Ponad 3 mln Polaków podczas ostatnich wyborów prezydenckich pokazało czerwoną kartkę politykierom. Ponad 3 mln ludzi poszło na wybory, bo uwierzyło że przeszła pora na zmiany i te zmiany są możliwe. Prawdziwym zwycięzcą w wyborach prezydenckich okazał się Paweł Kukiz i właśnie zmiana. Zmiana, która wdziera się teraz wszędzie, jest widoczna najmocniej w internecie ale na ulicach, dociera również na salony. Wywołuje dumę, szansę na lepsze jutro i budzi też w niektórych ogromny strach zwłaszcza w obozie rządzących, u jednych wywołuje katharsis u innych panikę. Zaczyna się straszenie średniowieczem, zacofaniem, zamachem na bezpieczeństwo Polski szeroko pojmowane. Zaczyna się obrzydliwe obrażanie tych, którzy tę zmianę wyprowadzili na ulicę. Do tej pory zamkniętą, schowaną w szufladzie, czasem zapomnianą i zakurzoną, wystraszoną i niepewną siebie w przemyśle propagandy sukcesu ale jednak żywą. Nie jest to zmiana generacyjna, bo młodzi w polityce byli obecni zawsze, ta zmiana czekała już od lat, tylko nie było tej siły, która by ją z tej szuflady mogła wyciągnąć i dodać jej skrzydeł. Udało się to zrobić Pawłowi Kukizowi ! I tak my Polacy stajemy się świadkami nowego, nowej historii, kiedy upartyjnione do szpiku swych struktur państwo dostaje szansę na przywrócenie normalności. Od parkingowego po dyrektora jak nasz kraj długi i szeroki – miejsce pracy w większości zależne od powiązań, układów partyjnych. Rozbudowana wykraczająca poza granicę normalności, granicę przyzwoitości, zdrowego rozsądku i dobrego zarządzania (gospodarności)  – administracja na każdym jej szczeblu. Wszędzie obecne wpływy partyjne, jesteś poza środowiskiem jesteś przegrany, bo mało kto sprawdzi twoje kompetencje, umiejętności i doświadczenie. Idealne przyłożenie modelu partiokracji polskiej do tej meksykańskiej a PO jak PRI. Wygrana zmiany to wygrana z tą machiną, to wygrana z pierwszym jej batalionem. Bitwa wygrana, ale wojna o godną Polskę trwa, partiokracja umiera i nie możemy dopuścić do jej reanimacji w żadnej postaci (również nowoczesnej). Kolejny etap : kolejna bitwa tym razem o JOW. Musimy ją wygrać !