Od dziecięcego marzenia do własnego singla. Julia Mosiądz z Kalwarii Zebrzydowskiej ma zaledwie 14 lat, a już wystąpiła w „The Voice Kids” i podbija muzyczny świat. W rozmowie z Krzysztofem Sitko opowiada o pasji, tremie i marzeniach. „Przekonałam się, że wszystko jest możliwe” – wyznaje młoda wokalistka. Jej rada? „Nigdy, przenigdy się nie poddawać!”.

Krzysztof Sitko: Julio, spróbujmy zacząć od samego początku. Jak narodziła się Twoja miłość do śpiewania? Czy pamiętasz moment, w którym poczułaś, że muzyka jest czymś więcej niż tylko przyjemnością i może stać się ważną częścią Twojego życia?

Julia Mosiądz, 14 lat, Kalwaria Zebrzydowska: Moja miłość do śpiewania narodziła się już w dzieciństwie. Odkąd tylko zaczęłam mówić, zaczęłam również śpiewać. Już wtedy wiedziałam, że to jest właśnie to, co chcę robić i rozwijać.

Krzysztof Sitko: Każdy artysta ma swoją drogę do rozwijania talentu. Gdzie uczyłaś się śpiewu, kto pomagał Ci doskonalić warsztat wokalny i jakie doświadczenia najmocniej wpłynęły na to, jak śpiewasz dzisiaj?

Julia Mosiądz: Moja droga wokalna rozpoczęła się w dzieciństwie. Śpiewałam w domu różne piosenki – te z radia, z przedszkola oraz utwory, których słuchali moi rodzice. Po przeprowadzce z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej zaczęłam uczęszczać na lekcje śpiewu, a także do szkoły muzycznej, jeszcze jako przedszkolaczka. Od siódmego roku życia aż do dziś uczę się śpiewu u pani Katarzyny Nowak-Chmiel. Jest wspaniałą wokalistką i nauczycielką. Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej! Dzięki niej osiągam sukcesy i robię postępy.

Krzysztof Sitko: Czym jest dla Ciebie muzyka? Sposobem wyrażania emocji, ucieczką od codzienności, rozmową z drugim człowiekiem, a może przestrzenią, w której możesz być w pełni sobą? Co czujesz, kiedy stajesz przed mikrofonem i zaczynasz śpiewać?

Julia Mosiądz: Muzyka jest dla mnie jak inny świat, pozwala oderwać się od rzeczywistości. Słucham jej w każdej możliwej chwili – jest dla mnie wszystkim. Kiedy staję na scenie przed mikrofonem, zanim zacznę śpiewać, zawsze czuję lekki stres i dreszczyk emocji. Jednak gdy tylko zabrzmią pierwsze nuty podkładu i zacznę śpiewać, czuję się jak ryba w wodzie!

Krzysztof Sitko: Masz już na swoim koncie sukcesy konkursowe, w tym wyróżnienia związane z „Talentami 2022” i „Talentem 2023” w Wadowicach. Jak wspominasz te doświadczenia? Czego nauczyły Cię występy konkursowe, spotkania z innymi młodymi wykonawcami i oceny jurorów?

Julia Mosiądz: Te konkursy nauczyły mnie, że warto przełamywać własne bariery, pokazywać się innym i dzielić się z nimi emocjami.

Krzysztof Sitko: Udział w programie „The Voice Kids” to doświadczenie, które dla wielu młodych wokalistów pozostaje niezapomnianym etapem życia. Jak wyglądała Twoja przygoda z tym programem od kulis? Co najbardziej zapadło Ci w pamięć i co wyniosłaś z tego doświadczenia jako artystka i jako człowiek?

Julia Mosiądz: Występ w programie „The Voice Kids” był dla mnie niezwykłą przygodą (zobacz tutaj). Poznałam wielu wspaniałych ludzi, z którymi mam kontakt do dzisiaj. Wszyscy pracownicy i opiekunowie byli świetni, a atmosfera wprost genialna. Sam fakt, że dostałam się do programu telewizyjnego, był czymś niesamowitym! Był to chyba najbardziej stresujący występ w moim życiu – przed kamerami telewizyjnymi, publicznością i jury. Jestem jednak z niego bardzo dumna, ponieważ stanęłam na wymarzonej od dzieciństwa scenie.

