Znalezione w necie:

.

Wybrał się Oskarek z Julką na ulicę,

Oskar wziął maseczkę, a Julka przyłbicę.

.

Będą głośno krzyczeć, będą protestować,

Może też się uda kościół zdewastować.

.

Przeważnie lubili w necie się przechwalać,

Oskar pisał „jebać”, Julka „wypierdalać”.

.

Ale na ulicy jak w gierce smartfona,

Wojna się zaczęła, nikt ich nie pokona.

.

Cały dzień czekali aż będzie szesnasta,

Bo jak nie z rodzicem, nie zobaczysz miasta.

.

Julka trzyma kredki, Oskar wziął strugaczkę,

I z innymi dziećmi tak stworzyli paczkę.

.

Gdy tak szli ulicą, krzyczą i śpiewają,

że wszystkie kościoły porozpierdalają,

.

że policja może robić tylko laski,

a im zrobi gówno, jebać białe kaski.

.

Ale rzeczywistość twarz swą pokazała,

Oskar dostał wpierdol, Julka się posrała.

.

Bo wojna nie smartfon i ekran przed tobą,

Gdy idziesz na wojnę ktoś bije się z tobą…

4.11 2020

Ps. Zwróćcie uwagę, jak bardzo Kaczyński został zaatakowany przez „postępowców” za apel do członków i zwolenników PiS o ochronę Kościołów i miejsc Pamięci Narodowej przed lewackim motłochem zamierzającym splugawić wszystko, co kojarzy się z Wiarą i Narodem. Powód jest bowiem prosty – otóż lewactwo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Policja jest ćwiczona tak, by nie dać się sprowokować nawet najbardziej obraźliwymi wystąpieniami. Tymczasem co do kibiców lewactwo tej pewności nie ma – co więcej, domniemywa, że oni tylko czekają na choćby najlżejszy pretekst.

I tak oto wizja domniemanego wpierdolu powstrzymała dewastacje. Inaczej pewnie latałyby w powietrzu koktajle Mołotowa.