Gdy Jezus oddał życie Ojcu, Jego bliscy starannie i z najwyższym szacunkiem zdjęli ciało Pana z krzyża. Zgodę na Jego zabranie otrzymał od Piłata Józef z Arymatei – dostojnik żydowski, członek Sanhedrynu, człowiek zamożny i wpływowy – drugi obok Nikodema uczeń Chrystusa – chrześcijanin – wywodzący się z tego dostojnego żydowskiego grona.
Józef i Nikodem wspólnie zawinęli ciało swojego Mistrza w płótno (które sam Józef uprzednio nabył i o którym jeszcze nikt nie sądził, jaką i ono samo rolę będzie miało odegrać). I złożyli je w grobowcu – również ofiarowanym na ten cel przez Arymatejczyka.
Scena zdjęcia ciała Chrystusa z krzyża również stanowiła często wykorzystywany przez artystów motyw. Widzieliśmy ją na „Opłakiwaniu” z Chomranic. Widzimy i na innym pięknym XV-wiecznym obrazie, pochodzącym z Czarnego Potoku koło Łącka.
Dzieło to powstało zapewne dla drugiego wzniesionego w tej miejscowości kościoła, konsekrowanego w 1449 r. i stanowiło centralny element tryptyku ołtarzowego. Jego autor pozostaje oczywiście… nieznany.
Obraz nawiązuje treścią do wielkiego dzieła chomranickiego, choć różni się od niego dość mocno sposobem, a jaki został namalowany. W przeciwieństwie do „Opłakiwania” z Chomranic, na czarnopotockim obrazie dają się zauważyć wyraźne emocje u postaci występujących w scenie oraz skupienie na samym zdjętym z krzyża Chrystusie. „Cieplejsza” jest również zastosowana paleta barw. Bezpośrednim naśladownictwem Opłakiwana z Chomranic jest natomiast charakterystyczne trawiaste podłoże.
Co ciekawe, historycy sztuki zwracają uwagę na zagadkowe „zbieżności zachodzące w kompozycji i wielu szczegółach pomiędzy obrazem z Czarnego Potoku a rysunkiem Hansa z Tübingen o tym samym temacie z lat 1420-1425” [T. Bukowski, P. Pasek, Galeria sztuki w zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, Tarnów 2019].
Obraz znajduje się obecnie w tarnowskim Muzeum Diecezjalnym.
Zostaw komentarz