Stanislaw Pisarek, człowiek wielu talentów podjął temat wspomnienia postaci jego dziadka. Nie pamięta go, ale wie kim był.
Ja także nie pamiętam swojego, gdyż miałem 3 lata z hakiem, kiedy odszedł w lutym 1959.
Oto mój komentarz do postu Stasia:
„Wehikuł czasu. Wyobraźnia działa. Moj dziadek po kądzieli Jan Wawszczyk pochodził spod Miechowa. Pradziadek Ludwik zarządzał majątkiem Mieroszewskich w Książu Wielkim.
Dzieci było ośmioro. Dziadek był najmłodszy. Niewiele dostał w spadku.
Najpierw więc było wojsko carskie, dziadek był rocznik 1888. Potem drugi pułk piechoty ochotniczej legionów. Wojna roku 1920 z Sowietami.
Zachowało się kilka jego pism do wójta wsi Konaszowka. W sprawie ziemi która kiedyś należała do rodziny. Pięknie też opowiadał…
Kiedyś kwitła kaligrafia a teraz co zostanie? Jak masz kasetę magnetofonową czy płytę CD to nie na gdzie wsadzić. Dysk na Google też jest rzeczą ulotną. Pędzimy więc dalej aż po horyzontu kres. Ale piszmy chociażby jednym palcem po klawiaturze.”
Dodam jeszcze, że odrodzona po I wojnie Polska nie zawsze pamiętała o tym, którzy za nią walczyli. Dziadek Jan działał w Związku Ochotników Armii Polskiej, ale przebywał głównie na bezrobociu. Kiedy przyszli Niemcy w 1939 roku wzięli go na roboty do cegielni w Hanowerze. Po II wojnie pracował dziadek fizycznie w Hucie Zawiercie. Uległ ciężkiemu wypadkowi i został inwalidą.
Jego ukochany Wódz Marszałek Ziuk Piłsudski był postacią w PRL zakazaną. Miał dosadny język. Ciekawe co by miał do powiedzenia teraz, na temat tego co się dzieje w Ojczyźnie i na świecie …
Dobry wątek podjąłeś Stasiu. Pozwolę sobie kontynuować. Pozdrawiam Zew.
Podpisy:
Ja przed pomnikiem Marszałka Warszawa.
Portret dziadków Wawszczykow – Jana i Józefy z domu Piedzinskiej. O nich także moja i Ś.P. Mamy Natalii książka zawierciańska Szara kamienica.
Zostaw komentarz