Wizerunek Matki Bożej z Guadalupe to klasyczny przykład obrazu typu acheiropoietos, czyli nie wykonanego ludzką ręką. Badania i obserwacje poczynione przez naukowców całkowicie potwierdzają cudowność wizerunku i jego nieziemskie pochodzenie. Biorąc pod uwagę tylko ten jeden wizerunek i jego niebywałe właściwości obala  ona materialistyczne podejście do świata, które usiłuje się nam obecnie wmówić na siłę.

Wielu naukowców w tym również amerykańscy specjaliści z NASA przebadali cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe będąc w szoku. Jeden z lekarzy, którzy badali tilmę, umieścił swoją słuchawkę poniżej czarnej opaski na talii Maryi i usłyszał rytmiczny puls o szybkości 115 uderzeń na minutę, taki, jak u dziecka, znajdującego się w łonie matki. Nie odkryto żadnego znaku farby na tilmie.(Tilma jest to płaszcz używany kiedyś przez Indian w Meksyku) W odległości 8-10 cm od wizerunku można zobaczyć tylko włókna kaktusa maguey, z których wykonany jest materiał: kolory znikają!!!!. Badania naukowe nie były w stanie odkryć pochodzenia barw, ani sposobu, w jaki obraz został namalowany. Nie można było odkryć śladów pociągnięć pędzla, czy też jakiejkolwiek znanej techniki malarskiej. Naukowcy NASA potwierdzają, że materiał malarski nie należy do żadnego znanego na ziemi składnika. Kiedy materiał był badany promieniami laserowymi, widać było, że nie ma tam żadnych barw na przodzie, ani z tyłu tkaniny, i że kolory unoszą się w odległości 3/10 milimetra ponad tkaniną bez jej dotykania. Kolory tak naprawdę unoszą się nad powierzchnią tilmy. Jest to naprawdę niewytłumaczalne i swiadczy tylko o tym, że obraz ten nie pochodzi z naszego świata. Surowy materiał tilmy ma trwałość nie więcej niż 20-30 lat. Kilkaset lat temu namalowano replikę wizerunku na identycznym kawałku tkaniny maguey, która po kilku dziesięcioleciach rozpadła się. Pomimo to, w czasie ponad 500 lat cudu, tkanina z wizerunkiem Panny Maryi pozostaje tak mocna jak była pierwszego dnia. Nauka nie potrafi wyjaśnić, dlaczego ten materiał się nie rozpadł. Badania okulistyczne oczu Najświętszej Maryi Panny wykryły, że kiedy oko jest wystawione na światło, siatkówka kurczy się, a kiedy światło zostaje usunięte, powraca ona do stanu rozszerzenia, tak jak dzieje się to z żywym okiem. Temperatura tilmy Juana Diego, wykonanej z materiału, który pochodzi z włókien kaktusa maguey utrzymuje się na stałym poziomie 36,6 stopnia Cel., co jest temp. żyjącego człowieka. Jest jeszcze wątek astronomiczny, otóż na płaszczu Matyji znajdują się gwiazdy. Po zbadaniu przez astronomów okazało się że przedstawiają one konstelacje z tego dnia w którym Maryja ukazała się, czyli 9 grudnia 1531 roku (według kalendarza juliańskiego)  i to na dodatek tak jak niebo wyglądało z tego właśnie miejsca i o tej porze, czyli w godzinach dopołudniowych. W roku 1791 kwas solny niechcący rozlał się na prawą górną stronę tilmy. W ciągu 30 dni bez żadnych specjalnych zabiegów materiał sam cudownie się zrekonstruował. (…) W 1921r. w trakcie prześladowań chrześcijan w Meksyku, jakiś człowiek ukrył wielkiej mocy bombę w bukiecie kwiatów, który położył u stóp tilmy. Warto przypomnieć, że w owym czasie mroków dla tego kraju jednym z doradców prezydenta był wywodzący się z Polski Józef Hieronim Retinger bardzo kontrowersyjna postać w historii. (https://dzieje.pl/wiadomosci/60-lat-temu-zmarl-jozef-hieronim-retinger-kuzynek-diabla) Eksplozja zniszczyła wszystko dookoła, z wyjątkiem tilmy, która pozostała nienaruszona. Naukowcy odkryli, że oczy Maryi posiadają trzy cechy refrakcyjne oka ludzkiego tj. załamują światło dokładnie tak jak ludzkie oczy. W oczach Maryi o wielkości tylko około 9 mm, zostały odkryte maleńkie postaci ludzkie, których żaden artysta nie mógłby namalować. Ta sama scena jest powtórzona w każdym oku. Przy użyciu techiki cyfrowej obrazy w oczach zostały wielokrotnie powiększone, ukazując, że każde oko odzwierciedlało postać Indianina Juana Diego rozwierającego swoją tilmę przed bp Zumarraga. Niesamowitym jest, że ta scena ma jedną czwartą milimetra.

Wizerunek Matki Bożej z Gadalupe to klasyczny przykład obrazu typu acheiropoietos, czyli nie wykonanego ludzką ręką. Opisane powyżej obserwacje naukowców całkowicie potwierdzają cudowność wizerunku i jego nieziemskie pochodzenie. (https://gazeta.us.edu.pl/node/229021)

Przypomnijmy całą historię dotyczącą tego obrazu.

Matka Boża z Guadalupe, znana również jako Dziewica z Guadalupe, to katolicki tytuł Najświętszej Maryi Panny związany z serią pięciu objawień maryjnych z grudnia 1531 r. Jest to obraz na płaszczu przechowywany w Bazylice Matki Bożej z Guadalupe w stolicy Meksyku w Mexico City. Bazylika jest najczęściej odwiedzanym miejscem pielgrzymek katolików na świecie i trzecim najczęściej odwiedzanym miejscem świętym na świecie.

