Kochani, to post mojej mamy. Kobieta, która nigdy się nie skarżyła, musiała to napisać.
Przetłumaczyłam post na język polski. To jest krzyk jej duszy. Nie widzieliśmy się 12 lat.
Proszę nie pytać, dlaczego jej nie zabiorę. Mama jest od 8 lat uwięziona w swoim mieszkaniu, ponieważ ma problemy z chodzeniem. Nie wychodzi z domu. Ma 84 lata. Nie ma paszportu.
Próbowaliśmy wszystkiego, nie ma szans! Kochajcie i ceńcie swoje matki. W życiu wszystko może się zdarzyć tak jak w moim przypadku.
🙏🙏ДОБРОЕ УТРО,ЕСЛИ ЕГО ТАК МОЖНО НАЗВАТЬ.
Я ОБРАЩАЮСЬ К ДРУЗЬЯМ ОДНОГРУППНИКАМ И НЕ ТОЛЬКО.
С ГРУПП Я НЕ ВЫХОДИЛА,НО СТАВИТЬ КОММЕНТАРИИ НЕ МОГУ,ПО ОДНОЙ ПРИЧИНЕ,НАС ОТКЛЮЧАЮТ ОТ VPN, ТО О ЧЕМ ПОСТОЯННО ГОВОРЯТ В СЕТЯХ.
ЭТО. БЫЛО НЕ ЗАПУГИВАНИЕ,ЭТО ФАКТ.
ЛИШАЮТ ВСЕГО.
Я ИЗ ДОНЕЦКА,МОИ ДЕТИ,ДРУЗЬЯ И ЗНАКОМЫЕ РАЗБРОСАНЫ ПО ВСЕМУ МИРУ- ДЕТИ ЖИВУТ И В УКРАИНЕ И В ЕВРОПЕ И В ИЗРАИЛЕ,ТАК ПО КАКОМУ ПРАВУ МЕНЯ ЛИШАЮТ ОБЩЕНИЯ С НИМИ.
ПРАКТИЧЕСКИ НЕТ НИКАКОЙ СВЯЗИ.
Я УЖЕ НЕ МОЛОДАЯ ЖЕНЩИНА НЕ МОГУ СВЯЗАТЬСЯ НИСКЕМ,ПОНЯТНО ПРИЧИНА ОДНА VPN ,КОТОРОЕ БЛОКИРУЮТ.
МЫ ЖИВЕМ В ЦИВИЛИЗОВАННОМ МИРЕ,ТАК ПОЗВОЛЬТЕ НАМ ЖИТЬ КАК НОРМАЛЬНЫЕ ЛЮДИ.
Я УВАЖАЮ ЗАКОНЫ,Я ПОНИМАЮ В КАКОЕ НЕПРОСТОЕ ВРЕМЯ МЫ ЖИВЕМ.
ЭТО НЕ НАМИ,ПРОСТЫМИ ЛЮДЬМИ ВСЕ ЗАТЕЯНО,НО ПОЗВОЛЬТЕ НАМ ЖИТЬ ТАК КАК МЫ ХОТИМ,А НЕ ТАК КАК ЭТО ХОЧЕТСЯ КОМУ ТО.
ЭТО КРИК ДУШИ,Я ДУМАЮ ЧТО МЕНЯ ПОЙМУТ🙏🙏🙏
Tłumaczenie:
Dzień dobry, jeśli można to tak nazwać.
Zwracam się do przyjaciół, współgrupowiczów i nie tylko.
Nie wychodziłam z grupy, ale nie mogę zostawiać komentarzy, z jednego powodu – wyłączają nas z VPN, o czym ciągle mówi się w sieciach. To nie było zastraszanie, to fakt. Pozbawiają nas wszystkiego.
Jestem z Doniecka, moje dzieci, przyjaciele i znajomi są rozsiani po całym świecie- dzieci żyją zarówno w Ukrainie, jak i w Europie, i w Izraelu, więc na jakiej podstawie pozbawiają mnie kontaktu z nimi?
Praktycznie nie ma żadnej komunikacji. Już nie jestem młodą kobietą i nie mogę się z nikim skontaktować, co jest zrozumiałe, bo powód jest jeden – VPN, który blokują.
Żyjemy w cywilizowanym świecie, więc pozwólcie nam żyć jak normalni ludzie. Szanuję prawo, rozumiem, w jak trudnym czasie żyjemy.
To nie my, zwykli ludzie, zaczęliśmy tę sytuację, ale pozwólcie nam żyć tak, jak chcemy, a nie tak, jak chce ktoś inny.
To krzyk duszy, mam nadzieję, że mnie zrozumiecie.
Autorka tego tłumaczenia Raisa Misztela informuje, że jest to wpis jej Mamy. Lidia Fursenko, ma 84 lata.
Przez osiem długich lat z niezwykłym oddaniem opiekowała się ciężko chorym mężem, moim ojczymem. Gdy odszedł, wierzyłam, że wreszcie przyjedzie do mnie i zaczniemy nadrabiać stracony czas. Los napisał jednak inny scenariusz.
W 2014 roku wybuchła wojna. Niedługo później Mama straciła sprawność – nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Od ośmiu lat nie opuściła swojego mieszkania. Jej świat ograniczają cztery ściany.
A jednak wojna i choroba nie odebrały jej tego, co najcenniejsze. Nadal kocha muzykę, pisze wiersze i zachowała niezwykle bystry umysł. Jest kobietą mądrą, wrażliwą i pełną godności. Każdy dzień to dla niej cicha walka z bólem, samotnością i tęsknotą za bliskimi.
Dla mnie jest symbolem siły. Bohaterką, która nie nosi munduru ani medali, ale każdego dnia udowadnia, że odwaga to także cierpliwość, miłość i niezłomność wobec przeciwności losu.
Jestem z niej dumna. I marzę tylko o tym, by jeszcze móc ją mocno przytulić – podkreśla Raisa Misztela.
Zostaw komentarz