O tym nikt nie napisał, ale Andrzej Gąsiorowski, wspólnik Bogdana Bagsika – wygrał gigantyczne pieniądze – jako odszkodowanie za rzekomy, nielegalny oscylator wymiany, którym żyła kiedyś cała Polska. Afera była znana jako
Oscylator Art B.

Okazało się, że od kilku lat taki sam oscylator stosowały dość powszechnie banki i nikt nie miał z tego tytułu – żadnych problemów. Czyli jeśli robisz to co legalne ale na co banki mają monopol, chociaż nie jest to obwarowane żadnymi licencjami ani certyfikatami – pójdziesz siedzieć na długie lata. Państwo wraz z systemem bankowym – cię zniszczą.

Podobnie wygląda sprawa ze schematem Ponziego, czyli z piramidami finansowymi. Z grubsza – obojętne czy jest jakiś rzeczywisty produkt czy nie – jeśli wypłaty w piramidzie pochodzą wyłącznie z nowych wpłat – to mamy klasyczną piramidę finansową.

A teraz pomyślcie czym jest ZUS i skąd pojawiają się w nim pieniądze. Przecież to klasyczna i wyjątkowo bezczelna i ordynarna piramida finansowa w czystej postaci. Ale co wolno strukturom państwa – to nie gnojom – obywatelom, bo gnój musi znać swoje miejsce, ma „zapierdalać na miskę ryżu” i mordę trzymać w kubeł.

Tak to mniej więcej funkcjonuje.

Jeśli nic nie ma złego w systemie ZUS – to także nie ma nic złego w piramidach finansowych – to proste. Tym niemniej można wyliczyć – że każda piramida – wcześniej czy później musi się rozlecieć, ponieważ w pewnym momencie w naturalny sposób zabraknie dostatecznej kwoty – od nowych wpłacających.

Dlatego istotne jest to, czy oprócz opłaty za miejsce w systemie, firma generuje jeszcze jakieś dochody i w jaki sposób. Jest wiele legalnie działających firm w systemie MLM, które mają lepsze lub gorsze produkty. Roztaczają one niestety jednak fałszywe wizje – zarabiania dużych pieniędzy i fałszywe sny o wolności finansowej.

Przede wszystkim dlatego, że:

1. Aby cała struktura mogła na produkcie zarabiać, trzeba sztucznie podnieść cenę danego produktu, aby móc wszystkim zapłacić sensowne prowizje. I tak na przykład soczek na bazie jagód, którego produkcja i opakowanie powinno kosztować od 4 do 6 złotych – nagle kosztuje w takiej sieci 200 lub więcej złotych. Podobnie z innymi suplementami.

2. Nie mówi się o tym, że tylko 1% – 3% ludzi będzie godziwie zarabiać, po latach bardzo wyczerpującej i intensywnej pracy. Z reguły 98 % niczego nie zarobi, albo zarobi jakieś grosze.

Dodatkowo – firmy bardzo bronią się przed zarobkiem pasywnym, czyli prawie nigdy nie będzie tak jak zapowiadają prelegenci, że tylko raz w życiu – wystarczy zbudować stosowną strukturę – a potem można nic nie robić. Nieprawda, niemal co każdy miesiąc należy potwierdzać skuteczność budowania struktury – a to powoduje, że intensywna praca – nigdy się nie kończy.

3. Istotą MLM jest proces – DUPLIKACJI, czyli fraktalnego powielania tego samego schematu struktury i sprzedaży, który ma osoba wyżej usytuowana w strukturze. Czyli wmawia się ludziom, że to nieważne, czy są na dole czy na górze – potencjał mają ten sam. To oczywiście Nieprawda.

Jest coś – co skutecznie odróżnia poziom A1 od poziomu A2, czy ogólniej poziom n-1 od poziomu n. Ma to swoją nazwę. Zjawisko to określa się jako Syndrom Crossline. Czyli to nie prawda, że tylko prowizje lawinowo rosną.

Równie lawinowo – rośnie wewnętrzna konkurencja wszystkich linii konkurencyjnych. Czyli jeśli zapiszę osobę A oraz osobę B w tej samej linii, to automatycznie generuję wzajemnie konkurencyjne struktury A i B . I tak jest w każdym momencie tworzenia nowego węzła.

4. W Polsce, nie udał się w pełni żaden system MLM, jeśli bazuje tylko na Polakach. W Polsce nie znane jest pojęcie lojalności, trzymania się zasad biznesowych a tym bardziej współpracy. Nagminne jest kantowanie, cwaniactwo i zwykłe oszustwa. Czyli bez przerwy ktoś przenosi swoje struktury w inne miejsca albo do innych firm. Te systemy, które jeszcze żyją w Polsce, funkcjonują tylko dlatego, że starają się rozszerzać rynki na Węgry, Czechy, Litwę i Ukrainę.

5. Prawdziwym dramatem jest działalność edukacyjna firm MLM- owych, w szczególności dotycząca komunikacji, budowania relacji między ludźmi oraz rozwoju osobistego w potocznym tego słowa rozumieniu. Prelegenci wmawiają naiwnym, że uczą jakiś wartości, że uczą cennych rzeczy, dzięki którym wszyscy zdobędą sukces. I jakoś dziwnym trafem – prawie nikt niczego sensownego nie osiąga.

Dlaczego?
Ponieważ najczęściej to ogólnikowy bełkot pseudo- edukacyjny, nastawiony tylko i wyłącznie na jedno – aby po pierwsze zapisywać naiwnych do swoich struktur i po drugie motywować do spotkań, do sprzedaży produktów.
Jeszcze większą masakrą – bywają prelegenci, którzy proste i prymitywne działania edukacyjne – wzmacniają przekazem o własnej religijności czy wartości – samej religii. Wtedy zaczyna to śmierdzieć – sekciarstwem a z MLM robi się swoistą Religię Handlową. Koszmar.

Co więc warto robić, czego warto szukać?

Moim zdaniem firm – które proponują solidny system rozliczeń prowizyjnych ale niekoniecznie w systemie dwójkowym czy w matrycach a na przykład w systemie dowolnym – jak Unilevel.

I taki jest Pierwszy Projekt – na temat którego organizujemy w każdy wtorek zoom o 17.00 czasu polskiego.

Drugi Projekt – zawiera co prawda system MLM wraz z systemem dwójkowym, ale : po pierwsze nie wymaga tworzenia żadnych struktur aby mieć 210% w skali 6 miesięcy, po drugie umożliwia bardzo szybkie zarabianie – z wypłatami – codziennie. Na ten temat będę organizować zoom – w każdą środę, także o 17.00 czasu polskiego.

Szkolenie Kryptowaluty w praktyce/This is a recurring meeting Meet anytime

Join Zoom Meeting
https://us02web.zoom.us/j/82511569995?pwd=MWJwc1d6Z0czSVpjVm5xZUVPbUZNQT09

Meeting ID: 825 1156 9995
Passcode: 259689

Mam nadzieję, że moje przemyślenia się Wam kiedyś przydadzą.

Pozdrawiam serdecznie.