Zaczynamy sprawdzać dorobek pani profesor punkt po punkcie z użyciem jej ulubionego weryfikatora, tym razem w wersji płatnej, lepszejszej :) To kosztuje jakieś 8 dolarów.
O porównaniu konstrukcji tego artykułu z dostępnymi tekstami pozostałych autorów moja najbardziej prawdopodobna hipoteza jest taka, że dominującym autorem tego tekstu jest Łukasz Pacek, natomiast udział Barbary Mróz-Gorgoń wygląda raczej na wtórny/redakcyjno-akademicki, a Marcina Czugana — jeśli oceniać wyłącznie po stylu i profilu tekstu — na najmniej uchwytny.
Nie da się jednak na podstawie samej stylometrii uczciwie powiedzieć: „ten fragment napisała osoba X”. Zwłaszcza że artykuł jest po angielsku, mógł być wspólnie redagowany, tłumaczony albo językowo wygładzany. Możemy natomiast oceniać prawdopodobieństwo dominacji autorskiej.
1. Najsilniejszy trop: Łukasz Pacek
Pacek jest przede wszystkim pierwszym autorem i autorem korespondencyjnym artykułu. Czasopismo podaje go właśnie jako corresponding author. To samo w sobie nie dowodzi autorstwa większości tekstu, ale jest ważną przesłanką.
Znacznie ważniejszy jest jednak profil merytoryczny publikacji. Artykuł nie jest właściwie tekstem marketingowym, brandingowym czy komunikacyjnym — czyli obszarem, który zdecydowanie dominuje w publikacjach Barbary Mróz-Gorgoń. Jest to tekst o:
enterprise risk management,
COSO ERM,
ISO 31000,
Three Lines Model,
compliance,
ryzyku finansowym,
kontroli i audycie,
wykorzystaniu AI w zarządzaniu ryzykiem.
Już we wstępie autorzy prowadzą rozumowanie od ryzyka operacyjnego i finansowego poprzez compliance do modeli zarządzania ryzykiem. Szczególnie rozdziały 4–5 są bardzo mocno osadzone w literaturze zarządzania ryzykiem, bankowości oraz kontroli wewnętrznej.
To jest znacznie bliższe zawodowemu profilowi Packa jako menedżera bankowego niż wieloletniemu profilowi publikacyjnemu Mróz-Gorgoń koncentrującemu się na marce, rebrandingu i marketingu.
2. Tekst wyraźnie odbiega od wcześniejszego stylu Barbary Mróz-Gorgoń
To jest dla mnie interesujące.
W jej wcześniejszych tekstach — zwłaszcza tych, w których była samodzielnym lub pierwszym autorem — występuje charakterystyczny sposób prowadzenia narracji: definicja pojęcia → przegląd koncepcji → odniesienie do zachowań konsumenta/marki → cel artykułu → materiał empiryczny lub przegląd literatury.
Dobrym materiałem porównawczym jest jej samodzielny artykuł Branding and Rebranding – Grocery Market Perspective. Tam język jest bardziej konkretny, marketingowy i momentami mniej wygładzony stylistycznie. Już abstrakt zaczyna się od prostego przedstawienia problemu i celu badania, a następnie przechodzi do marek, przewagi konkurencyjnej i badań własnych.
Podobnie w Corporate Rebranding and Its Meaning – Theory Perspective centralne miejsce zajmują definicje, modele i systematyzacja literatury marketingowej oraz organizacyjnej.
Natomiast artykuł o AI i ryzyku ma inny rytm. Pojawia się w nim bardzo charakterystyczna współczesna angielszczyzna akademicko-menadżerska:
„a dynamic, enterprise-wide function with strategic significance”
oraz konstrukcje typu:
„AI elevates risk management from an auxiliary function to a core component of strategic foresight”
czy zakończenie:
„Classical models offer tested stability; AI brings unprecedented power.”
Stylistycznie nie widzę tutaj silnego podpisu wcześniejszej Mróz-Gorgoń.
