Od października 2015 r., kiedy to przegrała wybory była ekipa rządząca PO-PSL zalewa nas fala pogardy, pomówień, niepokojów społecznych, wzajemnych oskarżeń, chaosu w wielu obszarach życia. Ziarno niezgody zostało rzucone – o zgrozo, na grunt, który powinien rodzić równość, sprawiedliwość wobec wszystkich obywateli kraju nad Wisłą zwanego POLSKĄ. Tajfun krążący wokół Trybunału Konstytucyjnego przyćmił koncentrację na poważnych problemach ludzi, którzy chcą żyć na swojej ziemi godnie, w spokoju, poszanowaniu.Politycy z obecnej opozycji nie rozstają się z tekstem Konstytucji wymachując jej egzemplarzami w każdym miejscu, w którym się pojawią.

Dowodzi to, że treść w niej zapisana musi być doskonale znana. BRAWO WY!
Waszym znakiem rozpoznawczym jest krzyk DEMOKRACJA!
Pytanie, które nurtuje część społeczeństwa; czy Wy znacie definicję tego słowa, czy to tylko refren w Waszym wykonaniu do abstrakcyjnej, ludowej piosenki?
Przypomnę: Pojęcie demokracji pochodzi z V w.p.n.e. Starogreckie słowo δημοκρατία (demokratia) oznacza „rządy ludu”. Na pojęcie to złożyły się słowa δῆμος (demos), oznaczające „lud” rozumiany, jako ogół pełnoprawnych obywateli oraz κρατέω (krateo), czyli „rządzę”.
Ze znaczącego pojęcia, które tylko w całości czytane obrazuje sens określenia, obraliście jeden fragment κρατέω (krateo), czyli „rządzę”.
Zapomnieliście, że musi to być spójne ze słowem δῆμος (demos), oznaczające „lud”.

Lud został dzięki Wam podzielony. Lepsi, gorsi i Ci, których problemów nie warto tykać. W tym ostatnim szeregu niezmiennie od lat stoją niepełnosprawni, ich Rodzice, chorzy, biedni bez grama swojej winy.
Środowisko dzięki zakłamaniu, obietnicom bez pokrycia dedykowanym szczodrze w minionych dwóch kadencjach partii rządzących samo w sobie rozdziera się w strzępy. Ścierają się w dyskusjach o należne im prawa, które interpretują w różny sposób.
Wasz sukces Panie i Panowie z PO-PSL, bez gratulacji rzecz jasna. Skłóconymi ludźmi jeszcze łatwiej sterować. Z czasem uznać, że są tak słabi, odpuszczą.
TO JEST WASZ WSTYD, który powinien spędzać sen z oczu. Skopać słabszego potrafi tylko drań.

Tym razem ja powołuję się na zapisy w Konstytucji, o których przestrzeganie zawalczyliście jak hieny. Wyszliście z tematem poza Polskę szukając wsparcia, pomocy o rozwiązanie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Koledzy partyjni z krajów Unii szybko podchwycili temat. Krytyka wobec Ojczyzny pada z różnych stron świata. Zamiast bronić dobrego imienia, grzejecie atmosferę do maksimum.
Nasi dziadkowie, pradziadkowie w grobach się przewracają widząc, w jak ohydny sposób szasta się nazwą Ojczyzny. Oni w obronie dobrego imienia Polski oddawali życie. Obecnie ludzie stali się narzędziem do rozgrywek politycznych zmierzających do odzyskania utraconej władzy.
Polak w konflikcie z Polakiem. Świat opluwa dobre imię kraju, a Wy opozycjo brawa im bijecie.

Zapis w Konstytucji o podziale władzy, wokół którego spór się toczy jest tylko jednym z wielu zapisów w niej zawartych. W tym akcie prawnym spisane są czytelnie PRAWA KAŻDEGO OBYWATELA OD POCZĘCIA, AŻ DO ŚMIERCI.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2.04.1997 r.
Art. 32, Art. 67., Art. 68, to zapisy, które regulują zabezpieczenia społeczne, obowiązki spoczywające na władzy publicznej wobec wszystkich obywateli.
Proste pytanie do Europosłów, którzy podnieśli rękę, aby Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie sytuacji w Polsce, bo demokracja jest zagrożona – ile razy i kto z Was poddawał dyskusji sytuację osób niepełnosprawnych?
Czy możni w Europie wiedzą o wysokościach zasiłków płaconych na rzecz chorych, ich Rodziców za ciężką 24 godzinną opiekę nad nimi? Czy znają ceny leków, opatrunków, wszystkich akcesoriów potrzebnych chorym? Czy wiedzą, ile godzin rehabilitacji potrzebuje dana osoba ze swoim zaburzeniem i ile wynosi kwota za 1 godzinę płatną, bo z NFZ otrzymuje tyle, że może z niemocy umrzeć?
Czy wiedzą, że tysiące chorych otrzymuje refundację za dwa pampersy na jeden dzień?
Czy mają świadomość o naruszaniu godności tej grupy społecznej bezustannie, od lat?

