Popatrzono dzisiaj na mnie jak na chamidło… bo pierwsza wyciągnęłam rękę do mężczyzny na powitanie, no normalnie… poczułam się pod pręgierzem wzroku tego pana jak ostatnia niewychowana.

Drodzy Panowie:
– KOBIETA PIERWSZA WYCIĄGA RĘKĘ NA POWITANIE dlatego że kiedyś ona pierwsza podawała dłoń do całowania, nigdy facet nie targał łapy rzeczonej damy żeby buchnąć ją w mankiet. W ogóle rękę wyciąga pierwsza ta osoba która ma wyższy status, czyli szef do podwładnego, starszy do młodszego itp.,
-KOBIETĘ PRZEPUSZCZAMY W DRZWIACH ale już wysiadając z autobusu wychodzicie pierwsi… żeby podać jej dłoń i pomóc wysiąść,
– PO SCHODACH KOBIETA WCHODZI PIERWSZA… ale już ze schodów wy schodzicie pierwsi żeby w momencie kiedy ona poplącze giczale i poleci na ryło miała w was amortyzator,

No i ogólnie… Mnie tam nie zależy żeby ktoś mnie przepuszczał, wypuszczał i buchał po łapach… Miłe to jest ale mamy równouprawnienie i rwać włosów z głowy nie będę… ale jak już któryś z Was chce być wychowany jak dżentelmen starej daty to niech poczyta trochę na ten temat żeby się nie zbłaźnić. Wiem że szanowny kolega który tak się dzisiaj oburzył moją wyciągniętą dłonią przeczyta to i… może mi wybaczy mój nietakt, a tak po za tym 99% znanych mi facetów, co z przyjemnością mimo równouprawnienia stwierdzam, to dżentelmeni starej daty.