SYBIRAKÓW !

Władze RP zgodnie z ustaleniami w Magdalence szanowały i szanują zbrodniarza Jaruzelskiego i komunistów obojętnie pod jakim szyldem się dzisiaj kryją.
Zrozumiałe, że postkomuniści, Bolki i oportuniści mu wiele zawdzięczają i chyba dziesiątki lat to się nie zmieni. Będą tylko między sobą walczyć do lepszy dostęp do koryta, by nażreć się do syta!
Nie jestem Jackowskim (mieszkałem koło niego ok. 50 m, ale wtedy dopiero zaczynał i mnie nic mądrego nie powiedział, bo poszedłem do niego z ciekawości…), ale jestem przekonany, że tak będzie, bo mnie rehabilitować nie chcą za krytykę m.in. komunizmu w latach 1979-1980.

W lutym 2006 roku prezydent Lech Kaczyński podpisał postanowienie o odznaczeniu Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru.
Po ujawnieniu tego kancelaria prezydenta podała, że jej pracownicy „wbrew woli prezydenta, a także bez wiedzy i zgody dyrektora Biura Kadr i Odznaczeń, wpisali nazwisko generała na listę odznaczonych i przekazali do podpisu prezydentowi” – ale Lech Kaczyński jednak podpisał wniosek!
W marcu 2006 roku Jaruzelski zwrócił prezydentowi odznaczenie.

Otóż: Po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną w 1940 r., aresztowano tam Jaruzelskich i wiosną 1941 r. (PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA DATY!) chcąc uniknąć deportacji Władysław Jaruzelski (ojciec) składa w imieniu swoim i niepełnoletnich dzieci: Wojciecha i Teresy podanie o przyznanie obywatelstwa ZSRR. (w tytule część ankiety, a tłumaczenie ankiety osoby aplikującej o obywatelstwo radzieckie). Owszem ich przemieszczono na Syberię i zamieszkiwali w Bijsku w domu przy ulicy Gorkiego 37, nie pracowali przy wyrębie lasu: ojciec pracował jako wozak w fabryce mączki, a syn w piekarni, z której miał chleb i donosił „dodatkowo” mąkę do domu!
Oto część dokumentu (bo całość by go za bardzo kompromitowała), który kiedyś Jaruzelski zamieścił w swoim życiorysie w Internecie, ale potem usunął z tym, że ja już go skopiowałem.
Zadbałem o to jako ziomek przez niego represjonowany. Oto ten dokument:

A N K I E T A (Zdjęcia: Wojciecha J. i ojca Włodzimiera J.)

Niżej z lewej jest tylko koniec wyrazu WOPROSY, a z prawej
SY (=PYTANIA) OTWIETY (=ODPOWIEDZI)

Jaruzelskij Władi(mirowicz = syn Włodzimierza)
Wojciech
1888 (data urodzenia ojca, bo on urodził się 6.07 1923)

A zatem można by pomyśleć, że ma imiona: Włodzimierz, Wojciech, a przecież jego imiona, to Wojciech, Witold, a „Włodi” to widoczna część imienia ojca! Ankieta ta została tak poucinana, aby nie odczytać za dużo, co mogłoby kompromitować go.

A tu dodatkowo mój wiersz:

Czy Jaruzelski to Jaruzelski?
„Wańka wstańka” często słyszy się!
Bo czy bym mógł być wrogowi wierny
Temu, co gnębił Polaków też

Zesłał na Sybir jego rodzinę,
Nie karczowała ona tam las!.
Zwłoki ojca są tam gdzieś w mogile,
A syn żyje za to ponad stan!

Niemcy przyznały się do swych zbrodni.
Rosja do Katynia do dziś nie!
On w kraju chwalił ten system podły
I wciąż poniżał narodu cześć…

Że Jaruzelski to Jaruzelski!!!
Gdy tak pomyślę, to wierzę już!
Oportunistą się nazwał przecież,
A to wyjaśnia wszystko bez słów!

Bo taki człowiek dla swych korzyści
Powie i zrobi, co każe boss.
Przykre, że prawie Polacy wszyscy
Mylą ten wyraz z OPOREM wciąż!

Wierny do końca uczeń Stalina,
Nazwisko własne lub cudze ma!
Wielu przykładem był jak się wspinać,
A dla mnie to zdrajca, tyran…!
Franciszek Krzysiak dysydent Gdańsk 05.02.2009 r.