Lech Wałęsa jaki jest, każdy widzi.

To jednak, paradoksalnie, wzmaga aktywność tego człowieka.

Der Onet, netowa tuba polskojęzycznej oPOzycji, w środę (5 grudnia) opublikowała kolejny wywiad z byłym prezydentem III RP.

Najciekawsze fragmenty (tytuły moje):

 

Kaczyński kontrolował Kiszczaka

 

Szymon Piegza, Onet: Czy Lech Wałęsa przeprosi Jarosława Kaczyńskiego?

Jeśli powie prawdę, to oczywiście. Ja jestem chrześcijaninem, więc wybaczam. Dopóki nie przyzna publicznie, że to on uruchomił teczkę „Bolka”, że te wszystkie materiały pochodziły z koperty, do której minister Kozłowski [szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w latach 1990-1991 – przy. red.] zbierał fałszywe donosy na mnie. Niech mi tylko odpowie, jakim prawem on widział rzekomo moje zobowiązanie do współpracy i to samo zobowiązanie znalazło się u Kiszczakowej, skoro robiono wtedy tylko jeden egzemplarz?

(…)

Ja na rozprawie wykazałem, że to Kaczyński wypuścił na mnie te teczki, bo on je widział jako pierwszy. Poza tym, dlaczego on, jako minister, wiedział o tych papierach i mnie o tym nie powiadomił? To jest świństwo. On tego nie zrobił, bo od samego początku szukał na mnie haków. Zresztą na rozprawie od razu można było poznać, że kłamie. Naród słyszał i naród wszystko wie.

Wałęsa, który zaraz po częściowym rozpadzie Związku Sowieckiego chciał ratować utratę mocarstwowości wschodniego sąsiada poprzez powołanie NATO-bis z przewodnią rolą Rosji, po raz kolejny czerpie z dorobku PRL.

Tym razem zamiast NATO-bis proponuje utworzenie Frontu Jedności Narodu.

FJN – reaktywacja

W jaki sposób skonsolidować dziś opozycję? Pytałem pana o to w ubiegłym roku, ale nie miał pan jasnej odpowiedzi.

Zorganizuję spotkanie wszystkich liderów partii opozycyjnych i przedstawię im sprawę jasno: aby wygrać z PiS-em, musimy iść wszyscy razem. Nie pozwolę, żeby ktoś się wyłamał. Jak ktoś się wyłamie, to będę mówił głośno, że zdradził.

A jeśli się nie będą dogadywać?

To wtedy decyzje będę podejmował ja.

Kiedy będzie to spotkanie?

Jak uznam, że to odpowiednia chwila.

Wydaje się jednak, że Grzegorz Schetyna, Władysław Kosiniak-Kamysz, Ryszard Petru, Robert Biedroń w jednej koalicji to całkowita utopia.

To tylko pańskie zdanie.

Jaki grzech ukrywa Lech Wałęsa?

Tak na marginesie. Żurnalista polskojęzycznego Onetu nie pociągnął ważnego tematu. Otóż Lech ukrywa coś poważnego. Mówi o tym wyraźnie:

Ja pracuję dlatego, że Polska tego wymaga i dlatego, żeby nie trafić do piekła, jasne?

Jednocześnie zaprzecza, że ten straszny grzech, który pociągnąć może go do piekła, to wykazywana przez historyków współpraca z SB.

Aż strach pomyśleć, co by to było…

.

Ciągle ten Kaczyński

Stawianie pomników jest ostatnio bardzo popularne. Pana miałby stanąć niedaleko pomnika Lecha Kaczyńskiego, obok placu Piłsudskiego.

Wszystkie pomniki postawione Kaczyńskiemu zostaną zburzone, kiedy prawda wyjdzie na jaw. Prawda zawsze zwycięży. To nie pierwszy i ostatni raz. Historia lubi się powtarzać.

Jaka jest prawda?

Prawda jest taka, że Kaczyński to była miernota i doprowadził do tragedii. Sam byłem prezydentem, więc wiem, jak to się odbywa. Zawsze, jak są jakieś problemy z samolotem, to załoga przychodzi do prezydenta, zgłasza problem i pyta, co robić. Ja zawsze odpowiadałem, że ja się na tym nie znam, to pilot podejmuje decyzje. Ten się zawsze wtrącał do rządzenia, więc spowodował, co spowodował.

Powyższe cytaty za: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/lech-walesa-dla-onetu-ostrzegalem-przed-kaczynskim-ale-narod-mnie-nie-sluchal/d767xh2

Wałęsa zrobił z siebie pajaca w USA. Tak skomentowano jego występ na pogrzebie 41 prezydenta USA George’a H. W. Bush’a.

Niestety, opublikowany również w środę wywiad z Bolęsą jednoznacznie wskazuje, że w Waszyngtonie pozostał sobą.

Tępy, nadęty, zapatrzony w siebie i uważający się za bógwico.

Czyli, po śląsku mówiąc, zwykły ciul.

5.12 2018