Rozmowa z Panem Danielem Miłoszewskim, pasjonatem aut międzywojennych, określanym przez rzeczoznawców ekspertem od renowacji i rekonstrukcji Mercedesów z okresu międzywojennego, zdobywcy wielu nagród, jednocześnie życzliwego i skromnego człowieka, który połączył swoją życiową pasję z pracą nad przywracaniem do życia zapomnianej już w wielu kręgach motoryzacji.

P: Panie Danielu, co było iskrą Pana zainteresowań odnawianiem zabytkowych aut?

Pan Daniel OpelO: Jako dziecko czytałem książki Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku. Bardzo chciałem mieć właśnie takie pływające cudo z silnikiem od Ferrari 410 Super America o blisko 400KM mocy, wykonane ze zniszczonego wraku, domowym sposobem przez zdolnego wynalazcę-amatora. Moje marzenia nabrały kształtu kilka lat później. Ojciec mojej przyjaciółki kupił Opla 1200 z 32’ roku by go naprawić. Niestety czy to z braku czasu, czy umiejętności to mu się nie udawało. Mama mojej przyjaciółki z radością chciała pozbyć się wraku, niestety jej ojciec  zażądał kwoty 1.500 złotych co w latach 60tych dla szesnastolatka było dość wygórowana kwotą. Pieniądze zdobywałem robiąc ze słomy widoczki typu Dar Pomorza czy „góralski domek”. W kilka miesięcy udało mi się zgromadzić pieniądze i jesienią stałem się dumnym posiadaczemPierwszy Opel 32' 1200 pierwszego, własnego samochodu.

P: Skąd czerpał Pan wiedzę na temat odnawiania samochodów?

O: Korzystając  ze wskazówek ojca reanimowałem samochód wszystkie prace wykonując ręcznie. Pamiętam, że łatki w karoserii robiłem klepiąc na zimno i nitując. Szpachle robiłem z talku oraz farby nitro. Po doprowadzeniu karoserii do odpowiedniego wyglądu pomalowałem ją korzystając z odwróconego ciągu odkurzacza. Ponieważ na zimę z silnika nie spuszczano wody, lód rozsadził głowice. Z tym też poradziłem sobie robiąc tzw. „zszycie”. Ponieważ robiłem to pierwszy raz, wiec niezbyt dobrze mi to wyszło i z mikroszczelin sączyły się kropelki wody. Wystarczyło rano przetrzeć dołki na świece i cały dzień można było spokojnie używać auta. …a jako nastolatek posiadający własne auto korzystałem z niego często. W czasie lata jeździłem po terenie Wesołej. Pamiętam, że dzielnicowy groził mi palcem, bo auto nie posiadało ani rejestracji, ubezpieczenia, ani nawet tablic. Jako siedemnastolatek już z zarejestrowanym samochodem i prawem jazdy pojechałem na Mazury. Samochód sprawdził się wyśmienicie – pojechał i wrócił! J w miarę upływu lat odnawiałem i naprawiałem samochód z coraz większym powodzeniem.Wyprawa Oplem

P: Najdłuższa wyprawa Oplem?

O: Do Kadyksu. W ciągu 39 dni zrobiliśmy 8500 km przez osiem krajów. We Francji pewna lokalna gazeta zamieściła o nas artykuł pod tytułem „Szalona rodzina z Polski”, co charakteryzuje ich stosunek do nas. Austriacy wzięli nas za uciekinierów-emigrantów z Bałkanów ale potem wszystko się wyjaśniło. Mój Opelek zawsze budził wśród ludzi miłe wrażenie. Na jego widok wszyscy się uśmiechają. To bardzo pomaga w pokonywaniu trudności na drogach. Ten samochód magicznie zjednuje ludzi.

P: Rozumiem, że doprowadził Pan swój samochód do stanu identycznego z oryginałem?

O: Wcale nie! Za czasów PRL ciężko było dostać cokolwiek oryginalnego. Wzorując się na książkowym Panu Samochodziku wprowadzałem do niego własne „ulepszenia”. Zamontowałem w nim sześć reflektorów, cztery sygnały, koła od fiata założone felgami na zewnątrz, atrapy szprych wykonane z kija od szczotki, monogramy na drzwiach – jednym słowem to był taki cudaczek.

P: Czemu odszedł Pan od nadawania takiego fantazyjnego stylu samochodom?

O: Poznałem ludzi z Automobil Klubu Polskiego, którzy dążyli do tego by samochody były oryginalne. Za czasów PRL rekonstrukcja i odnawianie aut nie były popularne. Spotkania miłośników odbywały się kilka razy w roku. Obecnie jest ich kilka w miesiącu lub nawet tygodniu. To ma także swoje minusy. Na zlotach spotykam wielu domorosłych – pożal się boże – mechaników, którzy nieudolnie restaurują pojazdy. Te pojazdy nie są w stanie przejechać 100km, rozpadają się w drodze.

