Żyjemy w warunkach powszechnej inwigilacji elektronicznej, co więcej, udział w tym inwigilowaniu uważamy za… przywilej. Codziennie dostarczamy dane na swój temat tak, że kiedy komuś są potrzebne, wystarczy po nie sięgnąć.

Tymczasem część z nas wydaje się zupełnie nie zauważać tej oczywistej oczywistości. Zamiast choć chwilę podrążyć czyjś profil ogranicza się do więc dawania wiary wybranym fragmentom, obliczonym na zawłaszczenie umysłów jak największej grupy ludzi.

Przykład, i to nie jeden, był publikowany praktycznie na każdym „niezależnym” portalu.

A przecież wystarczy sięgnąć, by dojść do drugiego dna zdarzeń…

Oto fejsbookowy profil prof. Romana Zielińskiego. Ad usum delphini (jeśli komuś przeszkadza taka nazwa, niech zastąpi ją określeniem editio purificata), oczywiście swoiście pojmowane, powoduje, że do szerszej przestrzeni publicznej przenikają tylko jego wypowiedzi contra vaccinum, mające pozory obiektywnej naukowości.

Ten aspekt akurat został już wiele razy wyjaśniony; jedna z wypowiedzi Zielińskiego stała się nawet najpoważniejszą kandydatką do tytułu biologicznej bzdury roku 2020.

Ale wyznawcy antyszczepionkowej sekty ani o jotę nie zmienili swojego stanowiska. Co więcej, przyciskani do muru racjonalnymi argumentami (w tym empirycznymi; widać bowiem wyraźnie, że szczepienia zamiast zapowiadanej hekatomby przynoszą wyraźne ograniczenie zachorowań) reagują agresją i po prostu wyzywają swoich interlokutorów.

Kto kiedyś w przeszłości miał okazję uczestniczyć w dyskusjach na popularnych w latach 1990-tych internetowych forach religijnych (np. interia prowadziła coś takiego), powinien zauważyć podobieństwo.

Jakikolwiek argument biblijny, jakiekolwiek podawanie wersów biblijnych wskazujące na rażące błędy w doktrynie nowego ruchu religijnego odbijały się od muru, którym było wszczepione przekonanie, że szatan jest inteligentniejszy od człowieka, więc skoro niedoskonały człowiek powtarza najprawdziwszą prawdę otrzymaną za pośrednictwem pewnego amerykańskiego stowarzyszenia od samego Jehowy musi przegrać, skoro przeciw niemu występuje szatan. Zatem im argumenty były trafniejsze, tym bardziej… nie zasługiwały na uwagę.

To właśnie stanowi i stanowiło fundament każdej sekty.

I tylko atak na tenże fundament, wykazywanie, że w ciągu dziesięcioleci, a często nawet kwartałów, zmieniał swój przekaz, co jednoznacznie wykluczało informacje od Pana B., pozwalało na wyzwolenie delikwenta z oków wszczepionej mu paranoi.

Dokładnie tak samo należy postępować wobec sekty antyszczepionkowej.

Tylko gdzie jest ten fundament?

Na szczęście prof. Roman Zieliński jest gadułą, i… zdradził ukryte jądro wierzeń tej grupy.

Spójrzcie na jego facebookowe konto.

5 marca 2021 r. pisze:

ZAPRASZAM DO DYSKUSJI

Internautka przesłała mi zapytanie i poprosiła o odpowiedź.

Poruszona sprawa jest ważna i dlatego byłbym ciekaw Państwa opinii.

