Nie znam „normalnego” domu w którym ktoś posiadając dorosłe dzieci nie powiedział w nim choć raz, że chce, aby spotkały w życiu kogoś z kim będą szczęśliwe (że będą mieli dobrą żonę, męża, … dziś partnera czy partnerkę).
Kto przy zdrowych zmysłach chce mieć pieprzniętą żonę czy męża, synową czy zięcia?
Biorąc pod uwagę ilość osób rozwodzących się, rozchodzących ze sobą i korzystających z porad psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów oraz zapytań w google związanych z relacjami damsko-męskimi, to jest gigantyczny problem i to narastający.
Dziś obie strony oskarżają się, że nie są dość dobre dla tej drugiej strony. Oczekiwana kobiet i mężczyzn rozłażą się jak wiskoza po praniu.
Jestem ojcem trójki dzieci. Też chcę aby spotkały w swoim życiu dobre osoby z którymi założą rodzinę.
Dziś żartuję sobie zwracając się do córki – „łap szybko frajera” a do synów „nie bądź głupi i przypadkiem nie żeń się”.
Oczywiście to kpina i one o tym wiedzą. Kpina z dzisiejszych czasów i sposobu myślenia wielu ludzi.
Choć oczywiście jest w tym niestety wiele prawdy, bo tak smutne czasy mamy w relacjach mężczyzn i kobiet.
Jedną z odpowiedzi na feminizm stał się ruch Red Pill, który okazał się na tyle „bolesny” dla niektórych środowisk, że został okrzyknięty natychmiast wrogim kobietom.
Zawsze znajdzie się ktoś obrażający innych, bez względu jakiej jest płci, tak i w ruchu Red Pill znajdzie się „kilku”, których wypowiedzi można uznać za niegodne w stosunku do kobiet.
Nie jest problemem oczywiście znalezienie mnóstwa wypowiedzi kobiet, które ochydnym jaden plują na mężćzyzn.
Wyłączmy te skrajności.
Ja uważam, że merytoryczny Red Pill jest genialny i sam będą zawsze zachęcał swoich synów, ale i córkę (ku przestrodze) do zapoznania się z tym co ma do przekazana, powiedzenia.
Wielu już przekonało się jak włatwo spieprzyć sobie życie wiążąc się z niewłaściwą osobą (kobietą czy mężczyzną).
Dlatego uświadomienie sobie jak działa, funkcjonuje i na czym polega „strategia” kobiet i mężczyzn w dobieraniu partnera w życiu powinno być czymś obowiązkowym dla osoby, która o tym myśli (dorosłych dzieci).
Dla kobiet ponieważ jeżeli „dadzą sobie zrobić dziecko” niewłaściwemu mężczyźnie, to będzie im bardzo ciężko znaleźć kogoś z kim zwiążą się a on „zaakceptuje jak swoje”. Sex w ilościach hurtowych może mieć i samotna mama trójki, ale nie o tym mowa.
W przypadku meżczyn „podobnie”. „Alimenciach” jest średnioatrakcyjny na rynku matrymonialnym, a do tego może dojść okoliczność w której dostanie ograniczenie w kontakcie z własnym dzieckiem, co wbrew pozorom dla wielu jest dramatem.
Red Pill wyjaśnia i obnaża strategie kobiet. Te dobre i te złe.
Ma na celu urchomienie we współczesnym mężczyźnie myślenia, którego nie tłumi pociąg sexualny. Uroda, zalotny uśmiech, … generalnie atrakcyjność kobiety nie przysłoni im myślenia racjonalnego.
Nasi ojcowie nie mieli takiej wiedzy.
Nawet ja mając 20 lat +/- nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu „skręconych” ludzi jest wokół mnie i znaczącą ich ilość stanowią dziewczyny, które mi się podobały czy myślałem o nich jak o potencjalnej partnerce w życiu.
Nie rozumiałem i nie znałem „strategii” kobiet a starsi (rodzice, dziadkowie) nie umieli często tego wytłumaczyć lub sami nie rozumieli.
Red Pill „rozkminia do bólu” temat relacji damsko-męskich i powinien, jak już pisałem, być obowiązkową „lekturą” dla każdego młodego mężczyzny.
Dlatego nie podoba się wielu środowiskom.
Mężczyzna ich zdaniem nadal powinien być „dawcą” zasobów i nie marudzić. Powinien również „brać” wszystko „na rynku matrymonialnym” i nie kręcić nosem.
Ona może przebierać i mieć oczekiwania, a on jest bezczelny jeżeli tylko myśli o tym.
Jak wrócę pamięcią do czasów liceum i później, to gdybym miał tę wiedzę, którą dziś daje Red Pill młodym facetom, to do wielu dziewczyn nawet nie podchodziłbym.
Dziś sam czasem dziwię się, wracając pamięcią do np. liceum, że podobał mi się dziewczyna X czy Y.
Co swoją drogą zweryfikowało życie i potwierdziło, że była to pomyłka i strata czasu (na bank człowiek zmarnowałby sobie z kimś takim życie).
Zatem zachęcam swoich synów (i rozmawiam z nimi też na te tematy) do korzystania z wiedzy, która jest częścią Red Pill (ta najbardziej merytiryczna, na poziomie).
… aby nie dali się uwieść urodzie, ładnemu zalotnemu uśmiechowi itp. i solidnie „przetestowali” panne zanim zdecydują się na poważny związek. Dzięki Red Pill na wczesnym etapie można oddzielić kobiety, które „nie rokują”.
Oczywiście można mówić, przestrzegać, pouczać a później i tak może okazać się, że jakaś Julka tyłkiem zakręci i „po chłopie”.
Autor: Diario
Zostaw komentarz