Historyczny dzień. Dyrekcja Fiata w Polsce musi zapewne drżeć w posadach. Dni dyrektora personalnego Piętki i ekonomicznego Świstaka są policzone? To już zależy od ich mocodawców w Turynie. Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że już w 25 marca 2009 roku pytaliśmy publicznie: Czy Fiat Auto Poland to włoski obóz pracy? W tamtym czasie, gdy mówiliśmy w Polsce, jak szefowie włoskiego koncernu traktują pracowników w Tychach, niewielu nam wierzyło. Jednak opisywanie faktów z wnętrza Fiat Auto Poland pomogło, bo przebiliśmy się do mediów i ludzkiej świadomości, a Solidarność pobudziliśmy do działania. Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” powiedział publicznie we wtorek (09.06.2015r.) to, co piszemy i udowadniamy od 6 lat w sieci na swoich blogach i różnych portalach a także w gazetach. – To, co dzieje się w waszym zakładzie, jest przerażające. Pracujecie we włoskiej fabryce samochodowej, ale nie wiem, czy nie jest to włoski obóz pracy. Żaden protest nie uda się, jeżeli pracownicy będą się bali, będą podzieleni – dodał szef śląsko-dąbrowskiej „S”. Czy pozwolimy się dalej dzielić?

Jak wynika z naszych obliczeń około półtoratysiąca osób protestowało we wtorek (09.06.2015r.) przed siedzibą Fiat Chrysler Automobiles Poland w Tychach przeciwko łamaniu praw pracowniczych i związkowych w firmie. Pracowników tyskiej fabryki wsparli związkowcy z Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i Regionu Podbeskidzie.

SONY DSC

Domink Kolorz, szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” – fot. Magdalena Dziuk

– Jeżeli ktoś chce robić zysk w Polsce, to musi polskiego prawa przestrzegać. Jeżeli to jest wolny rynek, to niech będzie wolnym rynkiem, ale nie może stać się wolną amerykanką. A wy tutaj jesteście tak traktowani: robić, przynosić zyski właścicielowi i milczeć – powiedział podczas demonstracji przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. – To, co dzieje się w Waszym zakładzie, jest przerażające. Pracujecie we włoskiej fabryce samochodowej, ale nie wiem, czy nie jest to włoski obóz pracy. Żaden protest nie uda się, jeżeli pracownicy będą się bali, będą podzieleni – dodał szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Wanda Stróżyk i Mieczyslaw BubieńPrzewodnicząca związku w FCA Wanda Stróżyk przypomniała, że w fabryce Fiata i innych spółkach fiatowskich trwają spory zbiorowe na tle płacowym, ale pracodawcy od ponad roku negują prawo do rokowań zbiorowych w trybie ustawy o związkach zawodowych. – Gdy pracodawca jest uczciwy, gdy szanuje pracowników, kiedy jest dialog, to podejmuje negocjacje. Takie negocjacje kończą się w ciągu trzech, czterech tygodni podpisaniem porozumienia lub protokołu rozbieżności. A tu przez kilkanaście miesięcy nie można skończyć rozmów – podkreśliła Stróżyk.

Związkowcy z SolidarnościPrzewodnicząca przypomniała, że Solidarność domaga się 500 zł podwyżki brutto dla wszystkich pracowników fabryki, w której od kilku lat nie było zbiorowych podwyżek wynagrodzeń. Ocenia, że mimo iż w ciągu ostatnich czterech lat zakład wypracował zyski sięgające 700 mln zł rocznie, realna wartość wynagrodzeń pracowników spadła o ok. 9 proc.

Mateusz Gruźla i przemawiający Mieczysław BubieńW odpowiedzi na postulat Solidarności zarząd spółki proponuje 100 zł brutto podwyżki lub dwa razy więcej, ale pod warunkiem, że związki zawodowe zgodzą się na wprowadzenie w zakładzie 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy. W ocenie związkowców wydłużenie okresów rozliczeniowych pozbawiłoby pracowników dodatkowych pieniędzy za pracę w godzinach nadliczbowych.

Pikieta Solidarności przed Fiat Auto Poland w Tychach w dniu 09.06.2015 roku8 czerwca odbyła się kolejne spotkanie zarządu FCA z działającymi w firmie związkami zawodowymi. Rozmowy nie przyniosły jednak żadnych rezultatów. Akcję protestacyjną Solidarności w FCA wsparli związkowcy z innych firm motoryzacyjnych, a także z innych branż, m.in. hutnicy, górnicy, pracownicy służby zdrowia, oświaty oraz kolejarze.

Źródło: portal solidarnosckatowice.pl