Jeśli ktoś wciąż wątpi, że Polska ma wadliwy ustrój w zakresie konstrukcji władzy wykonawczej, temu polecam uważne wysłuchanie dzisiejszego orędzia PAD oraz riposty PDT – skądinąd nie mającej dotąd precedensu, bo nad orędziami głowy państwa dotąd nie debatowano. Ale też nigdy w dziejach III RP nie ignorowano prezydenta tak ostentacyjnie, jak czyni to obecny rząd.

Być może w sierpniu przyszłego roku, jeśli nasz wiecznie nieszczęśliwy naród utrzyma swoje obecne preferencje, egzekutywa odzyska relatywną spójność. Na to wskazuje najnowszy sondaż Rzepy, który – co było łatwe do przewidzenia – prognozuje piąte już spotkanie w II turze kandydata PO z kandydatem PiS. Jeśli jednak spojrzymy na poparcie dla pozostałych kandydatów, to widać, że potencjalna rezerwa głosów dla Trzaskowskiego do wykorzystania w II turze jest wyraźnie większa niż dla kolejnego faworyta PJK – ktokolwiek nim ostatecznie zostanie.

Oczywiście nie znaczy to, że wynik majowych wyborów prezydenckich jest przesądzony. Przesądzone jest natomiast – i to co najmniej do czasu odejścia starszych panów na emeryturę – dalsze trwanie kulawego ustroju III RP. Niczego tu nie zmienił ostatni powrót PJK do tematu zmiany konstytucji, bo jego fantazje ustrojowe (tajemnicza Rada Stanu itd.) są jeszcze mniej realne niż projekt nowego traktatu europejskiego, którego sporządzenie zarządził przed laty.

Jednak nawet gdyby PJK był zdolny do poważnej rozmowy o zmianie konstytucji, to czas na to minął 15 października ubiegłego roku. Teraz – teoretycznie – mógłby jakiś ruch w tym kierunku wykonać PDT, ale po co miałby to robić, skoro metodą faktów dokonanych udowodnił w tym roku swoją tezę z 2010 r., że prezydent jest w Polsce głównie „strażnikiem żyrandola”?

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.