Elżbieta Skrętkowska jest pomysłodawczynią i autorką programu „Szansa na sukces” z Wojciechem Mannem w roli głównej. Program bił wszelkie rekordy popularności, miał też przerwy na antenie.

Dziś Skrętkowska chciała powrócić z „Szansą na sukces” na antenę TVP, ale zderzyła się ze ścianą – telewizja oświadczyła, że to ona ma prawo własności do tego programu. Pomijam formę rozmowy, w trakcie której oznajmiono to p.Elżbiecie, wydaje się jednak, że wpadła ona w pułapkę Edyty Krassowskiej.

To ciekawa opowieść.

Polskie telewizje od lat cierpią na uwiąd twórczy¤. „Twoja twarz brzmi znajomo”, Koło fortuny”,” Mam talent”,” Taniec z gwiazdami Familiada”, „Nasz nowy dom” , i wiele innych, to zagraniczne pomysły i produkcje, tzw. formaty, które kupujemy za ciężką forsę. Nasze telewizje w pogoni za „oglądalnością” nie mają czasu, bo pomyśleć nad czymś nowym, ciekawym, skupiającym uwagę widzów. Łatwiej od ręki kupić sprawdzony już format i całą resztę mieć z głowy.

…W roku 1973 szalał na polskich telewizorach program „Na kogo popadnie”. Wymyśliła go, i prowadził Edyta Krassowska, dziennikarka Telewizji Polskiej. W prowadzeniu towarzyszyli jej Andrzej Woyciechowski (późniejszy twórca Radia ZET) i Michał Olszański (później „Ekspress reporterów”). Do redakcji przychodziły listów, program bił rekordy oglądalności.
Mijały lata, zmieniali się szefowie i ustroje polityczne.

Był już rok 1992, a Edyta z okazji jakiejś zagranicznej podróży obejrzała w telewizji amerykańskiej program „Randka w ciemno”, który był wierną kopią jej „Na kogo popadnie” …Skontaktowała się z Amerykanami, a ci nie wiedzieli, o co jej chodzi.

Ich był pomysł, nakręcili nawet film o tym, jak ich „Randka w ciemno” robi karierę na całym świecie. Co więcej – pokazali jej licencję, wszystkie możliwe papiery i dokumenty, że to był ich pomysł. Ona oczywiście żadnych papierów ani licencji nie miała, bo niby skąd?

W tamtych czasach TVP nie chroniła swoich produkcji patentami i licencjami, dziś chyba też nie, bo nie ma czego… Za strony prawnej sytuacja była jasna, Amerykanie mieli rację, przyjechali nawet do Polski, gdzie obejrzeli sobie dawne produkcje Edyty Krassowskiej. Potakiwali „very nice”, ale nic z tego nie wynikało.

Zdarza się w świecie, że na ten sam pomysł wpadają, nawet w tym samym czasie, ludzie z odległych sobie kontynentów. Tu mieliśmy chyba do czynienia z podobną sytuację. Stało się.

Ale na tym nie koniec. Laco Adamik, szef Edyty, postanowił zakupić od Amerykanów ich format, który natychmiast ukazał się na antenie, jako „Randka w ciemno”. Bił rekordy oglądalności, a prowadziła go… Edyta Krassowska. Dostawała kasę z pozycji „prowadzenie programu”, nic więcej. Bo gdyby kiedyś zadbano o prawną ochronę własnej produkcji, to za każdy odcinek dostawałaby tantiemy za pomysł programu, a są one b. wysokie, o czym wie m.in. Ilona Łepkowska, autorka serialu „M, jak miłość”.

Autor: Andrzej Bober
Polski dziennikarz z dyplomem magistra ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego. Jak ktoś pamięta LISTY O GOSPODARCE, to dobrze.Jak nie to przeżyję. Mam swoje lata, więc przed funkcjami zawsze będzie – „były” redaktor ŻYCIE GOSPODARCZE, ŻYCIE WARSZAWY (w latach 90-tych redaktor naczelny), TVP (dziennikarzyna podniesiony później przez premiera T.Mazowieckiego do roli DYREKTORA GENERALNEGO, mało się sprawdził). Komentator radiowy i telewizyjny. Byłem członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie i pomagałem LW w przygotowaniu do debaty z A.Miodowiczem, która zapoczatkowała przemiany demokratyczne w Polsce. Właściciel firmy doradzającej gminom pozyskiwanie funduszy unijnych. Wykładowca akademicki.