Według relacji kościoła, Maryja Dziewica pojawiła się cztery razy przed Juanem Diego i jeszcze raz przed jego wujem, Juanem Bernardino. Pierwsze objawienie miało miejsce rankiem 9 grudnia 1531 roku, kiedy to rdzenny meksykański wieśniak Juan Diego miał wizję młodej kobiety. w miejscu zwanym Wzgórzem Tepeyac, które stanie się częścią Villa de Guadalupe na przedmieściach Meksyku. Było to liczone w kalendarzu juliańskim, czyli 19 grudnia w kalendarzu gregoriańskim.

Według przekazów, kobieta, mówiąc do Juana Diego w jego ojczystym języku nahuatl czyli języku imperium azteckiego, przedstawiła się jako Dziewica Maryja, „matka prawdziwego bóstwa”. Mówiono, że poprosiła o zbudowanie kościoła w tym miejscu na jej cześć.

Opierając się na jej słowach, Juan Diego odszukał następnie arcybiskupa Mexico City, Fraya Juana de Zumárraga, aby opowiedzieć mu, co się stało. Nieoczekiwanie biskup nie uwierzył Diego, ale tego samego dnia Juan Diego zobaczył młodą kobietę po raz drugi (drugie objawienie). Historia mówi dalej, że poprosiła go, aby udał się ponownie do biskupa.

W niedzielę 10 grudnia Juan Diego rozmawiał z arcybiskupem po raz drugi. Ten ostatni poinstruował go, aby wrócił na Wzgórze Tepeyac i poprosił panią cudowny znak potwierdzający jej tożsamość. Tego samego dnia, trzecie objawienie miało miejsce, kiedy Diego wrócił do Tepeyac i spotkał tę samą kobietę, przekazał jej prośbę biskupa o znak; zgodziła się dostarczyć go następnego dnia (11 grudnia).

Jednak do poniedziałku 11 grudnia wujek Juana Diego, Juan Bernardino, zachorował, więc Juan Diego musiał się nim zająć. We wtorek, 12 grudnia, we wczesnych godzinach rannych, stan Juana Bernardino pogorszył się z dnia na dzień, Juan Diego wyruszył do Tlatelolco po katolickiego księdza, aby wysłuchał spowiedzi Juana Bernardino i pomógł mu usługiwać na łożu śmierci.

Aby uniknąć wstydu przed Dziewicą, że nie spotkał się z nią w poniedziałek, zgodnie z ustaleniami, Juan Diego wybrał inną trasę dookoła wzgórza. Lecz Dziewica przechwyciła go i zapytała, dokąd idzie (czwarte objawienie); Juan Diego wyjaśnił, co się stało, a Dziewica łagodnie zbeształa go za to, że się do niej nie odwołał. W słowach, które stały się najsłynniejszą frazą wydarzenia z Guadalupe i są wyryte nad głównym wejściem do bazyliki Guadalupe, zapytała: „No estoy yo aquí que soy tu madre?” – „Czyż nie jestem twoją Matką, która się tobą opiekuje?”. Zapewniła go, że Juan Bernardino wyzdrowiał i powiedziała mu, aby zebrał kwiaty ze szczytu wzgórza Tepeyac, które zwykle było jałowe , zwłaszcza w chłodne grudzień. Juan postępował zgodnie z jej instrukcjami i znalazł kwitnące tam kastylijskie róże, które nie pochodzą z Meksyku.

Dziewica ułożyła kwiaty w tilmie Juana Diego, czyli płaszczu, a kiedy Juan Diego otworzył swój płaszcz przed arcybiskupem Zumárragą 12 grudnia, kwiaty spadły na podłogę, a na tkaninie ukazał się wizerunek Matki Bożej z Guadalupe. Następnego dnia, 13 grudnia, Juan Diego znalazł swojego wujka w pełni wyzdrowiałego, jak zapewniła go Dziewica, a Juan Bernardino opowiedział, że on również ją widział przy swoim łóżku (piąte objawienie); że poinstruowała go, aby poinformował biskupa o tym objawieniu i o jego cudownym uzdrowieniu.  Powiedziała mu także, że pragnie być znana pod tytułem Guadalupe.

Biskup trzymał płaszcz Juana Diego najpierw w swojej prywatnej kaplicy, a następnie w publicznie w kościele, gdzie przyciągał wielką uwagę. 26 grudnia 1531 r. Uformowała się procesja w celu zabrania cudownego obrazu z powrotem do Tepeyac, gdzie umieszczono go w małej, pospiesznie wzniesionej kaplicy.  W trakcie tej procesji rzekomo dokonał się pierwszy cud, kiedy Indianin został śmiertelnie ranny w szyję strzałą przypadkowo wystrzeloną podczas niektórych stylizowanych pokazów wojennych wykonanych na cześć Dziewicy. W wielkiej rozpaczy Indianie nieśli go przed obrazem Dziewicy i błagali o jego życie. Jednak po wyjęciu  strzały natychmiast wyzdrowiał.

Tilma Juana Diego stała się najpopularniejszym symbolem religijnym i kulturowym Meksyku i zyskała szerokie uznanie jego mieszkańców.. Papież Leon XIII nadał obrazowi koronację kanoniczną 12 października 1895 roku.

Obraz ten i Matka Boska z Guadalupe stała się patronką obu Ameryk oraz patronką organizacji Pro-Life, broniącej nienarodzone dzieci.

W tym roku będziemy obchodzić 490-tą rocznicę obrazu Matki Boskiej z Guadalupe.

Polecam krótki film – Niezwykły obraz Matki Boskiej [Enigma]