Gdy oglądałam posła Mariusza Witczaka z Platformy Obywatelskiej w programie „Dziś wieczorem” (08.09.2016) byłam przekonana, że długo nikt z Platformy nie będzie w stanie przebić jego hipokryzji i zakłamania. Zostało ono błyskawicznie zweryfikowane już następnego dnia, gdy oglądałam program „Cztery strony” (09.09.2016) w którym wystąpiła była premier Ewa Kopacz. Uświadomił mi on jak bardzo się myliłam.

Gdy usłyszałam jak mówiła: „To jest najlepszy czas dla seniorów wtedy, kiedy przez 8 lat my rządziliśmy. (…) My byliśmy tym ugrupowaniem, które ze szczególną wrażliwością poszanowali doświadczenie i ciężką pracę łącznie z wychowywaniem młodego pokolenia, tych, którzy dziś zasługują na szczególny szacunek. Nasz program dotyczący seniorów, łącznie z domami dziennego pobytu, na które przeznaczyliśmy pieniądze łącznie z propozycją w naszej kampanii wyborczej bonem refundacyjnym, który nie różniłby tych, którzy są chorzy na jedną czy drugą chorobę, lub tych, którzy biorą taki czy inny lek, ale dotyczył wszystkich seniorów, którzy skończyli 75 rok życia. Mówiliśmy o turnusach rehabilitacyjnych i to, co jest najistotniejsze. Jak dziś patrzę na tych, którzy w kampanii wyborczej mówili tak dużo tym, tak bardzo wsłuchujemy się w głos społeczeństwa. Otóż to społeczeństwo przychodziło do Sejmu przynajmniej raz odkąd byłam marszałkiem Sejmu wprowadziliśmy parlament seniorów i okazało się, że tam można było posłuchać”.

Gdy słuchałam tych słów, to nie wiedziałam czy się z nich śmiać czy płakać. Rzeczywiście, gdy PO rządziła przez 8 lat, to był „najlepszy czas dla seniorów”. To w ramach tej szczególnej wrażliwości, szacunku, poszanowania doświadczenia i ciężkiej pracy seniorów:

– została wprowadzona reforma emerytalna, dzięki której podniesiony został wiek przejścia na emeryturę do 67 roku życia
– wprowadzono emerytury cząstkowe zapewniające kobietom, które osiągnęły 62. rok życia i mężczyznom w wieku 65 lat jedynie 50 proc. emerytury, która przypadałaby im w tym wieku. W wypadku najniższego uposażenia to zaledwie 300–400 zł brutto,
– ograniczono zasiłek pogrzebowy o 30%,
– rząd blokował leczenie w UE. Nie przeprowadził żadnej kam­panii informacyjnej, skiero­wanej do obywateli, na temat nowych możliwości leczenia. Wielu Polaków nie wie do dziś, jakie ma przywileje, a tym bardziej gdzie może szukać informa­cji o zagranicznych usługach i ich jakości. Rząd nie spieszył się też z wdrażaniem unijnej dyrekty­wy do polskiego prawa dotyczących leczenia w UE,
– wprowadzony został tzw. pakiet kolejkowy oraz pakiet onkologiczny, co skutkowało tym,że kolejki do specjalistów zamiast ulec skróceniu wydłużyły się,
– dzięki nowej ustawie refundacyjnej na leki wprowadzonej w 2011 roku, sumarycznie NFZ zaoszczędził od momentu jej wprowadzenia na wydatkach refundacyjnych ponad 5 mld zł, natomiast pacjenci dopłacili do leków w tym samym czasie dodatkowo przynajmniej 1,5 mld zł. Tak, więc społeczeństwo w tym seniorzy dołożyli do wykupywanych leków.

Gdy słuchałam jak była premier chwali się programem dotyczącym seniorów, zastanawiam się gdzie są granice absurdu, których już się nie da przekroczyć. Przecież program, o którym mówiła, to Senior-WIGOR, który nigdy nie wszedł w życie, bo miał być realizowany w latach 2015-2020, a w międzyczasie PO przegrała wybory. Więc jak można chwalić się czymś, co nigdy nie zostało zrealizowane.

