Pochodzący z 1989 roku film Andrzeja Fidyka „Defilada” powinien być emitowany kilka razy w roku. I przynajmniej raz w Sejmie obowiązkowo dla wszystkich parlamentarzystów.

Kult jednostki znamy ze wspomnień ludzi, którzy sami ten kult współtworzyli. Pierwszy, i to od razu na wielką skalę, był kat Ukrainy Nikita Sergiejewicz Chruszczow. Człowiek, który jest odpowiedzialny za śmierć kilkunastu milionów ludzi.

Ale to on przecież ciągle w historii uchodzi za tego, który „zdemaskował” kult jednostki, czyli kult wodza Józefa Stalina (XX Zjazd KPZR i wygłoszony tam referat).

„Defilada” to spojrzenie z zewnątrz. Andrzej Fidyk urodził się w roku śmierci Stalina. Z „kultem” Stalina zetknął się już tylko pośrednio. Słuchając wspomnień, przeglądając stare materiały prasowe itd.

W 1988 roku, jako reżyser pochodzący z bratniego wtedy dla Korei Północnej (Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna) kraju pojechał z ekipą telewizyjną, by sfilmować obchody 40-lecia dyktatury.

Po latach w książce „Świat Andrzeja Fidyka” autorstwa Andrzeja Fidyka i Aleksandry Szarłat. (Wydawnictwo Znak, wyd. 2017 r.) reżyser wspomina:

Wyjazd do Korei Północnej nie był wtedy dla mnie, reżysera pracującego w Telewizji Polskiej, wielkim problemem. TVP miała podpisaną umowę o współpracy z telewizją północnokoreańską, w związku z czym różne ekipy latały tam co pół roku.

Akurat zbliżały się obchody czterdziestej rocznicy utworzenia Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Wiedziałem, że centralnym punktem tych obchodów będzie wielka defilada w Phenianie, w której weźmie udział milion mieszkańców. Postanowiłem, że to niesamowite widowisko stanie się przewodnim motywem mojego filmu i że spróbuję propagandę północnokoreańską wykorzystać przeciwko niej samej. Zgłosiłem temat w redakcji filmu dokumentalnego. Pomysłem, według którego zamierzałem nakręcić film, specjalnie się nie chwaliłem, bo w Polsce były to jeszcze czasy komunistyczne, przed ustrojową transformacją.

https://menway.interia.pl/historia/news-andrzej-fidyk-defilada-pieklo-jest-wybrukowane,nId,2339861#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Dylemat reżysera – spróbować pokazać Koreę Północną jaką jest poza oficjalnym przekazem, czy też pokazać ją taką, jaką chce być widziana przez swoich obywateli.

Ale ten pierwszy pomysł nie jest możliwy do zrealizowania.

Mojej telewizyjnej ekipie przydzielono dwóch opiekunów. Szybko przekonaliśmy się, że obaj mają za zadanie przede wszystkim sprawdzać, co też nasze kamery mogą uchwycić. Wraz ze mną do Phenianu przyleciało dwóch operatorów, Kola Nesterowicz i Krzysiek Kalukin. Którykolwiek z nich trzyma kamerę, zawsze za nim – albo obok niego – stoi opiekun i patrzy, jaki obraz obejmuje obiektyw, a jeżeli operator kuca, opiekun kuca tuż za nim.

(op. cit.)

„Defilada” pokazuje Koreę oczami Koreańczyka.

Żyjący jeszcze wtedy Kim Ir Sen dlatego jest naszym ojcem, wielkim wodzem, zwycięzcą światowej rewolucji, wielkim słońcem naszego narodu, słońcem wszystkich ludzi, ojcem narodu i najwybitniejszym partyzantem wszechczasów.

Czasem tylko, ale już po wyliczeniu wcześniejszych tytułów, Kim po prostu jest generałem lub marszałkiem.

Z kolei syn, Kim Dzong Il, nazywany jest ukochanym przywódcą, synem i następcą Wielkiego Wodza, wielkim kompozytorem, wielkim architektem, wielkim filozofem i szanowanym nauczycielem.

