People celebrate the opening of the 181th Oktoberfest beer festival in Munich, southern Germany, Saturday, Sept. 20, 2014. The world's largest beer festival will be held from Sept. 20 to Oct. 5, 2014. (AP Photo/Matthias Schrader) ORG XMIT: MAS116

Oto kolejna odsłona dramatu, jaki nadciąga na Europę. Mieszkający w Holandii Morad Almuradi wystąpił z petycją do władz Monachium żądając likwidacji mającego już prawie dwuwiekową tradycję Oktoberfestu.
Zdaniem autora Oktoberfest jest antyislamski i obraża wszystkich muzułmanów na świecie.
„Oktoberfest to nietolerancyjne i anty-islamskie wydarzenie”, podczas którego „dochodzi do zbyt wielu rzeczy sprzecznych z islamem, takich jak np. spożywanie alkoholu czy publiczna nagość”.
Wierzymy również, że Oktoberfest może również urazić muzułmańskich uchodźców pochodzących z Syrii, Iraku, Afganistanu. Odwołanie Oktoberfest pomoże uchodźcom nie zapomnieć ich islamskiej tradycji.
Znany ze swoich poglądów Richard Dawkins uważa, że ta petycja to może być zwykły fake. Fałszywka, przygotowana, jakżeby inaczej, przez ultraprawicę.
http://www.infowars.com/fake-petition-filed-to-ban-oktoberfest-because-it-offends-muslims/

u167_soubor

Jak jednak traktować fakt skutecznego oprotestowania mającego już kilkuletnią historię Święta Wina w Izraelu?
To akurat fałszywka nie jest.
Przywódcy islamscy z różnych krajów sprzeciwili się festiwalowi wina, który miał się odbyć w Beer Szewa w Izraelu.
Powodem protestu jest lokalizacja festiwalu na dziedzińcu meczetu, który w latach 50 został zamieniony w muzeum islamskiej kultury pustyni Negew. Ekmeleddin İhsanoğlu, sekretarz generalny OIC (Organization of Islamic Cooperation) stwierdził, że jedynym powodem organizacji festiwalu jest chęć likwidacji tożsamości palestyńskiej i “skalania” świętego miejsca. Wicepremier Turcji Bekir Bozdağ oznajmił natomiast, że “sprzedając wino w pobliżu meczetu Izrael udowadnia, że nie szanuje religii islamu. Liga Arabska oświadczyła, że pomysł jest prowokacją i znieważeniem uczuć religijnych muzułmanów na całym świecie.
Władze miejskie Beer Szewa odpowiedziały na zarzuty, stwierdzając, że festiwal nie odbywa się w meczecie, lecz na zewnątrz, należy już do tradycji miasta i w ciągu sześciu lat jego organizacji przebiegał spokojnie, bez żadnych protestów. (…)
Festiwal wina miał się odbyć w środę. Jak podał 6 września portal OccupiedPalestine, miasto zgodziło się odwołać imprezę, lecz mimo to pod muzeum zgromadziło się kilkudziesięciu „fanatycznych” Żydów, którzy pili wino i „imprezowali”.
http://www.euroislam.pl/index.php/2012/09/muzulmanie-przeciwko-festiwalowi-wina/
Powyższa informacja pochodzi sprzed trzech lat.
Jeśli więc rację miałby Dawkins, to tylko na chwilę.
To nie fake, ale… proroctwo, i to mocno prawdopodobne.

Frantisek-Dostal

Tymczasem pojawiła się kolejna petycja.
Mieszkający w Turcji Yousaf Mohhamed pisze:
Rozumiemy, że Oktoberfest jest tradycyjnym niemieckim świętem, ale my, muzułmanie, nie możemy tolerować tego antyislamskiego wydarzenia, ponieważ obraża ono wszystkich muzułmanów. Dlatego domagamy się odwołania nadchodzącego święta Oktoberfest”.
Tekst jest dostępny tu:
https://www.change.org/p/city-council-of-munich-ban-the-intolerant-and-anti-islamic-event-of-oktoberfest-2nd-attemt
Kolejny żart, panie Dawkins?

