Covidowy dziennik” wywiera skuteczną presję na ludziach władzy? Wszystko wskazuje na to, że tak jest. Publikacje na Pressmania.pl są już nie tylko instrukcją przetrwania dla chory na Covid-19 oraz ludzi w kwarantannie. W dodatku okazuje się, że nasze publikacje są inspiracją do działania dla parlamentarzystów, bo interpelacje i interwencje podjęli posłowie: Marek Sowa z KOPaweł Szramka z Kukiz’15. Cieszy jednak najbardziej fakt, że w końcu podjęli działania także ludzie odpowiedzialni za działalność Sanepidu. Jjak nam przekazał Łukasz Kmita, nowy wojewoda małopolski wdrożono nowe procedury. Mamy nadzieję, że to początek zmian w działalności Sanepidu oraz innych instytucji, a system zacznie sprawnie działać w związku z pandemią korona wirusa w Polsce.

Mamy kolejny weekend a Wy nadal jesteście uwięzieni w domowym więzieniu. Jak sobie radzicie? – „Nie ukrywam, że mamy już dosyć. Wydaje mi się, że gdyby zasady tejże kwarantanny były przejrzyste, byłoby nam prościej. Od razu dodam, że to nie tylko my mamy problemy, takich ludzi jak my, jest już coraz więcej. Dobrze, że inne media oprócz Pressmania.pl też zaczynają o tym pisać. W czwartek 20.08.2020 roku nie ukrywam przepełniona złością i bezsilnością  zadzwoniłam do Posła Marka Sowy z prośbą o ratunek i pomoc. Przypominam, że Pan Poseł już nam podczas kwarantanny pomógł. A więc nie byłam zdziwiona, że i tym razem obiecał wsparcie. Musiałam działać, bo w czwartek wieczorem my nadal nie wiedzieliśmy oficjalnie nic i nie wiedzieliśmy jaki jest wynik wymazu kontrolnego Pana B. i nie wiedzieliśmy, co mamy dalej robić” – mówi Pani Remata.

Ludzie władzy nie biorą pod uwagę Waszej tragedii rodzinnej i izolacja Waszej rodziny oraz wielu innych nie jest dla nich problemem? – „W czwartek na profilu redaktora naczelnego Pressmania.pl w mediach społecznościowych doszło do „rozmowy” z wicewojewodą małopolskim Zbigniewem Starcem, który bardzo bronił tego co dzieje się w Sanepidzie. Jednak ludzie nie wytrzymali tego i swoimi komentarzami skutecznie „wyciszyli” polityka PiS. W związku z tym, w piątek 21.082020 roku postanowiłam, że nie dzwonię nigdzie, bo jestem już zmęczona i ma dość tego, pomyślałam a niech się dzieje, co ma się dziać. Jakież było moje zdziwienie, gdy około godziny 14:00 na wyświetlaczu pokazało się, że Sanepid dzwoni. No i po pierwsze Pani się przedstawiła, co do tej pory było nieosiągalne. Po drugie była nad podziw miła. Po trzecie oficjalnie dowiedzieliśmy się, że Pan B. jest negatywny. I może robić kolejny wymaz. Czar jednak prysł szybko, bo jakież było moje zaskoczenie, gdyż mój mąż już miał pobrany wymaz drugi, a nie pierwszy. Jednak Pani wyniku z wymazu pierwszego z dnia 14.08 nie miała. Tu widać, że system przepływu informacji między placówkami nie działa nadal. A to pokazuję, że Posłowie Marek Sowa i Paweł Szramka zareagowali w odpowiednim czasie, za co jeszcze raz dziękuję. Innym Posłom z powiatu nasz los był i jest obojętny” – podkreśla żona Pana B. z Brzeszcz w powiecie oświęcimskim w Małopolsce Zachodniej.

Chwila, ale jak to nie ma wyniku z wymazu kontrolnego Pana B. po chorobie Covid-19? – „Niestety znowu się okazało, że Pan B. „wypadł” z systemu, ale Pani z Sanepidu obiecała poszukać wyniku a ja na wymaz mogę jechać już w poniedziałek (24.08.2020 r.). Nie wiem czy uda nam się uwolnić do końca nadchodzącego tygodnia. Pamiętać należy bowiem, że to iż jesteś zdrowy nie uwalnia Cię tu i teraz z izolacji domowej. To wszystko trwa a procedura uwalniająca z kwarantanny jest żmudna” – przypomina Pani Renata.

Dziwnych przypadków ciąg dalszy? – „W rozmowie ze znajomymi „covidowymi” dowiedziałam się, że nasz przypadek, to i tak nic takiego, bo oni mieli problem np. ze zwolnieniem lekarskim (tzw. L4). Jeden z medyków, gdy u chorego na Covid-19 po miesiącu wynik nadal był dodatni, to lekarz rodzinny stwierdził, że już dość i on zwolnienia więcej nie wypisze. Wtedy w tej rodzinie też zaczęła się batalia, bo Sanepid nie odpowiada, a lekarze rządzą się własnymi prawami, a NFZ poradziło choremu urlop bezpłatny. Więc nie tylko my mamy drogę przez mękę. Coraz więcej ludzi jest zamkniętych, problemy się piętrzą (czytaj więcej) a Ty zostajesz sam z sobą. Tak niestety jest, a nie tak to być powinno” – podsumowuje dzielna kobieta.

W związku z dramatycznym apelem jaki skierowali ostatnio zamknięci w domowym więzieniu poprosiliśmy o działania posła marka Sowę i Wojewodę Małopolskiego Łukasza Kmitę. – „Państwo nie może działać na telefon. A oni powielili mechanizm na cały kraj. Rząd na telefon Prezesa a reszta innych osób? Potrzebne są zmiany systemowe, ale podejmę działania” – odpisał poseł Marek Sowa. Mając na uwadze wcześniejsze zaangażowanie parlamentarzysty liczyliśmy na skuteczną interwencję i się nie pomyliliśmy.

