Czyli od rasizmu naukowego do mierzenia czaszek i etnicznych czystek.

Kiedy po raz kolejny słucham furiackego, antyukraińskiego bełkotu polityków PiS o „prawdziwych” znaczy „czystych” Polakach i obserwuję „polowanie na czarownice” czyli szukanie w polskim rządzie ukraińskich i niemieckich agentów, to przypomina mi się jak zaczynał się nazizm w Niemczech. Od słów do obozów koncentracyjnych.

„Prawdziwych” Polaków nie ma

Co udowadniają kolejne badania genetyczne populacji Polaków i innych narodów europejskich.
Zwłaszcza projekt „Nasze Genomy” przeprowadzony m.in. przez Szpital Kliniczny MSWiA.

Nasz genotyp jest mieszanką genów germańskich, bałtyckich, ugrofińskich i wschodnioeuropejskich.
A najbliżej nam tak w ogóle do subpopulacji brytyjskiej.
Tyle nauka.

Rasizm naukowy

Dziś jest uważany za pseudonaukę, która miała wykazać wyższość białej rasy nad pozostałymi i uzasadnić kolonialne podboje mocarstw europejskich w XIX i XX wieku.
Kipling pisał wręcz o „brzemieniu białego człowieka”.

W nazistowskich Niemczech stał się państwową ideologią mającą uzasadnić wyższość „rasy niemieckiej” „Nadludzi” nad „Podludźmi” czyli, przede wszystkim: Żydami, Cyganami, Słowianami itp.

Choć dla celów politycznych (antybrytyjskich) nie wahały się one sprzymierzać, na Bliskim Wschodzie, z Arabami.
Jakby nie było Semitami.
Jak Żydzi.

Jak zaczął się faszyzm w Niemczech ?

Od słów.
Potem przyszły „ustawy norymberskie”.
A finałem były obozy koncentracyjne i krematoria.

Polska prawica brunatnieje

Polska prawica, PiS i Konfederacje szukają politycznego paliwa w ksenofobicznych nastrojach pewnej części polskiego społeczeństwa oraz sama je podgrzewa hasłami „Polska dla Polaków” .
Używa przy tym języka żywcem wyjętego z nazistowskiego szmatławca „Volklische Beobachter” pełnego tekstów o „światowym, żydowskim spisku”.

I choć Kaczyński z Czarnkiem i Braunem nie mierzą jeszcze czaszek Polaków, czy aby spełniają kryteria „prawdziwego Polaka”, w tym co mówią, blisko im do czołowych propagandystów III Rzeszy, zwłaszcza Goebbelsa.

Faszyzm nie spada z nieba.

On się rodzi w umysłach ludzi opętanych nienawiścią do wszystkiego co inne od wykreowanego, fałszywego wizerunku „nas” i „ich”.

I nawet jeśli to jest tylko cyniczna gra obliczona na zdobycie kilku punktów w sondażach, jest to gra niebezpieczna.