Wszystko wskazuje na to, że obcy kapitał, który w Polsce ma większość mediów postanowił wesprzeć Zamach Stanu. Dziennikarz z opiniotwórczego medium, który od 1 października 2014 roku jest redaktorem naczelnym miesięcznika „Forbes” Michał Broniatowski postanowił na Facebook’u przedstawić małą instrukcję w której opisuje, „co musi się stać, żeby powstał Majdan” w Warszawie. Czytając ten wpis włosy stają dęba. Tym bardziej jest to szokujące, że ten człowiek z niemieckich mediów w Polsce był na Ukrainie i widział czym to się skończyło.

Zastanawia nas, gdzie są polskie służby specjalne? W każdym normalnym kraju za takie wpisy człowiek poszedłby już dawno do aresztu. Przecież to jawne nawoływanie do zamachu i krwawego obalenia władzy, który nie ma nic wspólnego z demokracją.

Dziennikarze portalu wPolityce.pl ujawniają. – Czytaliście porady Broniatowskiego o tym jak zorganizować Majdan i przejąć władzę? No to już pewnie rozumiecie dlaczego opozycji tak zależy na otwarciu Sejmu dla dziennikarzy i innych gości. Chcą tam wpuścić bojówki, zdemolować gmach, przegonić Straż Marszałkowską, na dziedzińcu rozpalić opony i uczynić z sejmowego kompleksu twierdzę nie do zdobycia, ze stałą transmisją medialną od wewnątrz — mówi nam osoba z tego kręgu, sympatyzująca z opozycją, ale przerażona planami siłowego zdobycia władzy. Inni nasi rozmówcy potwierdzają ten scenariusz.

Z tych rozmów wynika, że operacja miałaby przebiegać następująco:

1. Władze Sejmu zezwalają na wejście do gmachu parlamentu dziennikarzy. Politycy opozycji wprowadzają bojówkarzy KOD – wszystko pod pozorem postępującego uspokojenia i dialogu.

2. Ta siła jest już zdolna otworzyć drzwi dla pozostałych, najpewniej od strony Hotelu Sejmowego w pobliżu którego bojówki KOD-u utrzymują stałe posterunki. Wszystko transmitują zaprzyjaźnione media.

3. Rozpoczyna się okupacja, budowanie barykad, palenie ognisk z opon, prowokowanie rozróby, być może z użyciem broni. Główną siłą bojową akcji mają być ekstremiści z lewicowej organizacji Antifa, także z zagranicy, oraz byli, a bardzo dziś zdeterminowani, esbecy.

4. Potrzebne elementy do urządzenia z Sejmu płonącej twierdzy mają już być wedle naszych rozmówców przygotowane: opozycja ma zgromadzoną benzynę, opony, samochody ciężarowe i zapasy żywności. Tak samo jak przygotowane były rzekomo spontaniczne piątkowe demonstracje.

5. Długotrwała okupacja i prowokowanie walk miałyby wymusić ustąpienie rządu i przedterminowe wybory.

Jak podkreślają dziennikarze wPolityce.pl. – Warto zwrócić uwagę, że próbę wdarcia się do gabinetu marszałka Sejmu i przejęcia części gmachu politycy opozycji podjęli już w piątkową noc. Wtedy została zablokowana. I druga uwaga: dokładnie taki plan podpowiada też opozycji sympatyzujący z nią Michał Broniatowski, naczelny miesięcznika Forbes, który był w grupie przeprowadzającej kijowski Majdan – piszą.