Światowej sławy POLSKA projektantka zdała kolejny raz egzamin z człowieczeństwa. Pomimo, że od wielu lat angażuje się w różne projekty charytatywne, to tym razem poszła na całość. – „Nie wiem jak długo wytrzymamy (szycie maseczek dla szpitali za darmo – przyp. red.), nie wiem czy będzie czym płacić ludziom wypłaty, bo my serio mamy zero obrotu w firmie, nic może nie rozwalimy się biznesowo choć trudno będzie” – mówi Ewa Minge dziennikarzom Pressmania.pl ale na jednym wdechu dodaje: – „Jak padać to jednak godnie. Polsko nie czekaj na nic i nikogo. Kochani ruszajcie ramie w ramie do boju z najmniejszym wrogiem świata a jakże potężnym WIRUSEM”. Taka postawa jest godna naśladowania i zasługuje na wsaprcie oraz wielkie słowa uznania.
Nie musiałaby tego robić. A jednak. – „Dziękuję wszystkim, którzy wspierają naszą ekipę, aby było jak najbezpieczniej. O czystość i zero wirusów tudzież innych mikrobów dbają charytatywnie nasi Zielonogorzanie. Wycieczka 100 km w jedna stronę nie jest im straszna. Ozonowanie hali produkcyjnej oraz firmy wykonują Eltore Garage. Będę pokazywać, tych , którzy nam pomagają, bo to jest zaraźliwe. Niesie misje. Skoro oni mogą, to ja też mogę…. Szykuje też listę firm i szwalni, które dołączyły do naszej akcji szycia maseczek. Kochani jesteście wielcy. Ale i mam czarną listę i jak zwalczymy wirusa w koronie, to wszystkich, którzy wykorzystują sytuacje na świecie do swoich małych, prywatnych interesików oraz hejterów rożnej maści także ukoronuje” – informuje projektantka.

Ludzie to największy skarb każdej firmy. – „Załoga do zadań specjalnych. One ruszyły Wam na ratunek tydzień temu. Nie pytając o nic. Są wśród nich emerytki, które pracują u mnie 30 lat…. jak większość ekipy, tej ze zdjęcia, podstawowej siły naszej marki. Wzorcownia Pszczew. Moja tajna broń od 30 lat. Kolejne 2 tysiące maseczek dzisiaj wysyłamy. I będę o tym trąbić na lewo i prawo. Polsko nie czekaj na nic i nikogo, ruszajcie ramie w ramie do boju z najmniejszym wrogiem świata a jakże potężnym WIRUSEM. Nie czas na politykę, nie czas na hejt. Czas na ciągniecie tego co już leży, wspólnymi siłami… żeby nie zdechło. Dziękuje setkom tysięcy ludzi, którzy pomagają, restauracjom, barom , firmom przeróżnym, zwyczajnym nadzwyczajnym ludziom, Wam którzy każdego dnia nas obslugujecie w sklepach, aptekach, stacjach benzynowych. Kierowcom, kurierom, ludziom uslug. Artystom, którzy próbują pokolorować nasz czarny obecnie świat przez internet i ludziom służby zdrowia, wszystkim od salowej po dyrektorów szpitali. Nie rzucajmy pary w gwizdek robiąc rachunek sumienia poszczególnym politykom, służbom itp, przyjdzie na to pora jak przetrwamy ten czas, tu i teraz wspólnie. Byśmy mieli jeszcze do czego wracać i czym żyć… a najważniejsze Z KIM. Pokazujcie swoje inicjatywy! Zarażajcie mocniej od wirusa!” – zachęca Ewa Minge (czytaj więcej).

Na profilu projektantki co rusz pojawiają się podziękowania dla wspaniałej ekipy szwalni z Pszczewa. – „Od trzech lat Arkana wspiera pielęgnacyjnie podopiecznych Fundacji Black Butterflies. Tym razem zadbała o załogę do zadań specjalnych Eva Minge , która w Pszczewie ruszyła nam na ratunek szyjąc maseczki dla szpitali. Dziękujemy za Wasze skrzydła. Liczy się szycie gdy chodzi o życie” – pisze Aneta Szpak-Korycka
„Zostań w domu” takim apelem kończy dzień pracy ta dzielna kobieta. – „No cóż w razie czego w czasach epidemii muszą zapewnić lokum chyba. Ale zostańcie w domu choć już widzę, że większości przeszedł wiatr we włosach i szukają nerwowo co zrobić z tą pustką po nim… Cisza jest wrogiem spokoju w czasach niepokoju. Cisza inspiruje strach. Dzwońcie do siebie, piszcie do siebie, jak musicie piszczcie tu i choć czasem struna nerwowa mi drga od niektórych wypocin, to rozumiem tę gęstość potu wymieszanego ze strachem na bezdechu…. niedotlenienie i zbyt dużo myśli ze znakami zapytania i tylko jedna odpowiedz, choć też jakby na granicy pytania…. będzie dobrze….?” – zastanawia się Ewa Minge.
Obserwując tytaniczny wkład pracy światowej sławy POLSKIEJ projektantki w szycie maseczek dla szpitali za darmo w czasie pandemii, możemy powiedzieć tylko chapeau bas Pani Ewo i cała ekipo szwalni z Pszczewa. Cała redakcja i Czytelnicy Pressmania.pl chylą przed Wam czoło i nisko naginają karku. Będziemy zawsze pisać o takich postawach godnych naśladowania. Polacy to jedna wielka rodzina i nikt nam tego nie zabierze. W czasach szczególnie trudnych zawsze potrafimy się jednoczyć ponad podziałami i jest to nasza piękna cecha narodowa, której zazdrości nam cały świat.
Zostaw komentarz