Tak się nam złożyło, że właśnie obchodzimy 161 rocznicę opublikowania „O powstawaniu gatunków” Karola Darwina.

I chociaż Kościół katolicki nigdy nie umieścił dzieła na indeksie, co więcej, dopuszcza ewolucję jako element Boskiego Planu Stworzenia, to przecież nie brakuje tzw. katolików, którzy ciągle są przeciw.

A wydaje się, że zgoda co do Darwina jest aż nadto prosta. Otóż Biblia odpowiedziała na pytanie KTO?, nauka zaś, w tym przypadku uosobiona przez Darwina – na pytanie JAK?

.

Nic jednak nie jest tak proste, jak się nam na początku wydaje.

Najsłynniejszym polskim przeciwnikiem Darwina jest profesor Maciej Giertych. Dendrolog, ojciec najdłuższego polskiego mecenasa mgr. Romana Giertycha.

Pamiętajmy jednak, że Giertych – senior jest również zwolennikiem tzw. teorii młodej Ziemi. Otóż od stworzenia Planety do dzisiaj mamy jakieś 10 tysięcy lat, wszechświatowy Potop był faktycznie, a dowodem na to, że ludzie żyli wśród dinozaurów jest np. legenda o Smoku wawelskim.

Pamiętamy, ile wesołości wzbudził w całej Europie, gdy jako europoseł organizował w Brukseli konferencję, na której przekonywał o braku dowodów na ewolucję.

10 lat później własnym sumptem wydał książeczkę Ewolucja, dewolucja, nauka”, w której to przekonywał zawzięcie, że teorię ewolucji odrzucić należy. Broszura została wysłana za darmo do wielu szkół.

kolei trzy lata temu były „narodowiec” Marian Kowalski obalił teorię ewolucji jeszcze prościej, niż Maciej Giertych. Otóż na spotkaniu w Toronto powiedział:

Gdyby to była prawda, to ludzie by mieli dwie wątroby, bo alkohol wynaleźli dawno temu!

Zamiast wyśmiewać się z powyższego zastanów się raczej, drogi Czytelniku, ile jest w Giertychu Kowalskiego, a ile odwrotnie?

A przecież takie teorie biorą się stąd, że nikt wcześniej odpowiednio nie wytłumaczył różnych Kowalskim i Giertychom zawiłości myśli Darwina.

A przecież można było tak, jak ongiś niejaki Dreptak:

Raz w jednym ważnym urzędzie Jan Dreptak, skromny człeczyna,
Zobowiązał się wygłosić referat na temat teorii Darwina,
Więc wszystkim się spodobała inicjatywa taka
I nawet dyrektor poklepał po ramieniu Jana Dreptaka,

.
A personalny na to zareagował żywo
I też go klepiąc, powiedział: Ot, człowiek z inicjatywą!
Takich nam więcej trzeba, zaraz wszystko inaczej tu zagra!
– Jak to więcej? Zapytał Dreptak… mam jeszcze tylko szwagra.

.
A właśnie już wszyscy się zeszli i siedli wygodnie w świetlicy,
A woźny postawił karafkę i szklankę na mównicy,
I nawet zabrzmiały oklaski, więc Dreptak musiał rad nierad,
Choć trzęsły się pod nim nogi, zacząć swój światły referat.

.
Niestety, nie wyczuł widocznie, że to dla niego szansa,
Bo zaczął dowodzić, że człowiek pochodzi od szympansa
Czy też innego pawiana… ot zwykła mowa-trawa…
Skończył, ukłonił się nisko i czeka, padalec, na brawa…

.
A tutaj cisza śmiertelna! Dreptak ze strachu się słonia,
I mówi drżącym głosikiem: – Są może jakieś pytania…?

I owszem – odparł dyrektor niezwykle zimnym tonem
Czy pańskim zdaniem m ó j przodek także był małpiszonem?

.
Tu Dreptakowe włosy stanęły sztorcem na głowie:
Oj, da mu dyro dubla, gdy zgodnie z prawdą odpowie…
Więc zawył w duchu z rozpaczy, s w myślach jęknął “o Boże!!!”
I wspomniał prastare hasło “Hej, ratuj się, kto może!!!”

.
I niby to w księgę spojrzał i odparł:
– O ile wiem,
To pański przodek wyjątkowo nie małpą był, ale lwem!

Niczem są blaski słońca, jak również laser jest niczem
Przy blasku, który rozjaśnił dyrektorskie zacne oblicze!

.
Potomek lwa powstał, o dziurkacz się oparł jak król o miecz,
A z ust mu wybiegły słowa: – Wiedza to wielka rzecz!
I łzy szlachetnego wzruszenia zaćmiły mu oczu błękity,
Po czym spłynęły na spodnie, a na Dreptaka – zaszczyty.

.
I odtąd żył już Jan Dreptak jak w bajce albo jak w transie…
Znajomość autorytetów pomaga w życiowym awansie!

.

(Andrzej Waligórski, Pożytek z teorii Darwina)

I chociaż od śmierci Andrzeja Waligórskiego minęło już 28 lat to przecież aż się prosi, by szczególnie w dniu dzisiejszym przypomnieć referat Dreptaka…

Zastanów się przez chwilkę, Czytelniku. Co byłoby, gdyby 70 lat temu jakiś prelegent powiedział młodziutkiemu pryszczatemu Maciejkowi:

I niby to w księgę spojrzał i odparł: – O ile wiem,
To przodek twój, chłopcze, wyjątkowo nie małpą był, ale lwem!

I byłby Darwin w porzo. ;)

24.11 2020