I znów mamy piątek. Dziś kilka zdań o nas. O naszych relacjach i o tym, co moim zdaniem jest najcenniejszym darem, jaki na co dzień człowiekowi może dać drugi człowiek.
Jest taka popularna złota myśl: „niektórzy rozmawiają z Tobą w wolnym czasie. Inni znajdują wolny czas, by z Tobą porozmawiać. Dostrzegaj różnicę…”. Z pozoru to banał, ale, wierzcie mi, warto się nad tymi słowami pochylić.
Zastanawialiście się, co jest najcenniejszym darem, jaki możemy dać drugiemu człowiekowi? Drogie prezenty? Pieniądze? Imprezy? To wszystko jest ulotne. Moim zdaniem, najcenniejszym z darów jest nasz czas. Część z Was nie zdaje sobie nawet sprawy, jak często dziś dzieci muszą „żebrać” o czas rodziców. Jak często rodzice płaczą w samotności, bo ich dzieci nie mają dla nich czasu. Jak często dziś ludziom brakuje czasu nawet na zwykłe „cześć”, „dzień dobry” przesłane w elektronicznej aplikacji…
Czas jest najsprawiedliwszą z walut. Bez względu na to, czy jesteś młody czy stary, bogaty czy biedny, dobry czy zły, Twoja godzina ma zawsze 60 minut, a doba 24 godziny. Jakkolwiek byś chciał, czasu nie cofniesz. Choćbyś błagał, czasu nie zatrzymasz. Jedyne na co masz wpływ, to to, komu swój czas ofiarujesz…
Zapytano mnie kiedyś, czy nie szkoda mi czasu na społeczną działalność? Na siedzenie po nocach „na telefonie” i dyskusje „o życiu”? Nie. Nie szkoda. Bóg dał mi zdrowie, rodzinę, przyjaciół i pasję. Ja chciałbym dać innym to, co mam najcenniejsze. Dlatego ja nie piszę, nie rozmawiam wtedy, gdy mam czas. Ja odkładam to, co mam do zrobienia, by mieć czas na rozmowę. To, że odpisuję „od razu” wcale nie wynika z tego, że o każdej porze dnia i nocy nie mam nic do roboty. To kwestia mojego wyboru. Choć czasem skutkuje to tym, że o 1 w nocy kończę prace w gospodarstwie, choć przyznam, bywam zmęczony, wierzcie mi, warto.
Post, jak zwykle, piszę z dedykacją. Może trafi. Dobrego weekendu.
Autor: dr Krzysztof Klęczar
Burmistrz Kęt (miasto w Małopolsce, pow. oświęcimski).
Zostaw komentarz