Podważanie po raz kolejny pozycji polskiego ministra obrony w przededniu ważnego sojuszniczego spotkania (szczytu NATO) nie jest mądre, nie jest odpowiedzialne, jest szkodliwe, jest nie tylko nieroztropnością, jest kardynalnym błędem – powiedziała szefowa rządu Beata Szydło w środę (24.05.2017r.) w sejmowej debacie nad odwołaniem szefa MON Antoniego Macierewicza. Premier odniosła się również do zagrożenia terroryzmem. Wezwała Europę do „obudzenia się z letargu”, apelowała w Sejmie do elit politycznych w Europie. – Mam odwagę zadać elitom politycznym pytanie w Europie: dokąd zmierzacie, dokąd zmierzasz, Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci – mówiła premier Szydło. (czytaj więcej)

Bardzo dobre wystąpienie Pani Premier POLSKIEGO RZĄDU podczas debaty sejmowej w środę wywołało szereg wściekłych komentarzy. Niestety, żaden z krytyków wydaje się nie rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Plączą definicje i mówią o czymś with the bravery of being out of range. Łatwo pieprzyć o uchodźcach, fałszując pojęcie uchodźcy i siedząc w bezpiecznym Mordorze. Jak jest w rzeczywistości? Tego żaden polityk od „kukizowców” do PO, poprzez te wszystkie nowoczesne efemerydy oraz „wiecznego koalicjanta” nie powie ani słowa, a chyba wie dobrze. Bruksela karmi kłamstwami, a ja mam pytanie: ileście banksterzy i wasze marionetki na tym zarobili?

Poniżej publikuję link do poufnego raportu „Frontekstu” (czytaj), o którym jakoś cicho. Jest niepoprawny politycznie i mówi to, co „obrońcy” skrzywdzonych muzułmanków chcą ukryć.

Zgadzam się z gen. Polko. Powiem inaczej i prościej: to, że u nad nie ma zamachów wcale nie świadczy o wspaniałej pracy naszych służb specjalnych i policyjnych. Islam nie odkrył jeszcze polskiej Mekki, bo propaganda, że u nas jest gorzej niż na Zachodzie robi swoje. Również oświadczenia rządu na temat uchodźców są jednoznacznym sygnałem dla tych tchórzy, że łatwo nie będzie. W dodatku u nas ludzie są normalni, choć nie wszyscy. Zastanowiłbym się jednak, co stanie się, gdy „nasycą” Zachód sobą. Wtedy mogą szukać nowego frontu. I tu jest pies pogrzebany.