Dziś Niedziela Palmowa. Kolejny raz w otoczce „pandemicznej”.
Czy komuś przyszło rok temu do głowy, że i kolejne święta wielkanocne będziemy obchodzili w tak absurdalny sposób?! A dziś? Nie wiemy, czy i następnych nie! A może za jakiś czas Wielkanoc w ogóle się odwoła. Po co komu święta? Po co komu wiara? Tradycja? Spotkania z rodziną? Najważniejsza jest higiena i sterylność. Dystans i maseczka. To nasza nowa religia. Nowy kult bożka w koronie.
A miało być tak pięknie. Pamiętacie jak grzeczna i posłuszna, raczej ta dojrzalsza, część naszego społeczeństwa podśpiewywała sobie rok temu taką cudną pioseneczkę? „Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie…” Pewnie sięgnęli po nią, bo wiadomo – utwór z czasów młodości. Dobrze. Skoro poprawiało im to nastrój, niech sobie podśpiewują. Ale dziś już wiadomo, że w ten sposób oszukiwali sami siebie. Część z nich dziś już to widzi. I już tych słów nie nuci. Ale większość nadal się oszukuje. Nadal liczy, że jeszcze będzie dobrze. Pytanie tylko kiedy. Na razie się na to nie zapowiada…
Pamiętacie, jak Don Matteo obiecywał, że „jeszcze tylko 2 tygodnie”. „Wytrzymajmy jeszcze tylko 2 tygodnie i wrócimy do normalności”. „I jeszcze tylko 2 tygodnie”.
A potem? Były wybory. I wirus był „w odwrocie”. Przestał być groźny. Nie ma co się bać!
Ale teraz jednak widzimy, że w odwrocie nie był. Albo może i był. Wtedy. W lecie. Jak to zawsze – co roku, od tysięcy lat – mają w zwyczaju koronawirusy. Trudno powiedzieć. Tyle wiemy, co w TV powiedzą. Wszak to pierwsza w dziejach ludzkości „pandemia”, której – jakby to powiedzieć? – nie widać!
No cóż. Mamy przed sobą kolejne święta z „obostrzeniami”. Wokół straszą mędrcy telewizyjni i ludzie powtarzają między sobą strwożonym półgłosem, że nie wiadomo co jeszcze władza ogłosi po weekendzie. Może godzinę policyjną. A może stan wyjątkowy. A może wojsko wyjdzie na ulice. Nie wiadomo. Ale coś będzie na pewno! Bo „wirus szaleje”! Zbiera krwawe żniwo.
A że tak zapytam w tej kwestii. Czy ktoś gdzieś sprawdza, liczy i może podaje, jak duży procent tych umierających ostatnio nieszczęśników się zaszczepił? Przecież jest z nami już cudowna szczepioneczka! Skuteczna i bezpieczna! Czemuż to się zatem ludziska nie szczepią?
Hmm. A może się właśnie zaszczepili?!
No ciekawa kwestia. Duży wątek. Nie będę rozwijał.
Spójrzmy za to na Niedzielę Palmową sprzed lat kilku.
Tak to kiedyś wyglądało. Czy będzie tak znowu?
To zależy w dużej mierze od nas. Od tego, czy będziemy chcieli powrotu do normalności. I tego na ile jeszcze władzy pozwolimy.
Fotografię zamieszczam za zaprzyjaźnionym portalem Sądeczanin.info.
Na zdjęciu Nowy Sącz, 2017 r.
Zostaw komentarz