Tzw. „solidność mechaników”.
Autoryzowany salon Nissan/Mazda/Subaru „Nivette” przy ulicy Lotniczej w Warszawie wypuścił mnie z rozłożonymi rękami:
„Wymieniliśmy świece, ale zapłon dalej wypada – nie wiemy dlaczego. Bez zdjęcia głowicy nie da się ustalić przyczyny problemu. Za wszystkie wykonane czynności (diagnostyka, wymiana oleju, filtrów i świec) należy się 800 zł.”
Pyrkającym na trzech cylindrach autem dotoczyłem się do innego mechanika. Przyczyna? Wypadnięty z gniazda przewód zasilający wtryskiwacz…
Ręce opadają…
Czy jest szansa na reklamację w ogóle? – Wątpię! Człowiek jest absolutnie bezradny w takich sytuacjach?!
Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.
Zostaw komentarz