Teraz już widać jak na dłoni, dokąd może zaprowadzić nas antyaborcyjna postawa „narodowej jedenastki”.

Krzysztof Bosak w wywiadzie dla Radia ZET wyraźnie się zagalopował. Jego zdaniem kobieta powinna urodzić nawet najbardziej zdeformowane dziecko – za to już po urodzeniu będzie można je zgładzić bez żadnych cierpień.

– Ludzie są podzieleni w poglądach. Wszyscy potrzebujemy, żeby po tym wyroku uspokajać nastroje, żeby dać głos przede wszystkim specjalistom od ochrony nad dziećmi, ochrony nad kobietami – powiedział. – Są dzieci niezdolne do życia i wówczas wchodzi kwestia praw pacjenta – prawo do godnej śmierci – dodał polityk.

– To zależy z którymi rodzicami się rozmawia. Mamy w Polsce kilkanaście hospicjów perinatalnych. Natomiast ze strony rządu jest problem polegający na braku rozporządzenia w tej sprawie – mówił o pomocy dla rodziców Bosak.

https://www.rp.pl/Konfederacja/201029601-Krzysztof-Bosak-Jestesmy-w-stanie-zapewnic-dzieciom-smierc-bez-bolu.html

Na zakończenie czołowy polityk Konfederacji dodał:

– Takie dzieci zgodnie z Kartą Praw Pacjenta [mają] prawo do godnej śmierci. To śmierć bez bólu i śmierć w obecności bliskich, gdzie uszanowana jest godność człowieka. (…) – W tej chwili anestezjologia dziecięca jest rozwinięta na tyle mocno, że jesteśmy w stanie zapewnić takim dzieciom śmierć bez bólu. A dzięki wsparciu przez hospicja perinatalne zapewnić opiekę rodzicom.

Na razie dzieciom jesteśmy w stanie zapewnić śmierć bez bólu…

Popatrzmy więc szerzej. Filozof dr hab. Lech Ostasz (absolwent KUL) jest zwolennikiem eutanazji nie tylko dzieci nieuleczalnie chorych.

Jego argumentacja za eutanazją osób świadomych jest zbieżna:

Jeśli nieuleczalnie chory człowiek ma przed sobą już tylko ból i cierpienie i nie chce czekać do momentu zupełnego rozkładu integracji swojego organizmu, psychiki i swojej świadomości, to – na mocy dysponowania własnym życiem i na mocy bycia wyposażonym z natury w akty woli – może je skrócić. (…) Dla jednostki jej prawo do skrócenia własnego życia w sytuacji bycia nieuleczalnie chorą musi pozostawać niepodważalne. Jeśli inni występują o to, by jednostka odstąpiła od tego prawa, to tylko na zasadzie prośby, racjonalnego przekonywania, nie mogą oni jej zastraszać, ani wywoływać w niej lęków.

Proceder nie byłby pełny, gdyby nie brał w nim udziału… personel medyczny. Zdaniem dr Ostasza:

Naczelnymi wartościami w zawodzie lekarza i pielęgniarki są zdrowie i dobro pacjenta. Lekarz i pielęgniarka mają opiekować się pacjentem do ostatniej chwili jego życia, co oznacza także do ostatniej chwili jego umierania.

Jeśli lekarz nie może już nic zrobić dla zdrowia pacjenta, na pierwsze miejsce przed wartość zdrowia pacjenta wysuwa się jego dobro. (Zdrowie jest dobrem, wartość dobra ma jednak szerszy zakres niż wartość zdrowia.) Pacjent nieuleczalnie chory może nie chcieć, by wobec niego były kontynuowane zabiegi przedłużające życie lub opieka paliatywna i może sam podjąć decyzję o skróceniu własnego życia, aby nie być wystawionym na ciągle powtarzające się doznania bólu, nie cierpieć wbrew sobie i nie musieć kończyć życia? jak warzywo? Wtedy realizowanie wartości dobra wobec pacjenta ze strony lekarza polega na pomocy w skróceniu jego życia (bądź w skróceniu jego umierania). Brak, w tej sytuacji, pomocy ze strony lekarza jest brakiem realizowania przez niego wartości dobra wobec pacjenta.

(Lech Ostasz, Eutanazja: argumenty na rzecz jej legalizacji )

Na razie Bosak jawi się zwolennikiem realizowania dobra wobec pacjenta ze strony lekarza polegającego na pomocy w skróceniu jego życia.

Na razie pacjentem tym jest chore ( czy tylko temporalnie?) dziecko.

Niech nas to jednak nie zmyli. Tzw. komuniści po II wojnie światowej realizowali swoje cele za pomocą taktyki salami – powoli i po kawałeczku umniejszali zakres swobód demokratycznych społeczeństw.

A starożytni Chińczycy wiedzieli, że nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku.

.

26.10 2020

fot. pixabay