Poseł Konfederacji Grzegorz Braun powiedział w Sejmie: „Być może minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni”. Czym wywołał konsternację i natychmiastową reakcję Marszałek Witek, która odebrała głos parlamentarzyście. W mediach od prawa do lewa słychać „wycie”. W tej sytuacji widać zmowę medialną jak na dłoni. Można teraz sparafrazować słowa klasyka: „Słychać wycie? Znakomicie!”. Wydaje się, że taki właśnie był cel posła KOKON-u, który bardzo aktywnie wspiera kampanię prezydencką Krzysztofa Bosaka. Niestety media wpadły w panikę… A być może jest to już ostatni sygnał dla władzy, by ta się opamiętała, bo Polacy są już na skraju wytrzymałości. Ludziom potrzeba od zawsze igrzysk, które nam zafundowawno z wyborami prezydenckimi, ale teraz Rodacy oczekują chleba! I oby nie było tak, że władza się wyżywi, bo może dojść do plebiscytu na ulicach i to szybciej niż komukolwiek się wydaje…
„Być może minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni. Wypuśćcie naród z kwarantanny, czas najwyższy. Jeśli o teraz uczynicie, być może wykręcicie się jakoś sianem, być może nie wszyscy staną przed Trybunałem Stanu, być może minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni przy pl. Trzech Krzyży przez lud Warszawy ” – powiedział Grzegorz Braun i tłumaczył, że odwołuje się do wydarzeń historycznych z 1794 roku i 1831.
Marszałek nie wytrzymała presji. – „Przywołuję pana do porządku. Jesteśmy w roku 2020” – zaznaczyła Witek. Polityk Konfederacji stwierdził, że „być może historia jest obca pani marszałek”, ale zapewnił, że on nią żyje. – „I przestrzegam” – mówił bardzo spokojnie Grzegorz Braun, postulując o zwołanie konwentu seniorów. Pełna wypowiedź sejmowa poniżej:
Zostaw komentarz