Wielu uznaje mnie za PiSoira. I słusznie. Popierałem PiS w wyborach parlamentarnych, z przekonaniem oddałem dwa razy swój głos na Andrzeja Dudę. Nie wstydzę się tego. Zachowałem się tak, jak uznałem za stosowne, według wartości i przekonań, w które wierzę. Dziś mam z tym wszystkim wielki kryzys.
Uważam, że PiS sprzeniewierzyło się nie tylko obietnicom wyborczym (bo to są takie ulotki wyborcze), ale swoim zasadom. Fundamentalnym błędem było pomijanie przez kilka lat postulatu ochrony życia dla nienarodzonych dzieci dotkniętych jakąś chorobą, głównie zespołem Downa. Przez tych kilka lat rządów PiS unicestwiono wiele takich istnień. Za zgodą partii. Gdy przyciśnięta została do muru, i wreszcie Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie… jest problem z publikacją wyroku.
Nie mam barw partyjnych, nigdy nie czerpałem korzyści finansowych z tego tytułu, więc mogę uczciwie powiedzieć, że nie ufam już tej formacji. Straciła moje zaufanie. Polska to nie jest państwo z kartonu. Nawet nie z papieru. To państwo jest budowane ze złudzeń, na które i ja się nabrałem. Jestem człowiek prostolinijny. Łatwo mnie było zaczarować.
To, że po niej przyjdą inni, którzy bedą gorsi, mnie nie przekonuje. Bo po pierwsze to oni utorowali im drogę, po drugie i tak stanie się to, co ma się stać.
Z wielkim żalem to piszę (ze szczątkową nadzieją, że wywoła to jakąś refleksję po stronie decydentów).
Miller, Janda, Materna, Seweryn itp. zaszczepili się poza kolejnością, szef Pfizera twierdzi, że poczeka na swoją kolej (buhahahaha). Rząd każdego dnia dementuje własne postanowienia, plącze się o własne nogi, a chaotyczne konferencje prasowe urastają do rangi niepisanego prawa. Już nawet reżimowi nadworni „epidemiolodzy” jednego dnia mówią jedno, drugiego dnia coś innego, a z każdym dniem mają na czole napisane coraz wyraźniejszymi literami drukowanymi „sam sobie nie wierzę”.
Ma to swoje zalety – ten tzw. system „wyszczepiania” opracowany (to chyba nie jest właściwe słowo) wg reżimu „wyszczepu” bydła, sam się znokautuje zanim zacznie działać. Ocali tym samym setki tysięcy ludzi przed udziałem w jakiejś hochsztaplerskiej akcji paramedycznej, za którą nie chce wziąć odpowiedzialności producent „szczepionki” (choć kasę za szczepionkę przytuli bardzo chętnie), przerzucając ją na… a jakże – na podatników za zgodą lokalnego rządu, który już nie wie nawet gdzie ma przód a gdzie tył. Pozdrawiam wszystkich, którzy zachowali zdrowy rozsadek i potrafią łączyć ze sobą fakty, mimo, że tłuszcza wyzywa ich od filiarzy i płaskoziemców (czytaj więcej).
Zaczynają się przepychanki w kolejce do szczepień. Celebryci przeskakują w kolejce lekarzy i służby medyczne, jedni drugich obrażają, rząd stracił kontrolę nad tzw. programem szczepień, ale i tak znajdą się idioci, którzy zwyzywają publicznie tych, którzy nie chcą się szczepić (od foliarzy i płaskoziemców), mimo, że w oczywisty sposób widać, że nawet ci, którzy chcą się szczepić biją się o dostęp do szczepienia i nie potrafią się ze sobą dogadać. Rozkoszne. Myslę, że jest to jednak swoisty test na inteligencję.
Michał Bajor to kolejny „promotor” zdrowia. Poza kolejnością. Na zdrowie Panie Michale! Reszta zwykłych obywateli weźmie z pana przykład w 2022 roku.
P.S. Osobom, które na zdjęciu profilowym przypięły sobie otoczkę, że „zaszczepię się w pierwszym możliwym terminie” życzę wiele dobra w nowym roku.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Jak wiele osob chce sie podpisac pod wypowiedzia Pana Profesora.
Dodaje tu z nazwiska pania Witek ,ktora pastwi sie nad Poslem Braunem. Kosciol Dolnego Slaska stoi murem za ta poslanka ktora sami wytypowalismy do reprezentowania naszych spraw. To tzw.porazka.Wstydze sie swojego wyboru o my malo rozumni przecieramy oczy ze zdumienia bo opadla mgla. Szkoda tylko ze ludzie kosciola Duchowni sa wciaz oczarowani rzadzacymi i takimi osobami pokroju pani Witek.
Nie ma rozwiązania dla skorumpowanego rządu, które mogłoby pochodzić od samego skorumpowanego rządu. Coraz częściej wydaje się, że jedynym realnym rozwiązaniem tego wszystkiego będzie powstanie patriotów, którzy zniszczą cały ten skorumpowany system, najprawdopodobniej siłą.!!!