Nie ulega dla mnie wątpliwości, że dławienie przemysłu i selektywne podtrzymywanie jego konkurencyjności za pomocą politycznie dysponowanych funduszy europejskich to droga do kompletnego rozpadu Unii Europejskiej.

Praktyka będzie taka, jak zawsze, że lwią część pomocy publicznej zgarną Niemcy i Francuzi a reszta będzie musiała się zadowolić ochłapami, lub w ogóle będzie od funduszy odcięta za sprawą dętych argumentów „praworządnościowych”. Jednym słowem, europejska polityka klimatyczna, to sprytny sposób na to, aby możliwości rozwojowe peryferiów Europy były całkowicie zależne od politycznej dyspozycji reńskiego centrum.

Unia Europejska staje się potworem-Lewiatanem, który upodabnia się do ZSRR w każdym calu.

Polska musi przygotowywać się do opuszczenia UE po roku 2035.

Czytaj więcej.