Problem w tym, że poniższa prośba/żądanie/groźba wskazuje na to, że w Polsce nie można zadawać pytań posłom (czytaj dalej), bo każde pytanie traktowane jest jako insynuacja oraz licho wie co. Można natomiast rozgłaszać plotki, obrażać innych nimi. Byle tylko nie pytać! W dodatku adresaci pytania czytają w myślach pytającego i znają jego intencje. No cóż? Popytamy dalej.

Panie Pośle Szczerba, pytania były do Pana, a „oskarżenie” jest od pana Misiaka. Czy reprezentuje on interesy Pana Posła?

Fot. scren wideo wp.pl