Dzień dobry Panu. Mam nadzieję że moja wiadomość nie urazi Pana. Nie jestem ze świata naukowego, jestem zwykłym człowiekiem. Nurtuje mnie jedno pytanie, być może nawet nie ubiorę tego w odpowiednie słowa, ale strasznie chciałabym znać odpowiedź, dlatego zapytam : czy zna Pan odpowiedź jak to wygląda od strony prawnej, taki genetycznie zmodyfikowany człowiek jest czyjąś własnością? Pomyślałam że skoro patent opracowania np. pomidora gmo do kogoś należy , tak samo jak później taki produkt – ma właściciela, to czy taki sam proces zachodzi z genetycznie zmodyfikowanym człowiekiem? Wiem że żyjemy w prawie morskim, słyszałam też opinie że jeżeli człowiek jest genetycznie zmodyfikowany , tzn nie jest taki jak stworzony przez naturę, matkę ziemię, przez rodziców, nigdy nie będzie mógł upomnieć się o swoje prawa naturalne . Prawo naturalne zostało przed nami ukryte, zatajone ale na szczęście duuużo wychodzi teraz na jaw. Jeżeli będzie Pan mógł proszę o odpowiedź. Pozdrawiam”.

Pomińmy całą dyskusję. Najważniejszy przekaz pochodzi od Zielińskiego:

Odpowiedzi dają internauci. Ja nie mam monopolu na „ODPOWIEDŹ”. Nie uchylam się bynajmniej od przedstawienia swojego punktu widzenia. Swoją odpowiedź przekazałem bezzwłocznie Internautce. Nie chciałem jednak upubliczniać tej odpowiedzi aby nie narzucać swojego punktu widzenia. Powiem jedynie, że moja wypowiedź nie była optymistyczna. Przez wiele lat pracowałem z GMO, znam temat, śledziłem patentowania genów i organizmów, znam obecne metody omijania prawa przez firmy chemiczne i biotechnologiczne aby patentować ludzkie geny.

Hier ist der Hund begraben. Szczepienia nie tyle mają wywołać depopulację, ile, poprzez wprowadzenie „opatentowanych genów”, zamienić ludzkość w bydło, hodowane przez właścicieli… tychże opatentowanych wcześniej modyfikacji genowych. Dlatego robimy błąd, wykazując oczywistą głupotę antyszczepionkowych argumentów. Co mądrzejsi z nich doskonale zdają sobie z tego sprawę. To jednak ma być opium dla mas, które pozwoli uniknąć największego zagrożenia

– zamiany ludzi w niewolników.

Zieliński wydaje się całkowicie owładnięty tą ideą.

Nawołuje wszak:

Prawda jest jednak inna. Ale rację ma silniejszy. My jednak nie musimy stawiać się w roli słabszego, bo to cecha niewolnika.

 

Z tym, i tylko z tym walczymy.

Ich opowieści o zmarłych w wyniku szczepień to bajeczki mające wystraszyć przeciętnych ludzi.

Taka agitrabota po prostu.

Dajemy się więc wpuścić w maliny, usiłując wykazywać za każdym razem, że albo jest to przypadek wyciągnięty z… nosa, albo też incydent zgodny z ogólnymi zastrzeżeniami producenta leku (przypominam, że cudowne pacaneum amantadyna też wywołuje niepożądane objawy u niektórych).

Tymczasem sedno ich przekonań stanowi wiara, że walka toczy się o przyszłość Ludzkości.

Antyszczepionkowcy zupełnie serio uważają, że bronią nas przed zniewoleniem.

Jeśli ktoś zapomniał, przypominam – podobna „hipoteza” była całkiem niedawno formułowana przez inną ikonę tego „ruchu” – prof. Marię Dorotę Czajkowską-Majewską, której sformułowanie, że szczepienie zamienia ludzi w cyborgi wzgl. niewolników zdobyło tytuł Biologicznej Bzdury Roku 2017.

Jak widać, prof. Roman Zieliński w swoich tezach jest… wtórny.

Niewątpliwie nowością jest natomiast wplątywanie do genetyki prawa naturalnego, co odnotować należy z należytą powagą. ;)

Dlatego w dyskusjach ze świadkami, pardon, antyszczepieniowcami potrzebna jest zupełnie inna strategia.

Na początek zmuśmy ich, by podali, czy nowymi Panami Świata mają być Żydzi, czy też Reptilianie?

Dla porządku dodam, że Żydzi w Izraelu są szczepieni…

28.03 2021

fot. pixabay

cytaty za: https://www.facebook.com/roman.zielinski.37