Bardzo logiczne i uczciwe stanowisko Pawła Kukiza wobec ustawy o mediach. Paweł mówi jednoznacznie: jeśli Kurski odejdzie, to przeczyta ustawę i zastanowi się nad jej poparciem. Ale warunek jest wyjściowy jest podstawowy; Kurski musi odejść.

Ja dodam, że najlepiej by było, gdyby odszedł do jakiegoś klasztoru. Albo jakiejś religijnej wspólnoty małżeńskiej. Tyle już złego zrobił dla katolików – we współpracy z niektórymi hierarchami katolickimi, że najlepiej by było, gdyby się usunął w jakieś zacisze i tam odprawiał swoje żenujące spektakle.

Obawiam się jednak, że Kaczyński już dziś tak bardzo Kukiza nie potrzebuje – formalny powrót posłów: Czartoryskiego i Kołakowskiego – choć i tak zawsze głosowaliby za projektami PiS.

Oczywiście cały czas pamiętajmy o wysokim Jarosławie, który zawsze może jakiś wielki szwindel – wprost proporcjonalny do jego wzrostu – wywinąć. I wicepremier z Krakowa z pomocą swoich giermków – posłów może w trudnej sytuacji postawić Prezesa Kaczyńskiego. I wtedy Kukiz będzie potrzebny – jak deszcz podczas suszy.

Paweł ma tego świadomość. I dobrze, że stawia taki warunek (czytaj) . Paweł nie mówi, że odejście Kurskiego jest warunkiem poparcia ustawy medialnej. Mówi, że jest warunkiem zapoznania się z nią. Choć sądzę, że Paweł ją już zna. Zawsze można przecież jakieś do niej poprawki wprowadzić.

Inna sprawa, że uważam, iż Kaczyński wcale tak naprawdę uchwalenia tej ustawy nie chce. Bo to będzie wojna z Amerykanami. To jest takie pogrożenie palcem TVN-owi i przyglądnięcie się obrońcom stacji. Ilu ich jest i kim oni są.

Scenariusze widzę dwa – oczywiście w nich nie ma odejścia Kurskiego, bo raczej Kaczyński nie zamierza się pozbyć swojego medialnego bulteriera:

1. Kukiz’15 nie głosuje za ustawą – okoniem staje Gowin i jego krótka drużyna. Kaczyński dokonuje korekt w projekcie ustawy. Nadal wprowadzone będą do niej rozwiązania pozwalające na grożenie niesprzyjającym mediom: np. krótkie okresy koncesji. I w takim kształcie ustawa przechodzi;

2. Kukiz nie głosuje za ustawą – Gowin staje okoniem. Kaczyński wycofuje się z procedowania takiej ustawy. Ale afront Gowina zapamiętuje i szuka nowej koalicji:

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.