Młoda dziewczyna stojąca przede mną na targu w kolejce do sprzedawcy warzyw zażyczyła sobie od niego – „dwóch kabaczków i trzech cukinii” choć to to samo warzywo.
Jak zauważyłem tę pomyłkę często się popełnia choć obie nazwy dotyczą tego samego, smacznego warzywa.
Dobrego na placki, grilla, do sałatek lub faszerowania zmielonym mięsem, podobnie jak papryka.
Jest to po prostu odmiana dyni (Cucurbita pepo), a różnice wynikają z etymologii i stopnia dojrzałości.
Ta druga, tylko w Polsce.
Różnica etymologiczna
Nazwa cukinia pochodzi od włoskiego „zucchino/a” czyli mała dynia.
To zdrobnienie od „zucca” – dynia.
Kabaczek zaś z tureckiego „kabak”.
Do języka polskiego wszedł za pośrednictwem rosyjskiego „kabaczok”.
Różnica w dojrzewaniu
Spotkałem się z tym, że małe warzywo, z jeszcze nie wykształconymi pestkami nazywa się w Polsce „cukinią”.
Te większe, o skórce twardszej jak u cukinii, nazywamy „kabaczkiem”.
Sam nie stosuję tego rozróżnienia, bo jest – moim zdaniem- niewłaściwe, bo to ciągle to samo warzywo.
Nie stosujemy przecież różnych nazw na np. małego i dużego buraka ćwikłowego czy ziemniaka.
Każdego roku je uprawiam w moich podwyższonych grządkach.
W tym roku kupiłem sadzonki odmian: okrągłej, doskonałej do faszerowania i podłużnej, nadającej się po zgrillowaniu lub usmażeniu na patelni z czosnkiem, jako dodatek do ryb lub białych mięs.
Albo jako danie główne, posypane grubą warstwą parmezanu lub grana padano.
Tak czy owak, to jedno z moich ulubionych warzyw, zwłaszcza jeśli pochodzi z własnej uprawy ( nie hodowli) .
#cukina #kabaczek #dynia
Smacznego!
Zostaw komentarz