Nie, nikt z Was Panie i Panowie z PO, PSL, Lewicy nie opisywał sytuacji podważającej poniewierkę setek tysięcy ludzi. Zabieracie głos w sprawie imigrantów, którym Unia chce zapewnić życie na odpowiednim poziomie, bo to są ludzie bezbronni, szukają lepszego jutra.Fakt, każdy człowiek ma prawo do godności.
Jacy z Was wobec tego gospodarze, którzy nie zabiegacie o godne życie swoich domowników, w swoim domu, którym jest nasza POLSKA?
Pan Schetyna ze swoimi kolegami szuka obecnie sojuszników do spotęgowania demonstracji w ilościach i częstotliwościach coraz większych. Do zmasowania niepokojów społecznych wzywa były Prezydent Lech Wałęsa.
Hasłem przewodnim jest oczywiście oburzenie wobec łamania prawa, zapisów w Konstytucji .Kto ze zbuntowanych zabiegał o poprawę, jakości życia w grupie najsłabszej?
Były Premier Donald Tusk podjął decyzję o podwyższeniu kwoty na rzecz Rodziców, którzy sprawują opiekę nad chorymi. Uczynił to tylko, dlatego, że zdesperowani Rodzice okupowali Sejm. Świat przez kilka dni kierował swoją uwagę na sytuację. Reakcja musiała nastać pod publikę. W terminie kilku dni wdrożono proces naprawczy w ułamku żądań ze strony protestujących. Można?- można!
Grupa osób pojechała właśnie do Europarlamentu, by prosić o pomocną dłoń dla swoich bliskich. Zdesperowani czynią wiele, nie wywieszą białych flag. Jakoś nie wzbudziło to zainteresowania innych państw, tym bardziej Europosłów z obecnej opozycji. Nikt nie szkalował dobrego imienia kraju, gdzie chory zbyt często żyje w bólu, bo na leki brakuje. Nikt nie przysyłał audytu z Unii, aby na własne oczy zobaczyli warunki, w których funkcjonują ludzie chorzy.Media publiczne całkowicie pominęły temat, bo sensacji nie było. Kilka Stacji emitowało krótkie wzmianki o wizycie.

Proste równanie Szanowni Państwo; co dotyczy członu krateo jest ważne,demos, nie ma znaczenia.
O Nich zawalczcie! Nie chowajcie tego wstydu, że odrzucacie ludzi w potrzebie traktując ich niczym intruzów.
Pomoc finansowa z Waszej strony, opieka socjalna już dawno sięgnęła dna. Milczycie w tym temacie walcząc kosztem dobrego imienia Polski o swoje stołki, zaplecze polityczne. Człowiek słaby dzięki Wam zdany jest na wegetację.
Obecna władza obiecała zmiany na lepsze. Oni czekają nie na puste słowa, a rzeczywiste działanie. Rozmowy prowadzone są zdecydowanie w przyjemniejszym tonie od poprzedników, którzy drzwi przed nimi trzaskali. Wszak rozmowami niczego się nie załatwi.
5 maja 2016 roku grupa Rodziców ponownie pojedzie do Warszawy, aby przypomnieć się, że nadal czekają na zmiany. Wierzę, że na słowach pocieszenia się nie zakończy. Wiele postulatów musi zostać wdrożonych teraz, zaraz. Cierpliwością nie zabezpieczą swoich podopiecznych w nic, co każdy człowiek mieć powinien.