Wódz jest wodzem nie tylko dla zasług militarnych. Rewolucyjnych itd.

Wódz jest najlepszy w każdej dziedzinie życia.

.

.

.

Co chwilę w filmie Fidyka występuje jakiś przedstawiciel klasy robotniczej i inteligencji pracującej KRLD i wychwala Kima, który przybył z niezapowiedzianą wizytą, zobaczył, z czym nie dają sobie rady czasem nawet naukowcy, i… udzielił wskazówki na miejscu, po której już było wiadomo, jak… pracować i żyć.

A wiedza Kima zaiście była imponująca. Potrafił wskazać, jak powinno się kręcić filmy, jak prawidłowo należy prowadzić pole doświadczalne kukurydzy, jak powinno funkcjonować przedszkole, jak należy pisać bajki dla dzieci itp.

Pokazał także, co to jest planowanie przestrzenne i jaka powinna być architektura.

Wyjaśnił,, jak powinna funkcjonować szkoła, miasto i klub sportowy.

Ba, udzielając wskazówki na miejscu pracownikom hotelu dla zagranicznych gości nauczył, jak należy przyrządzać potrawy i osobiście przestawił łóżko w hotelowym pokoju.

Jego syn, Kim Dzong Il, wtedy nie miał jeszcze takich zasług.

Cała Korea Północna przepełniona jest miłością.

Co prawda jest to miłość najbardziej doskonała, jaką może sobie wyobrazić przeciętny Koreańczyk.

To miłość Wodza do Narodu, który kocha swojego Wodza równie mocno.

Jeden, z cytowanych w filmie wierszy mówi wprost:

Ten, który dźwiga na swoich barkach los całego narodu,

 zwycięzca świętej rewolucji antyjapońskiej

na tę ziemię przyniósł świętą wiosnę odrodzenia narodowego

Wielkie Słońce Naszego narodu towarzysz Kim Ir Sen

Gdyby wschodnie i zachodnie morze zamieniło się w atrament,
A największe drzewo w Korei stałoby się piórem,
To i tak nie starczyłoby tego, by opisać ogrom miłości,
Jaką Wielki Wódz otacza naszych artystów filmowych.

Nic dziwnego, ze miejsc upamiętniających Słońce Wszystkich Ludzi jest w Korei sporo.

Ot, choćby piasek, na którym Kim jako pacholę uprawiał zapasy czy też skała, na której siadywał pasąc krowy. I podczas tego niby trywialnego zajęcia wymyślił, że imperialistów należy odsunąć od władzy.

I to niezależnie od Trockiego czy Stalina! No bo jak ich mógł znać, będąc niepiśmiennym.

Wielki napis w najpiękniejszych górach świata poświęcony jest z kolei towarzyszce życia Kima, Matce Korei, Kim Dzong Suk.

Głosi on, że Matka Korei wyszła kiedyś z chaty i poszła w najpiękniejsze w świecie góry po to, by podziwiać najpiękniejsze w świecie widoki. Ale nagle uświadomiła sobie, że nie zrobiła Kimowi obiadu. A więc czym prędzej wróciła zrobić Kimowi papu.

Życie w Korei Ludowej dzięki Kimowi stało się lepsze i weselsze.

Jak mówi jeden z występujących w filmie:

dzięki temu, że tyle miłości może się zmieścić w piersi Wielkiego Wodza, możemy wszyscy żyć bez żadnych kłopotów, jak dzieci.

O tym, jak niewiele zmieniło się w Korei Północnej od czasów „Defilady” świadczy film rozpowszechniany przez ambasadę KRLD.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=9Xy2InXXIkk

Ale nie tylko w Korei widać wpływy ideologii Kima. Na całym świecie co rusz objawiają się kolejni „wodzusiowie” (lub kandydaci na to stanowisko) udzielający wskazówek na miejscu w każdej dziedzinie.

Osobliwie przed wyborami.

6.01 2019

Zdjęcia z filmu Defilada na prawach cytatu.

Ps. Defiladę można (i trzeba) zobaczyć np. tu:

https://www.youtube.com/watch?v=nmrcNQ0DstM

.

.

.