„Na emeryturze trzeba coś robić” -powiedział po posiedzeniu Rady Gminy Jaświły abp Leszek Sławoj Głódź, który niedawno 9. głosami został sołtysem wsi Piaski. Podziękował też swoim 9 elektorom za wybór i dodał, że mają więcej wyczucia jak pseudointeligenci.

Ekscelencjo! Ja o tego „pseudointeligenta” się nie obrażam. Ale obraża Ksiądz, duchownych, którzy mnie kształcili. Ks. prof. Tischnera, abpa Życińskiego, abpa Jaworskiego. Już nie żyją więc może, tam w niebie, arcybiskupowi wybaczą.

Zresztą, może źle uczyli mówiąc o godności: Kościoła, jego prezbiterów i purpuratów. O tym, że cechować ich winna pokora i unikanie sytuacji by gorszyć wiernych oraz narażać na uszczerbek dobre imię Kościoła.

Ma Ksiądz całkowitą rację, na emeryturze trzeba coś robić. Mógłby Ksiądz Biskup ten czas poświęcić na pokutę za tuszowanie zbrodni pedofilii w podległym Mu Kościele Gdańskim. Modlitwą i czynem. Zadośćuczyniając ofiarom pedofilii, wspierając je materialnie i duchowo.

Mógłby Ksiądz Biskup, swój całkiem niemały majątek i świetną generalską emeryturę przeznaczyć na ten cel. I w ten sposób przygotować się na spotkanie z Pasterzem Najwyższym, którego miał Ksiądz, przez czas posługi biskupiej, naśladować.

Więc ma Ksiądz Arcybiskup co na tej emeryturze robić. Do dzieła zatem.

Pseudointeligent z Sadowej

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.