Dziękujemy Babciu Gosiu za dokładne i rzeczowe ujęcie tematu.
W czym ta nowa władza lepsza od starej w działaniu na rzecz niepełnosprawnych? Gdyby faktycznie była lepsza to już byłby ustanowiony i upubliczniony harmonogram prac nad projektami ustaw w tym zakresie. Chwalą się, wręcz onanizują programem 500+, wystarczy wejść na facebookową stronę ministerstwa i stronę minister Rafalskiej. Ani jednego słowa na temat działań w tym temacie mimo licznych zapytań i protestów ze strony niepełnosprawnych i ich rodzin.
Gdyby rząd PiS działał tak jak Pani pisze to manifestacja w dniu 5 maja nie była by potrzebna.
Mieszanie polityki z pomocą ON nie wychodzi niepełnosprawnym na dobre. wszak to PiS pomógł wejść matkom niepełnosprawnych dzieci do Sejmu aby przywalić Tuskowi a po wygranych wyborach szybko odłożył sprawy ON na półkę. Dlaczego??? Bo nie działał z chęci pomocy ON a z pobudek czysto politycznych.
WY Rodzice dzieci już dość „DOBREGO” innym niepełnosprawnym zrobiliście. Życzę wam abyście po dojściu waszych dzieci do pełnoletności (no niestety to są też dorośli ludzie i nie ważne że od urodzenia niepełnosprawni!) mieli po te 520 zł.
W odpowiedzi na Pani artykuł jak zwykle słuszny, mądry i wyważony.Ośmielam się zauważyć. Jestem opiekunem dorosłej ON mam 63 lata doświadczyłam i przeżyłam już niejedno. Przeróżne rządy i opcje jakie rządziły nie zrobiły nic a jeśli to niewiele aby polepszyć los ON.W głębokim poważaniu mieli nas i SLD, rząd pana Tuska i niestety pani premier Szydło. Kampania się dawno skończyła, obietnice przyszłych premier i prezydenta dawno poszły w kąt a szara rzeczywistość została. To z portali poświęconych ON na których Pani też jest dowiedziałam się, jak żaliły się matki na panią Szydło, przychodząc po pomoc, gdy ta była jeszcze włodarzem Brzeszcz .Niewiele więc można oczekiwać teraz.Ja rozumiem akcję 500+ i to, że w końcu chociaż rząd zauważył dzieci, których większość w przyszłości będzie pracować na dorobek ojczyzny.Nasze niestety nie maja na to większych szans a przy tym nikt im dziś ich nie daje. Najbardziej jednak denerwuje fakt tej wstrętnej obłudy i perfidii gdy rządzący wymachując konstytucją wrzeszczą o GODNYM ŻYCIU OD POCZĘCIA DO KOŃCA. Perfidia tym większa, że na siłę chce się narzucić nam paragrafy i normy postępowania zgodne tylko z własnym interesem i polityką nie dając nic w zamian. Bo jeśli w kraju są godne warunki egzystencji, leczenie, rehabilitacji a potem „dogorywania” w ośrodkach jak na zachodzie, państwo ma prawo wymagać i oczekiwać .. …my wam dajemy pomoc i wsparcie a wy macie rodzić, rodzić i wychowywać. Tymczasem pan Plura krzyczy, że ON to lenie i złodzieje a pan Jaki poucza jakie to szczęście mieć dziecko z zespołem Downa. Jak my byśmy dysponowali ministerialną pensją na leczenie i rehabilitacje pewnie też nie bylibyśmy tak sfrustrowani. Mierżą mnie już te nakazy połajanki i pouczenia.. Doprowadziły tylko do dalszego poróżnienia społeczeństwa. Nie mówiąc już o nagonce na niepełnosprawnych, którzy ośmielają się domagać poprawy losu. Jak pewnie i butnie czują się wszyscy rządzący, skoro nie liczą się wcale z blisko 4- milionową grupą społeczeństwa. Górnicy, stoczniowcy, pełnosprawne rodziny. Rozumiem, ze to ważni obywatele i przyszłość narodu. Nie rozumiem tylko jak można z modlitwą na ustach, z gatkami o godności i dobrej zmianie tak ignorować rzeszę pokrzywdzonych przez los ludzi. Myślących podobnie jak Pani jest jednak sporo w tym dziwnym kraju, ale środowisko jest skłócone, bezsilne i bez wiary,że nadejdzie lepsze jutro.Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że ludzi ceni się za stosunek do zwierząt i niepełnosprawnych. Niestety u nas leży jedno i drugie i dopóki ludzie nie posiądą tej umiejętności najważniejszym i jedynym problemem rządzących i posłów będą wzajemne animozje sprawa Trybunału konstytucyjnego a manifestacje i protesty związane będą z KOD-em anie rzeczywistymi problemami społecznymi. My zaś i nasze dzieci będziemy z GODNOSCIĄ cichutko dogorywać ale nie na końcu lecz gdzieś już od połowy życia a dokładnie od momentu osiągnięcia pełnoletności, t.j . od chwili gdy jesteśmy dla społeczeństwa tylko obciążeniem. Niestety sądząc po wypowiedziach panów Plury i Jakiego z ministerialnych stołków już tego nie widać.I nie pomogą tu żadne artykuły ani manifestacje, jak i pani minister Rafalska też nie zauważy , że oprócz zdrowych dorodnych bobasów są też i te ciężko pokrzywdzone przez los – totalnie przez kolejne władze zaniedbywane. A tak się wszędzie podkreśla, że mamy rok miłosierdzia. PAROLE !! PAROLE !! PAROLE!!!! Babciu GOSIU