Kolejny raz widzimy, że sprawy, które są żywotne dla interesu Polaków i Polski w wiodących mediach są permanentnie pomijane i przemilczane. Podczas nieformalnego posiedzeniu Rady Europejskiej poświęconemu m.in. polityce wschodniej Unii Europejskiej, w której uczestniczyła szefowa rządu Ewa Kopacz i szef rady europejskiej Donald Tusk, przyjęty został szczególnie ważny dla Polski zapis dotyczący unii energetycznej. Z informacji, które podała niezależna „Gazeta Polska codziennie” (21.03.2015), ma się ona opierać na bezpieczeństwie energetycznym, solidarności i zaufaniu. Jednocześnie ma prowadzić do dekarbonizacji gospodarki (eliminacji węgla). E. Kopacz odnosząc się do dekarbonizacji wyjaśniła: „Słowo dekarbonizacja użyte w konkluzjach dotyczy ograniczania emitowania dwutlenku węgla do powietrza” (…). „Nie odchodzimy od węgla” .
Zastanawiam się czy Pani premier wierzy sama w to, co mówi. Skoro na dekarbonizację, czyli eliminację węgla z gospodarki zgodził się polski rząd, to główni rozgrywający w UE mają siły i środki, by skutecznie wyegzekwować na polskim rządzie podpisane zobowiązania. Skutek będzie taki, że w dłuższej perspektywie czasowej nastąpi likwidacja kopalń i wygaszanie naszego górnictwa. A przecież jeszcze w styczniu pani premier zapewniała, że nie będzie likwidacji kopalń i miejsc pracy. Tak, więc górnicy zostali kolejny raz „zrobieni w ciula”.
Ewa Kopacz i Donald Tusk doskonale wiedzą, że nasza gospodarka oparta jest na węglu, a mimo to zgodzili się na dekarbonizację gospodarki.
Gdyby w jakimkolwiek kraju Zachodniej Europy rząd wyraził zgodę na rozwiązania, które uderzają w ich interes narodowy, byłby to główny temat wszystkich środków przekazów. W tej sprawie dniami i nocami trwałyby debaty i krytyka rządzących, zabieraliby głos wszelkiego rodzaju eksperci, a widzowie widzieliby burzę mózgów. Natomiast u nas cisza.
Jak widać polskie sprawy dla mainstreamowych mediów nie są najważniejsze. Priorytetem są dla nich najbardziej karkołomne piruety, by tylko połączyć aferę SKOKU w Wołominie z PiS-em i kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą.
Jestem bardzo ciekawa, na kogo zagłosują górnicy w nadchodzących wyborach prezydenckich. Czy będzie tak jak zawsze, że przekraczając próg komisji wyborczej dostaną po raz kolejny „pomroczności jasnej” i jak zawsze wszystko zostanie zapomniane i kolejny raz zagłosują na kandydata PO, Bronisława Komorowskiego, czy tym razem czara goryczy się przelała i cały Śląsk zagłosuje na Andrzeja Dudę.
Liliana Borodziuk
Szanowna Pani Redaktor, z całym szacunkiem, ale nie wyobrażam sobie opierania na energetyki jedynie na kopalniach węglowych. Po pierwsze, nie jest to zbyt czysta energia, po drugie węgiel nie jest odnawialnym źródłem energii, a zatem kiedyś jego pokłady się skończą i trzeba będzie szukaćinnych źródeł – i lepiej zacząć prace nad poszukiwaniami innych źródeł obecnie, kiedy mamy jeszcze bezpieczne zapasy węgla.
Dla tych, którzy podniosą lament i zrzucą wszystko na bezpieczeństwo energetyczne – węgiel zapewni nam bezpieczeństwo kiedy będzie pod ziemą…
Pozdrawiam,
Następny PO papraniec
To nie komuna, żeby państwo miało wiecznie dokładać do funkcjonowania kopalń, bo „nasza gospodarka oparta jest na węglu”. Jeżeli kopalnie przynoszą straty na każdej wydobytej tonie, to wydobycie węgla będzie ograniczane.
Niby dlaczego na P. Dudę?
Artykuł sponsorowany…
Wstyd