Jednak opublikowanie materiału pozwalającego bez trudu go zidentyfikować w kontekście pedofilii (był jej ofiarą) dla celów związanych z walką polityczną jest obrzydliwe, haniebne i karygodne. Nie potrafię znaleźć słów na takiego człowieka, który się takich rzeczy dopuszcza.

Odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych w Polsce jest kuriozalnie śmieszna. Słowem można zabić. Gdyby dziennikarz wiedział, że za opublikowanie kłamliwego, szkalującego lub wtórnie wiktymizującego materiału jego redakcja będzie musiała zapłacić grube pieniądze, to zapewne spadłaby ilość sensacji w mediach.

To zdarzenie powinno być przyczynkiem do zmiany orzecznictwa – sądy cywilne powinny być bardziej surowe dla sprawców naruszeń (dziennikarza, redaktora naczelnego i wydawcy).

„Jerzy Głowacki Sentencja na dziś:

Sint quidam hómines non re, sed nómine.

Niektórzy są ludźmi nie z istoty, ale tylko z nazwy. Cyceron, O powinnościach

Tomaszowi Duklanowskiemu i tym, co go bronią”.