Następnie pani Kopacz powołała się na kampanię wyborczą, w której była „propozycja bonu refundacyjnego”, oraz na to, że „mówiliśmy o turnusach rehabilitacyjnych”. Opadły mi ręce. Jak można powoływać się na hasła wyborcze? Przecież PO rządziła 8 lat. Mogła w tym czasie zrobić wszystko, przecież miała pełnię władzy, a jednak tego nie zrobiła. Podobnie jak król szwedzki otrzymał od Zagłoby Niderlandy, tak Polacy otrzymali od PO „bon refundacyjny” i „turnus rehabilitacyjny”.

Poraziło mnie po usłyszeniu słów: „tak bardzo wsłuchujemy się w głos społeczeństwa. Otóż to społeczeństwo przychodziło do Sejmu przynajmniej raz odkąd byłam marszałkiem Sejmu wprowadziliśmy parlament seniorów i okazało się, że tam można było posłuchać”.

Pani Ewo, dziś mówi pani, że „tak bardzo wsłuchujemy się w głos społeczeństwa”? Teraz „wsłuchujecie się w głos społeczeństwa”? Gdzie pani i PO była, gdy obywatele domagali się referendów popartych milionami podpisów w sprawie ustawy m. in.: sześciolatków w szkołach, Lasów Państwowych, wieku emerytalnego, ustawy ws aborcji, „Stop pedofilii”?
Przecież zarówno pani jak i PO nigdy nie poparliście żadnej z tych inicjatyw. Wygodniej było ich nie widzieć, a dziś, gdy jesteście w opozycji nagle twierdzi pani, że „tak bardzo wsłuchujemy się w głos społeczeństwa”. W tym „wsłuchiwaniu się w głos społeczeństwa” jesteście kompletnie niewiarygodni.

Na temat reprywatyzacji i działań Hanny Gronkiewicz-Walc nie będę się odnosiła, bo swoje przemyślenia opisałam w tekstach „Czy afera reprywatyzacyjna zostanie zamieciona?” i „Poseł Witczak pali głupa”.

Zatkało mnie, gdy usłyszałam „my musieliśmy bardzo mocno pilnować pieniędzy budżetu państwa po to żebyśmy suchą stopą przeszli przez ten kryzys. (…) żeby dobrze wykorzystać pieniądze europejskie. Zrobiliśmy to, bo byliśmy odpowiedzialni i racjonalni w tym. Dzisiaj, kiedy wydawane są pieniądze na prawo i lewo. Proszę mi wierzyć jest wiele wydatków, które można by było zdecydowanie odsunąć w czasie”.

Jak to „mocne pilnowanie pieniędzy budżetu państwa po to żebyśmy suchą stopą przeszli przez ten kryzys” wyglądało w realu widzimy po aferach związanych z wyłudzaniem VAT-u, najdroższych autostradach świata, zgodzie na unikanie płacenia podatków przez banki i sieci handlowe, wyprzedaży ostatnich sreber rodowych (m. in. Polskie Koleje Linowe (PKL), Polskie Nagrania, PKP Energetyka), sprzedaż Janowi Kulczykowi pakietu kontrolnego nad Ciechem po zaniżonej cenie, wypompowywanie z budżetu państwa miliardów złotych dzięki reprywatyzacji.

Twierdzenie, że „suchą stopą przeszli przez kryzys” jest klasycznym przykładem manipulowania informacją, bowiem ani słowa o tym, że związane to było z permanentnym zadłużaniem się Polski w zachodnich bankach. Jakoś pani Ewa nigdy się nie chwaliła, jakie PO zostawiła po sobie długi zarówno te jawne jak i ukryte.

Rzeczywiście „dobrze wykorzystaliście pieniądze europejskie”. Zamiast przedsiębiorstw i zakładów pracy wybudowaliście za nie „Orliki”, które zarastają trawą i pokrzywami oraz deficytowe aquaparki. To rzeczywiście wy przez wszystkie lata rządów „wydawaliście pieniądze na prawo i lewo”. Gdy się popatrzy na wasze dokonania śmiało można powiedzieć, że wyjątkowo „byliście odpowiedzialni i racjonalni”.

Plotąc androny poseł Witczak palił głupa, a pani Ewa odleciała w kosmos.