Panie poseł Kukiz’15 Agnieszka Ścigaj napisała do mnie, ale dopiero dziś 24 września, odebrałem tą wiadomość, bo nigdy nie zaglądałem do folderu inne 😛 Sama jest pani sobie winny, gdyby pani i pani towarzysze mnie nie zablokowali na FB, odpowiedziałbym na tą wiadomość wcześniej 😛

Pisownia oryginalna poseł Ścigaj, cytuję jej info. na priv FB skierowane do mnie w całości:

Panie Krzysztofie, od początku wiem że Pan ma do mnie sporo uwag i nie pała pan sympatią do mnie. Nic na to nie poradzę,ale ja do Pana miałam sporo szacunku i respektu- jak do wszystkich „wojowników” . Natomiast straciłam go, jak naocznie przekonałam się o Pana intencjach. Przeczytałam na jakimś portalu Pana sprawozdanie i posłuchałam nagrania z ostanich 13 minut Pana udziału w spotkaniu. Oczywiście może Pan się bronić że takie są fakty, ale to jest gdaka na poziomie obecnej klasy politycznej i marnych dziennikarzy..z którymi musimy walczyć na codzień . Chce Pan uchodzić za jedynego walczącego i lansować się na prawdziwego wojonika. Tylko moim skromny zdaniem Pana działania nie mają nic w wspólnego z ideami ,walką do konca…zwykły lans. Owszem może Pan mi zarzucić,że nie widział Pan mnie wczesniej na necie i z ulotkami …ale własnie tym się różnimy , że 20 lat cięzko pracowałam bez „kamerki” – uczyłam ludzi jak się mają oragnizowac by przetrwać, stworzyłam kilkadzesiąt miejsc pracy w tym głownie dla niepełnosprwnych…Nie piszę po to by tu się jakoś Panu chwalić, ale po to że zawiodłam sie kolejny raz na tzw. wojowniku. Nie zostawia sie generała i nie pluje na niego tylko dlatego, że się chwilowo bilnas korzyści nie ułożył po naszej myśli. Cieszę sie że Pan pomaga Anecie, bo to dobra i dzielna dziewczyna ale niestety obecnie wokół siebie potrzebujemy solidnego wsparcia ludzi, którzy ufają sprawie bez względu na wszystko….bo do naszego hejtu partie zatrudniły 300 osób, i sporo dziennikarzy opłaciły. Więc ma kto w nas i Pawła ładować. Nie bedę marnowac już czasu na dialog z Panem , choć nie ukrywam że kiedyś miałam taką nadzieje że nawiążemy dobre relacje. Ale jak widać nasze intencje diametralnie się róznią. Życzę powodzenie , ale ja mam z kim walczyć…wolę wrogów zdeklarowanych a nie udających przyjaciół sprawy.

Pani Poseł, a więc , żeby było jasne i pewne! Nie jestem pani wrogiem!
Jestem wrogiem tego co pani prezentuje, w jaki sposób dostała się pani na jedynkę w Krakowie! Nigdy nie udawałem przyjaciela pani sprawy 😛 bo jakoś nie widzę Naszych wspólnych spraw!

Zadałem proste pytanie w Oslo: jaką macie ofertę dla Polaków za granicami Polski?
Odpowiedź była prosta i szczera: Nie wracajcie!

To pani broniła wnuków bandery i wmawiała mi, jak są potrzebni Polsce! Mam nagrane całe spotkanie! Pytałem czy mogę nagrywać! Ipad leżał na stole! Nie tak jak sugeruje p. kuzynka Justyna Stanek, że nagrywałem spod stołu! Do wiadomości p. i kuzynki , która sugerowała, że byłem pijany na spotkaniu w Oslo. Nie jeżdżę po pijaku!

Pamiętam, że z informacji Dariusza P., wynikało , że miała pani podpisany kontrakt z uniwersytetem w stanach, miała pani, być wykładowcą 🙂 Mogę poznać nazwę tego uniwersytetu?

Ps. Jestem bardzo ciekawy ile kosztowało jedno miejsce pracy niepełnosprawnego w tej pani „Opoce”? I kto za to wszystko płacił? Łatwo wziąć dotacje z Unii i udawać że się pomaga 😛

Nie wiem co ma wspólnego z tematem Aneta i Maksiu?
No chyba tyle, że z powodu mojej osoby, wielu z was stwierdziło, że nie pomożecie Anecie, skoro ten oszołom Kaktus jej pomaga!

Chciałem zadać pani wiele pytań w Oslo, uszanowałem temat spotkania: Barnevernet i temat polskich dzieci! Na naszym pierwszym spotkaniu w Tawernie, zwróciłem uwagę, że jako poseł ziemi krakowskiej, nic pani o Krakowie nie wie!

Chciałem też zadać pytanie: jak się pani czuje z tym, że dyrektorem waszego biura jest Dariusz P., człowiek z wyrokami za kradzieże? Ale o tym pani lepiej wie odemnie 😛

Dlaczego na stronach KWW Kukiz’15 do dnia wyborów, na liście kandydatów istniało TYLKO pani nazwisko?

W jednym się z panią zgadzam: tak ! UWAŻAM się za ostatniego Sprawiedliwego! Jako Jedyny piszę i mówię prawdę prosto w oczy!

Popełniam błędy, to fakt! Błędem było moje zaangażowanie się w Kukiz Army, w W’15! Ale to tylko dlatego, że uwierzyłem Pawłowi! Uwierzyłem w jego słowa! Byłem gotowy, wrócić do kraju i walczyć z nim, ramię w ramię! Niestety Paweł zdradził swoich WoJOWników! Obstawił się ludźmi z teczek! Takimi jak pani! Jak Tyszka, Apel i paru jeszcze 🙁 Może kiedyś , zbierze się pani na odwagę i opiszę szopkę przedwyborczą w Krakowie?

Ja lansu nie potrzebuje, robię to co robię i jest mi z tym dobrze 😛 Ja w zgodzie ze słowami Pawła: patrze wam na ręce 🙂 Przecież prawdziwa cnota, krytyki się nie boi 😛 ale wy, wybraliście blokowanie mnie i moich postów na FB, zamiast odniesienia się merytorycznego 😛

Nie zamknę ryja i będę głośno negował wasze złe działania! Bo jak n razie nic dobrego nie widzę! Mógłbym, jeszcze pisać i pisać, tylko po co? Niewielu doczyta do końca, jeszcze mniej, zrozumie ten tekst 😛

Ja bez kamerki działam 30 lat, działam za swoje, pomagam za swoje 😛 Kiedyś te pytania, postaram się zadać pani prosto w oczy. Jak i wiele innych. Dziękuje za poświęcenie mi tych paru cennych chwil, za napisanie wiadomości do mnie, jeśli nie napisała tego Justyna S. 😛

Sprostowanie.
Dziś 24 września 2016 roku, odebrałem tą wiadomość, bo nigdy nie zaglądałem do folderu inne 😛 Gdyby pani i pani towarzysze mnie nie zablokowali, odpowiedziałbym na tą wiadomość wcześniej 😛

A tak przy okazji mam oddane 40 litrów krwi. Walczyłem o prawa robotników, gdy inni kładli uszy po sobie w imię poprawności politycznej. Kiedyś może napisze tekst o Kaktusie, kim jest, skąd jest i dlaczego jest jaki jest.

Adamek Krzysztof vel Kaktus
Oslo 24 09 2016