Tusk i Platforma wracają do swoich zgranych haseł o tym, jacy to są uśmiechnięci. Ale czy Polakom było do śmiechu, kiedy oni rządzili?

Czy Polakom było do śmiechu, kiedy rządzący podnosili wiek emerytalny, kiedy nie było pracy, kiedy rodzice wyjeżdżali za pracą, zostawiając dzieci z dziadkami?

Czy polskim emerytom było do śmiechu, kiedy Tusk dawał im wybór: albo płacisz rachunki, albo wykupujesz receptę w aptece, bo tak niskie były emerytury.

Czy polskim rolnikom było do śmiechu? Czy do śmiechu było górnikom, kiedy okazało się, że PO będzie likwidować górnictwo?

Czy Polakom było do śmiechu, kiedy nie było pieniędzy na lokalne inwestycje, kiedy rozwijać się miały tylko duże miasta?

Czy Polakom było do śmiechu, kiedy Tusk, jako przewodniczący RE robił wszystko to, czego życzył sobie Berlin i Bruksela, wbrew polskim interesom i bezpieczeństwu Polski?

Przypomnijmy sobie, jak wyglądała „uśmiechnięta Polska” Tuska. I co naprawdę kryło się za fasadą tych sztucznych uśmiechów.

Fot. Beata Szydło / Facebook

Autor: Beata Szydło
Polska polityk, etnograf i samorządowiec, w latach 2015–2017 prezes Rady Ministrów, obecnie europoseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS.