No i zaszczuli panią profesor-minister od krajowego wizerunku, podała się bidulka do dymisji. Zaszczuli ludzie podli i bez wyobraźni, bez śmiałości, bez wizji, bez edżajlowego podejścia do życia. Jakbyście nie byli tacy zaściankowi to naprawdę zdumiewające rzeczy mogłyby powstać. Oczami wyobraźni zobaczyłem spot promujący naszą developującą się Ojczyznę.

W pierwszym ujęciu scena z trudnej przeszłości, uosabiana przez panią rozbierającą się na kamerkach, za której występy zapłaciło onegdaj Ministerstwo Kultury. Kusząca promocja pamięci Powstania, he he. Na początku dostajemy więc tradycję pozbawioną zbędnej pruderii.

W drugim teraźniejszość i przyszłość – nowoczesny Szpital Południowy ze skromnym, choć już milionerem, człowiekiem-orkiestrą; lekarzem, radnym, duszą towarzystwa. Czy może być lepsze świadectwo jak wielką karierę mogą robić w Polsce młodzi ludzie, zwłaszcza jeśli są w KO?

W trzecim obrazku wreszcie dałbym element i dramatyczny i heroiczny, ale całkowicie współczesny. Dwie kotliny, kłodzka i jeleniogórska, a w nich dwie obrotne powodzianki. Siła żywiołu porywającego ludziom domy contra nieszablonowe plaftormianki, sudeckie góralki XXI wieku. Swojskie a zaskakujące.

20 sekund w każdym ujęciu, łącznie minuta, nostalgiczno-dynamiczna muzyka i jedziemy! Na końcu promienny, szczery uśmiech pani profesor-minister mówiącej z błyskiem w oku „Be like Poland!”

Spot byłby, dla zwiększenia wrażenia nowoczesności, wygenerowany od początku do końca przez sztuczną inteligencję. W darmowej wersji jakiegoś programu oczywiście, żeby położyć nacisk na inclusive culture.

A teraz, Panie Premierze, poproszę 200 tysięcy za scenariusz i wizualizację, bo widzę, że tego typu stawki chodzą u was jako minimalne za byle gówno.

Autor: Robert Winnicki
Polski polityk, w latach 2009–2013 prezes Młodzieży Wszechpolskiej, jeden z twórców oraz pierwszy prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm RP VIII i IX kadencji.