarabiały na transportowaniu do Polski technicznego zboża z Ukrainy szef Polski 2050 nie wiedział o co chodzi… Twierdzi, że jest mu trudno „wniknąć w umysł” Janusza Kowalskiego. Holowni jest wogóle trudno wnikać w każdy umysł.
Malym paluszkiem pogroził sekretarzowi stanu Ministerstwa Rolnictwa, szepcząc: „chętnie wytoczyłbym proces politykowi Solidarnej Polski, jednak będzie to zbyt czasochłonne”. Polityk próbuje przekonać, że nie ma żadnej koalicji z PSL, nie ma żadnej listy, wogóle nie ma nic.
I chociaż spółki powiązane z holdingiem BZK, z którym są związani byli politycy PSL znalazły się na liście, która już przed Świętami Zmartwychwstania Pańskiego trafiła w ręce dziennikarzy – tropicieli – jest to wg. szefa Polski 2050 „sojusz taktyczny między jago partią a PSL”; to takie małżeństwo na potrzebę chwili, bo : „My naprawdę jesteśmy różni w bardzo wielu momentach, oni są mocno na prawo od nas, my jesteśmy na lewo od nich”.
Uważny Czytelnik, który w przeciwieństwie do Szymona Holowni jest w stanie „wniknąć w każdy umysł” – wie jak to jest z tym raz na prawo, raz na lewo, do przodu, do tylu – wpadka!
Fot. Facebook / Władysław Kosiniak-Kamysz
Zostaw komentarz