Jednak pozytywnie zaskoczył nas nowy Wojewoda Małopolski, którego przez Facebook’a poinformowaliśmy o tym dramatycznym apelu „covidowych ozdrowieńców” i jak się okazało nie został on bez odzewu. – „W tej chwili podjąłem decyzję o przygotowaniu przez Sanepid szczegółowej informacji o zwiększeniu liczby karetek wymazowych. Ponadto szpitale powiatowe w wyniku podjętych uzgodnień przejmą opiekę nad osobami u których wykryto pozytywny wynik zakażenia koronawirusem, ale ich stan zdrowia nie powoduje konieczności hospitalizacji. Pracujemy także nad rozwiązaniami udrożniającymi Sanepid. Problemy które Pan opisuje są mi niestety znane. Zobowiązałem podległe służby do bieżące analizy sytuacji i reagowania na bieżąco. Z uwagi na stały wzrost zachorowań nie da się tej sytuacji rozwiązać „od ręki” – stwierdza Łukasz Kmita, ale działa skutecznie, co widać na przykładzie rodziny z Brzeszcz i zmianie podejścia ludzi z Sanepidu do chorych na Covid-19. – „Dziękuje za Państwa zainteresowanie tematem. Zapewniam o moim pełnym zaangażowaniu w kwestiach związanych z zapewnieniem funkcjonowania systemu opieki dla osób zakażonych” – podkreśla w odpowiedzi Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita na prośbę redaktora naczelnego Pressmania.pl o interwencję.

Jakże to z goła inne podejście Wojewody Małopolskiego do tego, co zaprezentował swoimi komentarzami wicewojewoda Zbigniew Starzec, który pisał w mediach społecznościowych do szefa Pressmania.pl tak: „Próbujemy to rozwiązać, ale do tego potrzebujemy pomocy od powiatowych i wojewódzkich szpitali. Poseł Sowa nie ma z tym nic wspólnego, napisał zapytanie poselskie kiedy dopinaliśmy już nasz pomysł do realizacji” – szok i nie dowierzanie, ale to nie koniec tego bełkotu zamiast wyrazów skruchy. – „Jakim prawem ocenia Pan innych, jakie kwalifikacje Pan posiada by oceniać pracę pracowników Sanepidu. Czy Pan ma świadomość skali problemu, myślę, że nie. Chwali Pan posła Sowę, za co jeżeli mogę zapytać, No chyba nie za to, że wystosował pytania do Wojewody. Zdrowia życzę i uderzyć się w pierś czy sam jestem ok przestrzegając zaleceń” – arogancko odpowiada wicewojewoda Starzec.

W związku z tym warto przypomnieć. – „Szanowny Panie wiceWojewodo, o działaniu, a raczej patologii w pracy Sanepidu wiem bardzo dużo i dowodów mam wystarczająco dużo i mam nadzieję, że Panu Prokuratura też się dobierze do 4 liter, postępowanie już trwa (czytaj więcej). Mam prawo oceniać pracę Sanepidu i oceniać Pana komentarze i wyciągać swoje wnioski, bo Sanepid jest instytucją państwową, a Pan osoba publiczną! W dodatku Sanepid podlega pod wojewodę a ten nic nie robił, nie zrobił od marca i stan jaki jest, taki jest Łukasz Kmita zastąpił poprzedniego wojewodę małopolskiego na stanowisku w połowie sierpnia i w dodatku od razu niemal wylądował na kwarantannie, bo miał kontakt z chorym na Covid-19 – przyp. red.). W dodatku tłumaczenie szefa GIS ministra Jarosława Pinkasa, który chciał, aby to była rozmowa prywatna (jaja sobie chyba ze mnie robił, bo wiedział, że rozmawia z dziennikarzem) mnie nie przekonała, bo to nie tylko wina braków kadrowych i systemów informatycznych, to nie ma znaczenia, że protokoły w PSSE pisze się nadal przez kalkę. Przypominam Panu, że PiS ma pełnię władzy w Polsce od 5 lat, a w dodatku Pan jako funkcjonariusz partyjny PiS sprawuje władzę zwierzchnią jako wicewojewoda, a wcześniej ją Pan sprawował jako Starosta oświęcimski, To pana między innymi wina, że jest w PSSE Oświęcim taka patologia, bo to lata zaniedbań a teraz „wyszło Szydło z worka”! Sanepid jest jak państwo w państwie za Waszym przyzwoleniem!” – odpowiedział Krzysztof Sitko, redaktor naczelny Pressmania.pl wicewojewodzie Zbigniewowi Starcowi.

Celnie to wszystko spuentował były Marszałek Małopolski a obecnie poseł. – „Uważam, że oni wszyscy powinni siedzieć, nie działa bowiem system. W dodatku dla ludzi w takiej sytuacji jak rodzina Pani Renaty, to najważniejsza decyzja w życiu z Sanepidu pozwalająca na uwolnienie się z kwarantanny, na którą czeka się z niecierpliwością. Dlatego wszyscy powinni dostawać ja niemal od ręki a nie tylko wojewoda lub ludzie na tzw. stanowiskach” – stwierdza poseł Marek Sowa z KO. I to wystarczy za cały komentarz do tej sprawy.

Więcej o sparwie przeczytacie w „Covidowym dzienniku” w naszych wcześniejszych artykułach tutaj.Jeśli nie wiesz jak sobie poradzić to przeczytaj artykuł pt.: „PILNE to musisz wiedzieć! Instrukcja przetrwania dla Tych co chorują lub niebawem będą chorzy na COVID-19!” (czytaj tutaj).