Dwugodzinny prezydent Polski Rafał Trzaskowski podczas sesji Rady Miasta stwierdził, że według dotychczasowych ustaleń nie było formalnego pokoju VIP na SOR w Szpitalu Południowym. Przyznał również, że do urzędu wpłynęło pismo dr. Emila Jędrzejewskiego, jednak tłumaczył, że nie zostało ono potraktowane jako formalne zgłoszenie z powodów proceduralnych.
Dla mnie jest to klasyczny przykład politycznego rozmywania odpowiedzialności. Najpierw słyszymy, że nie było sygnałów. Gdy okazuje się, że sygnały były, zaczyna się dyskusja o ich formie. Sedno sprawy schodzi na dalszy plan, a uwagę opinii publicznej kieruje się na proceduralne szczegóły. To mechanizm znany w polityce od lat: zamiast zmierzyć się z niewygodnymi faktami, próbuje się je relatywizować, podważać lub przenosić debatę na poboczne tory. Stosują mechanizm znany w półświatku: jak złapią ciebie za rękę na kradzieży, mów, że nie twoja ręka.
Zostaw komentarz