Szczepienia, szczepienia, szczepienia…
Już nie „pandemia” sama w sobie – ilość zakażeń, zgonów, (nie-)skuteczność maseczek, afera respiratorowa i temu podobne, ale przede wszystkim akcja szczepień to obecnie polityczno-medialny, a co za tym idzie, również i społeczny temat nr 1, w naszej i nie tylko naszej ojczyźnie.
Jest to w zasadzie dość zadziwiające, gdy spojrzeć na ten fakt z perspektywy bardziej wieloletniej. Jeszcze bowiem niedawno, nieco ponad rok temu tematyka szczepień nie budziła większego zainteresowania. Nie interesowała niemal nikogo. Środowisko ludzi domagających się bezpiecznych i dobrowolnych szczepień dzieci próbowało zainteresować tą arcyważną kwestią naród i władzę z mizernym raczej skutkiem. Dla większości ludzi temat ten po prostu nie istniał. Często – dopóki kogoś osobiście nie dotknęło nieszczęście… Wiadomo – oficjalnie tylko wyśmiewano się z „antyszczepionkowców”, a obywatelski projekt ustawy o zniesienu obowiązku szczepień został przez posłów wiodących partii kompletnie zbagatelizowany i ekspresowo wyrzucony do śmietnika. Bez większego zainteresowania społeczeństwa.
Teraz tymczasem temat ten ożył z nadzwyczajną siłą! I to w globalnych rozmiarach. Problem bezpieczeństwa, skuteczności, dobrowolności szczepień nie schodzi z ust rzesz ludzi na całym świecie. W naszym kraju okazało się, że tych „wstrętnych antyszczepionkowców” nagle namnożyło się aż bodaj około połowy populacji. Albo i lepiej (biorąc pod uwagę aktualne statystyki „wszczepialności”). Władza nie bardzo wie co z tym fantem zrobić. Chwyta się różnych pomysłów. Są bowiem na nią może jakieś odgórne naciski, aby jednak tego ludu dopaść ze szczepionką jak najwięcej, a najlepiej wszystkich poddanych, pardon, obywateli. Nie wiem.
W pewnej sprzeczności z takim nurtem postępowania, wyznaczonym przez światową „grupę trzymającą władzę” stoi niedawny dokument Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Chodzi o rezolucję 2361, ze stycznia tego roku, co prawda poświęconą generalnie sprawnej i skutecznej akcji szczepień, zawierającej jednak takie zapisy (apele do rządzących państwami) jak ten, by „dopilnować, aby obywatele byli informowani, że szczepienie nie jest obowiązkowe i że nikt nie jest pod presją polityczną, społeczną lub inną, aby się szczepić, jeśli tego nie chce” bądź też „aby nikt nie był dyskryminowany z powodu nie zaszczepienia się, ze względu na potencjalne zagrożenie dla zdrowia lub niechęć do szczepienia” i wreszcie „używać świadectw szczepień wyłącznie w wyznaczonym celu monitorowania skuteczności szczepionki, potencjalnych skutków ubocznych i zdarzeń niepożądanych” ! (zatem żadne „paszporty covidowe” przy przekraczaniu granic albo zakazy wejścia na koncert, mecz czy inną tego rodzaju imprezę bądź wjazdu do tego czy innego państwa dla niezaszczepionych).
https://pace.coe.int/en/files/29004/html?fbclid=IwAR1TD4Pr6xgKcnVB_Rof8RWHqDf5PmzUHvj57gar2ZawFnKbQdaMJS4O0Ks
W tym świetle szczególnie zatrważająco (a może groteskowo?) brzmią wypowiedzi Andrzeja Horbana (konsultanta krajowego w dziedzinie chorób zakaźnych, głównego doradcy premiera do spraw COVID-19, przewodniczącego Rady Medycznej !), takie jak ta:
– Konkret jest taki, że „idziemy” przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. (…) jeśli człowiek idzie po receptę i po poradę, to prawidłowa reakcja lekarza powinna być taka: pani droga, albo szanowny panie, czy pan, pani już się zaszczepił? Jeśli nie, to bardzo proszę podać rączkę, tu szczepimy. (…) Jeśli to się nie uda, do dokumentacji medycznej powinien trafić wpis, że pacjent odmawia szczepienia.
https://wiadomosci.wp.pl/polacy-nie-chca-sie-szczepic-prof-horban-ma-pomysl-jak-to-zmienic-6660598608013441v
Lub ta:
Czy do Polski również powrócą obostrzenia? – Jeżeli dojdzie do zwiększenia liczby zakażeń, (…) to oczywiście tak [wiadomo, że dojdzie (to już ustalone), bez wątpienia wrócą]. Wtedy będziemy starać się wybierać powiaty, gdzie ten odsetek osób zaszczepionych jest niewielki”!!!
https://wiadomosci.wp.pl/bedzie-lockdown-na-jesieni-prof-horban-podal-date-decyzji-6660483094873729v
Drodzy Państwo! Czy wy to widzicie? Czy mnie oczy nie mylą?
Karanie zbiorowe lokalnych społeczności, aby wymusiły na swoich „niepokornych” członkach zaszczepienie się ? !
Przecież to już jest wprost kalka z najgorszych wzorców. Żywcem wyjęta ze światów XX-wiecznych totalitaryzmów. Z najokropniejszych miejsc i momentów poprzedniego wieku. Czy pan Horban w ogóle wie co mówi? Czy jest ktoś, kto przyzwala na tego rodzaju wypowiedzi? Czy mamy spodziewać się, że jego słowa w jakiejś nieodległej przyszłości zmaterializują się w działaniach naszych rządzących?
Niestety na podstawie doświadczeń minionych kilkunastu miesięcy obawiam się, że tak. Że tego rodzaju i jeszcze gorsze rzeczy są przed nami.
Choć może i przymusu formalnie nie będzie.
Ale i tego już nie jestem pewien…
Zostaw komentarz