dostal08

Muzułmanie zachwalę staną się największą mniejszością europejską, a przecież nie można wykluczyć zasilenia ich szeregów przez neofitów wywodzących się z innych religii.
Muzułmanie w swojej większości nie chcą się asymilować, ponieważ czują się od nas… lepsi. To taka moralna wyższość, którą jako Polacy powinniśmy dość łatwo zrozumieć. Część z nas też czuje się biedniejsza od ludzi z zachodu, ale za to moralnie wyższa dzięki papieżowi i kilku heroicznym bitwom stoczonym podczas drugiej wojny światowej. Muzułmanie mają podobnie, tylko kilka razy silniej. Oni są blisko Boga, my Go odrzuciliśmy. Oni posiadają wysokie standardy moralne, my pielęgnujemy rozwiązłość i permisywizm. Dlaczego więc mieliby się z nami asymilować? Pielęgnują w sobie z jednej strony dumę i wyższość, a z drugiej poczucie ekonomicznego pokrzywdzenia. W ich oczach jest jawną niesprawiedliwością, że moralnie zgniła Europa jest bogata, a ich macierzyste kraje – biedne. Odczytują to jako efekt wykorzystania sięgającego czasów kolonizacji. Bo przecież kiedyś było inaczej. W średniowieczu pierwsze kalifaty były ostoją wiedzy i wyższej kultury. To dzięki nim zachowały się do naszych czasów dzieła antycznych filozofów, tam powstało też wiele wielkich odkryć naukowych, choćby z dziedziny optyki. Muzułmanie pielęgnują w sobie pamięć po tych historycznych już osiągnięciach mniej więcej w ten sam sposób, w który my z dumą i melancholią wspominamy dawną Rzeczpospolitą „od morza do morza”. Do dzisiaj cieszymy się też bitwą, w której pokonaliśmy Zakon Krzyżacki, choć bitwa ta miała miejsce ponad 600 lat temu.
http://3obieg.pl/arabia-felix
Silny islam niekoniecznie musi być wrogiem Kościoła. Jeśli nawet konwersja na inną religię jest tam karana śmiercią, to przecież historia uczy, że w obrębie potężnego Kalifatu istniały i rozwijały się inne religie, a pielgrzymki mogły odwiedzać Ziemię Świętą.
Natomiast islam jest zaprzysięgłym wrogiem LGBTQ.
Lewicowi politycy nie rozumieją po prostu fenomenu różnic kulturowych, które tak zachwalają. Społeczności Bliskiego Wschodu i Maghrebu nie mają szans oderwać się od swoich korzeni, jeśli nie zostaną to tego zmuszone. Tymczasem multikulti stara się te korzenie pielęgnować, nie zauważając, że szpagat między liberalną kulturą europejską a konserwatywną islamską nie jest możliwy.
(ibid.)
Akcja „Oktoberfest” jest tylko przykładem tego, co nas (może) czeka(ć).
Przede wszystkim zmiany w otaczającym nas świecie – nie tylko zamilkną kościelne dzwony, które „ranią” uczucia religijne emigrantów, ale znikną też z naszych ulic „parady miłości”.
Nie będzie okazji, by stroić żarty, mniej lub bardziej wybredne, z posłanki Grodzkiej. Po prostu nie będzie uczestniczyć w życiu publicznym, bo jej obecność w nominalnie polskim sejmie będzie obrażać uczucia religijne całego Islamu.
000

Wystarczy, żeby w Słupsku zamieszkało parę emigranckich rodzin, a będzie trzeba ponownie ogłosić wybory.
Gej miałby rządzić muzułmanami?
Przecież szariat przewiduje karę główną za takie zachowanie!

frantisek-dostal-letni-lide

Petycje, a w późniejszym czasie być może bardziej radykalne środki perswazji, raz-dwa wymuszą „demokratyczne” pozbawienie praw publicznych tej najbardziej ostatnio głośnej grupy społeczeństwa.
I chociaż, jako katol z dziada pradziada, powinienem się z tego cieszyć, to przecież mi żal.
Bo razem z Grodzką i Biedroniem znikną „ogródki piwne”, a bez piwa żyć się nie da.
Po prostu.

160915okt

21.09 2015

Fotografie czarno-białe:
František Dostal
_______________________________
Tekst petycji Almuradiego:
Dear City council of Munich,
I am writing this letter to bring to your attention something that I 
and many Muslims believe is unfair and requires attention. I would like to inform you that the Oktoberfest is an Intolerant and Anti-Islamic event. We tried to ignore the event, but there too many Un-Islamic acts done at the Oktoberfest. Such as alcohol consumption, public nudity etc.
We understand that the Oktoberfest is a yearly German tradition, but we, Muslims, can not tolerate this Un-Islamic event, because it offends us and all Muslims on the earth. We are requesting the immediate cancellation of the upcoming Oktoberfest event.
We also believe that the Oktoberfest might also offend all the Muslim refugees coming from Syria, Iraq, Afghanistan.
The cancellation of the Oktoberfest event will help refugees not to forget their Islamic history. Thank you for your attention to this matter.
Sincerely,
Morad Almuradi