Krzysztof Sitko: 19 października 2026 roku ukazał się Twój debiutancki singiel „Chwile jak te”. Co poczułaś, gdy po raz pierwszy usłyszałaś gotową wersję utworu, a co towarzyszyło Ci w dniu jego premiery? Czy publikacja pierwszej piosenki zmieniła coś w Twoim spojrzeniu na własne możliwości i dalszą drogę muzyczną?

Julia Mosiądz: Gdy po raz pierwszy usłyszałam swój utwór, byłam bardzo podekscytowana i nie mogłam doczekać się dnia premiery. Kiedy ustalono datę wydania piosenki, zarwałam noc i czekałam do północy, aby oficjalnie usłyszeć ją na platformach streamingowych. Byłam wzruszona, podekscytowana i szczęśliwa. Przekonałam się, że wszystko jest możliwe!

https://music.youtube.com/watch?v=P8zh7isuBTU

Krzysztof Sitko: Opowiedz nam o piosence „Chwile jak te”. Jak narodził się pomysł na ten utwór, co szczególnie Cię w nim porusza i z jakim przesłaniem chciałabyś dotrzeć do słuchaczy? Czy jest w tej piosence coś, co ma dla Ciebie osobiste znaczenie?

Julia Mosiądz: Moja piosenka „Chwile jak te” narodziła się pewnego dnia, kiedy poczułam natchnienie, aby napisać tekst. Bardzo chciałam, żeby utwór był energiczny, pozytywny i dawał ludziom szczęście.

Krzysztof Sitko: Każdy wykonawca czerpie inspiracje z różnych źródeł. Którzy artyści, wokalistki lub zespoły wywarli na Tobie największe wrażenie? Czy jest ktoś, kogo twórczość szczególnie Cię motywuje, a może marzysz o tym, by kiedyś wystąpić na jednej scenie ze swoim muzycznym idolem?

Julia Mosiądz: Marzę o tym, aby wystąpić na jednej scenie z Zalią, ponieważ to właśnie jej piosenkę śpiewałam w programie „The Voice Kids”.

Krzysztof Sitko: Jak sama określiłabyś swój muzyczny charakter? Bliżej Ci do popu, ballad, mocniejszych brzmień, a może lubisz eksperymentować i nie chcesz zamykać się w jednym gatunku? Jakie piosenki chciałabyś wykonywać w przyszłości i w jakim kierunku zamierzasz rozwijać swój styl?

Julia Mosiądz: Uwielbiam mieszać gatunki i słuchać każdego rodzaju muzyki, ale myślę, że najbliżej mi do popu – takiego radiowego, wesołego i dodającego energii.

Krzysztof Sitko: Za scenicznym występem często kryją się godziny ćwiczeń, przygotowań i pracy nad sobą. Jak wygląda Twój zwyczajny dzień, kiedy przygotowujesz się do występu lub nagrania? Jak radzisz sobie ze stresem, tremą i chwilami zwątpienia, które zapewne pojawiają się na drodze każdego młodego artysty?

Julia Mosiądz: W dniu występu lub nagrania zawsze dbam o to, żeby się wyspać, i wszystko robię na spokojnie. Nie śpieszę się. Zawsze jestem wtedy lekko zestresowana, ale też podekscytowana. Łatwo wyprowadzić mnie z równowagi, bo pojawiają się różne obawy i zastanawiam się, czy wszystko na pewno pójdzie dobrze. Przed występem robię rozgrzewkę, żeby rozluźnić struny głosowe i lepiej brzmieć.

Krzysztof Sitko: Muzyka zajmuje ważne miejsce w Twoim życiu, ale człowiek nie składa się wyłącznie ze swojej pasji artystycznej. Jakie masz zainteresowania poza śpiewaniem? Co lubisz robić w wolnym czasie, co Cię relaksuje, inspiruje i pozwala oderwać się od codziennych obowiązków?

