Wybory proporcjonalne polegają na tym, że skład Sejmu powinni być w odpowiednich proporcjach lustrzanym odbiciem społeczeństwa. Oczywiście jest to zakłócone przez próg wyborczy i metodę d’Hondta, ale mówimy tu o idei, a nie rzeczywistości.
To oznacza, że poseł Berkowicz reprezentuje poglądy jakiejś części polskiego społeczeństwa. Z czego wynika, że przeciwskuteczne jest karcenie go za poglądy wyrażone w Sejmie. Od tego one nie znikną.
Właśnie dlatego nie można ograniczać prawa posłów do wyrażania swoich poglądów na terenie Sejmu. Od tego właśnie jest Sejm. A w związku z tym, że nie wszystkim to się może podobać – posłom przysługuje immunitet.
Ma on umożliwić bezpieczne wyrażanie wszelkich poglądów, a nie jazdę samochodem po pijaku.
Demokracja współczesna kształtowała się w walce parlamentu z monarchią. Logiczne było, że parlamentarzyści chronili się przed represjami ze strony urzędników królewskich poprzez immunitet. Można go było im odebrać wyłącznie za zgodą większości parlamentarnej. Ale większość była wtedy w opozycji do króla.
Teraz jest inaczej. Większość parlamentarna jest powiązana z władzą wykonawczą. W tej sytuacji większość nie powinna decydować o karaniu posłów opozycji, gdyż jest to zaprzeczeniem idei demokracji i prowadzi do dyktatury w sensie klasycznym.
Jeżeli konieczny jest jakiś mechanizm karania posłów – choć uważam, że w przypadku wystąpień sejmowych to jest niedopuszczalne – to prawo do rozstrzygania w tej sprawie powinno przysługiwać wyłącznie posłom opozycji. Coś w rodzaju sesji mniejszej z kompetencjami decyzyjnymi w tym zakresie.
Oczywiście nie wierzę w takie rozwiązanie. Nie u nas. My demokrację z entuzjazmem demolujemy. A niech się nawalają. Przedstawiam swoje uwagi wyłącznie ideowo.
Ale również dlatego, że bawi mnie myśl o głosowaniu nad ukaraniem posła Berkowicza w gronie wyłącznie posłów opozycji. Myślę, że wyszedłby z tego niezły spektakl. Spadłoby wiele masek.
Zresztą zdzieranie masek do gołej twarzy już się zaczęło od covidu. Później były wojny na Ukrainie i w Iranie. Teraz wystarczy, abyśmy o tym nie zapomnieli.
Zostaw komentarz