P: Pana auta występowały w filmach.

O: Poprzez Automobil Klub zetknąłem się też z Filmem Polskim. Dzięki temu samochód zaczął troszkę zarabiać na siebie oraz na moje potrzeby. Pierwszy film do którego udostępniłem Opla to „Parada oszustów”, potem inne produkcje jak np. Kariera Nikodema Dyzmy.Mercedes 200 w21 33'

P: W jaki sposób zaczęły trafiać do Pana inne samochody do rekonstrukcji?

O: Przypadkiem. W 78 roku sąsiad wzorując się na mnie chciał kupić i wyremontować Mercedesa 200 w21 z 33’ roku. Odradziłem mu to ponieważ wymagało to wiele czasu i fachowości. Za jego pozwoleniem sam przejąłem autko i wraz z ojcem w ciągu 6 lat doprowadziliśmy Mercedesa 200 do stanu pierwotnego. To było moje drugie auto. Później było to lawinowo. Dekawka, moskwicze, stoewer greyw i nagle okazało się, ze posiadam czternaście samochodów i kilka motocykli. Wszystko oczywiście do remontu. Szybko zorientowałem się, że wraz z ojcem nie będziemy w stanie tego odnowić. Pozbyłem się samochodów i motocykli. W czasach PRL posiadanie jakiegokolwiek samochodu powodowało zawiść u innych. Jeżdżąc Mercedesem wielokrotnie narażałem się na szykany i wyzwiska. Propaganda komunistyczna tępiła burżujstwo, prywatną inicjatywę i zainteresowania inne od zbierania znaczków, więc dla przeciętnego robotnika byłem właśnie jego wrogiem klasowym.

P: Czy marzy Pan o jakimś aucie, które chciałby Pan odnowić?

O: Już mi się nie chce. Za stary jestem. Dla mnie najważniejszym autem jest mój pierwszy Opelek i nie ma dla mnie ważniejszego auta. Moje hobby traktuję jako normalna prace. Kiedyś chciałem zrobić kolekcje ale po co? Dla fejmu? Rekonstrukcje samochodów traktuje jako pracę zarobkową połączoną z moja pasja. Na chwilę obecną mam zarejestrowane trzy zabytkowe pojazdy i to już jest dużo. Posiadając ich dwadzieścia stałbym się ofiarą zawiści i straciłbym przyjaciół, a nic bym nie zyskał.

Mercedes 230 cabrio BP: Co robił Pan ostatnio?

O: Mercedes 230 Cabriolet B 38’ roku. Podejmując się wykonania tego samochodu bardzo się przeliczyłem. Nie spodziewałem się, że będzie przy nim aż tyle pracy. Samochód o drewnianej konstrukcji na którą szła metalowa blacha. Problem polegał na tym, że w fabryce robią szkielet na który przybijają blachę. W moim przypadku najpierw musiałem wyspawać blachę, a dopiero później wykonać i dopasować drewniana ramę do blachy. To była niewyobrażalna męczarnia trwająca sześć lat. Nie podjąłbym się nigdy więcej czegoś takiego nawet odmłodzony o kilkadziesiąt lat. To zbyt duży wysiłek.

P: Zauważyłam u Pana ciekawe auto czekające na renowację Mercedesa przypominającego trochę popularnego „garbusa”.

O: Jest to Mercedes 170 H z 35’ roku. To auto z ciekawą historią. Gdy Hitler doszedł do władzy zażądał od każdego niemieckiego wytwórcy samochodów, by skonstruował auto dla ludu „VolksWagen”. Mercedes puścił produkcje samochodów oznaczonych numerami 130H, 150H i 170H zaprojektowane przez Ferdynanda Porshe, jedyny Mercedes z silnikiem umieszczonym z tyłu. Opierając się na tym pomyśle stworzono serie „garbusów” z mniejszymi silnikami do mniejszych samochodów.

P: na zakończenie, czego mogłabym Panu życzyć?

O: Cóż …zdrowia…

P: Dziękuję za rozmowę i życzę dużo zdrowia, i mimo wszystko jeszcze przynajmniej jednego odnowionego auta.

Mercedes 230 przed renowacją Mercedes 230 przed renowacją Mercedes 230 przed renowacją Mercedes 230 przed renowacjąMercedes 230 przed renowacjąMercedes 230 przed renowacjąMercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 230 cabrio 38'Mercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 33' przed renowacjąMercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Mercedes 200 w21 33Opel 1200 32'Opel 1200 32'Opel 1200 32'Opel 1200 32'Opel 1200 32'