Julia Mosiądz: Oprócz śpiewania kocham tańczyć! Tańczyłam już jako mała dziewczynka, a teraz rozwijam tę pasję w Studiu Finezz w Wadowicach, w grupie „The Countdown”. Odnosimy wiele sukcesów – między innymi trzy razy z rzędu wygraliśmy Mistrzostwa Polski WADF. Lubię też malować, ale zdecydowanie w moim życiu przeważa muzyka. Gram również na flecie poprzecznym i od kilku lat występuję w Kalwaryjskiej Miejskiej Orkiestrze Dętej. W wolnych chwilach lubię także ćwiczyć, uprawiać gimnastykę i sport.

Krzysztof Sitko: Jaką osobą jesteś poza sceną? Co najbardziej cenisz w ludziach, jakie wartości są dla Ciebie ważne i co sprawia, że czujesz się szczęśliwa? Czy publiczność, która poznaje Cię przede wszystkim przez muzykę, zobaczyłaby w Tobie dokładnie tę samą osobę, którą znają Twoi najbliżsi?

Julia Mosiądz: Jestem osobą towarzyską i otwartą. Uwielbiam poznawać nowych ludzi i zawierać nowe znajomości. Jestem też wygadana. Lubię osoby, z którymi mogę porozmawiać zarówno na poważne tematy, jak i pośmiać się oraz po prostu rozluźnić.

Krzysztof Sitko: W rozwijaniu młodego talentu ogromne znaczenie mają ludzie, którzy wspierają, motywują i pomagają uwierzyć we własne możliwości. Jaką rolę w Twojej muzycznej drodze odgrywają rodzina, przyjaciele i nauczyciele? Komu szczególnie chciałabyś podziękować za dotychczasowe wsparcie?

Julia Mosiądz: Moi rodzice wspierają mnie od dziecka. Zawsze są przy mnie i pomagają mi podejmować odpowiednie decyzje. Nie mogłabym bez nich żyć ani dojść do miejsca, w którym jestem teraz.

Krzysztof Sitko: Gdybyś mogła przenieść się kilka lat w przyszłość i zobaczyć siebie na wymarzonej scenie, jak wyglądałby ten obraz? O jakich koncertach, nagraniach, współpracach lub artystycznych wyzwaniach marzysz? Czy masz już konkretne plany dotyczące kolejnych singli i dalszego rozwoju muzycznego?

Julia Mosiądz: Chciałabym kiedyś zostać popularną wokalistką. Marzę o występach na wielkich scenach, rozdawaniu autografów i dawaniu ludziom szczęścia.

Krzysztof Sitko: Na zakończenie chciałbym oddać Ci głos i pozostawić przestrzeń na wszystko, o co być może nie zapytałem. Co chciałabyś powiedzieć osobom, które dopiero poznają Twoją muzykę, a także młodym ludziom, którzy mają własne marzenia, lecz czasami brakuje im odwagi, by zrobić pierwszy krok? Jak chciałabyś, aby słuchacze zapamiętali Julię Mosiądz – nie tylko jako wokalistkę, ale przede wszystkim jako człowieka?

Julia Mosiądz: Chciałabym powiedzieć wszystkim, aby nigdy, przenigdy się nie poddawali i zawsze dążyli do celu, bo ciężka praca popłaca. Dzięki niej uda się osiągnąć wymarzony cel i sukces!

Krzysztof Sitko: Julio, bardzo dziękuję Ci za rozmowę, szczerość i podzielenie się z Czytelnikami Pressmania.pl swoją muzyczną historią, marzeniami i planami. Życzę Ci wielu sukcesów, niegasnącej pasji, odwagi w realizowaniu kolejnych zamierzeń oraz wielkich scen, na których będziesz mogła dzielić się swoim talentem i radością z publicznością. Niech „Chwile jak te” będą dopiero początkiem pięknej muzycznej drogi!