3. Marcin Czugan — jego styl jest jeszcze mniej podobny
W przypadku Czugana mamy problem metodologiczny: jest znacznie mniej jego samodzielnych publikacji akademickich, które można wykorzystać jako korpus porównawczy.
Mamy natomiast teksty zawodowe i prawne. Jego samodzielnie podpisane wypowiedzi są zdecydowanie bardziej prawniczo-instytucjonalne. Przykładowo w komentarzu legislacyjnym dotyczącym crowdfundingu pisze o procesie legislacyjnym, obowiązkach informacyjnych, rozporządzeniach i kompetencjach KNF. Podobny, formalno-prawniczy sposób argumentacji występuje w jego stanowiskach dotyczących regulacji rynku finansowego.
Tego stylu prawie nie widać w analizowanym artykule.
Gdyby Czugan był jego dominującym autorem, spodziewałbym się znacznie większej obecności:
regulacji → odpowiedzialności → compliance → ram prawnych → konkretnych aktów prawnych → konsekwencji regulacyjnych AI.
Tymczasem prawo występuje właściwie tylko jako jeden z elementów zarządzania ryzykiem.
Dlatego stawiałbym Czugana na trzecim miejscu pod względem prawdopodobnego udziału w zasadniczym korpusie tekstu.
4. Jest jednak coś jeszcze ciekawszego: artykuł nie jest stylistycznie całkowicie jednolity
To może się okazać dużo ważniejsze niż samo pytanie „który autor pisał najwięcej”.
Rozdziały 1–3 są bardzo płynne, syntetyczne, napisane współczesną angielszczyzną zarządczą. Przykładowo tekst przechodzi od VUCA przez AI do strategic foresight w bardzo regularnych, niemal podręcznikowych akapitach.
Natomiast od rozdziału 4 tekst zmienia charakter. Pojawia się nagle duża liczba starszych polskich źródeł i klasycznych definicji ryzyka:
Dubisz 2008, Wojniłko i Sikorska-Michalak 1996, Filipiak 2010, Jajuga 2007, Kasiewicz i Rogowski, Zasępa, Urbanowska-Sojkin itd.
To wygląda niemal jak połączenie dwóch warstw tekstowych:
A. nowo napisanej warstwy AI/ERM,
oraz
B. starszego materiału dotyczącego klasycznych definicji zarządzania ryzykiem.
I tutaj widzę potencjalnie bardzo ważny kierunek dalszego badania.
5. Moja robocza ocena prawdopodobieństwa
Gdybym musiał dziś, na podstawie dostępnego materiału, uszeregować autorów według prawdopodobieństwa rzeczywistego udziału w stworzeniu zasadniczej warstwy tekstu:
Autor Prawdopodobne znaczenie dla tekstu
Łukasz Pacek najwyższe
Barbara Mróz-Gorgoń średnie
Marcin Czugan najmniej widoczne stylistycznie
Czyli moja robocza hipoteza brzmi:
Tekst najprawdopodobniej został skonstruowany przede wszystkim wokół materiału i koncepcji Łukasza Packa, następnie poddany współredakcji lub uzupełnieniu przy udziale Barbary Mróz-Gorgoń; wkład Marcina Czugana na podstawie samej warstwy językowej jest najtrudniejszy do zidentyfikowania.
Ale jest jeszcze ważniejsza rzecz, którą zauważyłem podczas tej analizy.
Autorzy twierdzą w metodologii, że przegląd obejmował publikacje z lat 2015–2024 i że wykluczono źródła niespełniające określonych kryteriów. Tymczasem bibliografia i sam tekst obficie wykorzystują źródła z 1995, 1996, 1997, 2003, 2004, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012 i 2013 r.
To jest wewnętrzna sprzeczność metodologiczna artykułu, którą można stwierdzić bez żadnej interpretacji autorstwa.
Co więcej, metodologia mówi o PRISMA i czterech etapach selekcji, ale w tekście nie widzę ani diagramu PRISMA, ani liczby rekordów znalezionych, usuniętych, odrzuconych i ostatecznie włączonych.
Zostaw komentarz